Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Grażyna Bąkiewicz
‹A u nas w domu…›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA u nas w domu…
Data wydania2 października 2018
Autor
IlustracjeKatarzyna Kołodziej
Wydawca Literatura
SeriaA to historia!
ISBN978-83-7672-583-3
Format144s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena24,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, historyczna
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: To dopiero są diablęta!
[Grażyna Bąkiewicz „A u nas w domu…” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „A u nas w domu…” Grażyna Bąkiewicz w ciekawy sposób przybliża młodym czytelnikom postać Karola Scheiblera. Aby ich zainteresować opowieścią o dokonaniach jednego z największych łódzkich przemysłowców, autorka bohaterami książki uczyniła bowiem dzieci fabrykanta i właśnie z ich perspektywy poznajemy ówczesne wydarzenia.

Marcin Mroziuk

Mała Esensja: To dopiero są diablęta!
[Grażyna Bąkiewicz „A u nas w domu…” - recenzja]

W „A u nas w domu…” Grażyna Bąkiewicz w ciekawy sposób przybliża młodym czytelnikom postać Karola Scheiblera. Aby ich zainteresować opowieścią o dokonaniach jednego z największych łódzkich przemysłowców, autorka bohaterami książki uczyniła bowiem dzieci fabrykanta i właśnie z ich perspektywy poznajemy ówczesne wydarzenia.

Grażyna Bąkiewicz
‹A u nas w domu…›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA u nas w domu…
Data wydania2 października 2018
Autor
IlustracjeKatarzyna Kołodziej
Wydawca Literatura
SeriaA to historia!
ISBN978-83-7672-583-3
Format144s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena24,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, historyczna
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Trzeba zaś podkreślić, że w latach 60. XIX wieku Łódź przeżywała okres wielkiego rozwoju, w czym miał spory udział właśnie Karol Scheibler. Nie chodzi jedynie o to, że był on właścicielem najnowocześniejszych fabryk włókienniczych i zgromadził ogromny majątek. W „A u nas w domu…” jesteśmy też świadkami choćby jego działalności charytatywnej oraz dużego zaangażowania w budowę linii kolejowej między Łodzią i Koluszkami.
Niezwykłe powodzenie Karola Scheiblera w interesach (wszak skorzystał nawet na kryzysie na rynku bawełnianym, spowodowanym wojną secesyjną w Stanach Zjednoczonych) sprawiło, że po mieście krążyły opowieści jakoby nie był on człowiekiem, lecz diabłem! A podsycały je jeszcze takie fanaberie przemysłowca, jak sprowadzenie pianoli i pokazanie, że potrafiłby na niej zagrać nawet kot.
Jesteśmy świadkami tego, że akurat takimi pogłoskami dzieci fabrykanta specjalnie się nie przejmują, ale inne historie zasłyszane od służby wywierają na nich znacznie większe wrażenie. Nawet trudno się im dziwić, bo przecież gdyby bajka o podziemnym jeziorze i morskiej kobiecie okazałaby się prawdziwa, to zagłada czekałaby całą Łódź, a wraz z nią rodzinę Scheiblerów… Młodzi bohaterowie próbują więc zapobiec temu nieszczęściu, a z kolei ich poczynania dostarczają czytelnikom wielu okazji do śmiechu.
Obserwując kolejne scenki z beztroskiego dzieciństwa dzieci fabrykanta, nie tylko świetnie się bawimy, ale dowiadujemy się również, jak wyglądała ówczesna Łódź czy z jakich rozrywek korzystali jej mieszkańcy. Pogodną atmosferę tej opowieści jeszcze wzmacniają sympatyczne ilustracje Katarzyny Kołodziej. Warto jednak podkreślić, że Grażyna Bąkiewicz ukazuje w książce jedynie to jaśniejsze oblicze miasta, nie zapuszcza się bowiem ze swymi bohaterami do miejsc, w których piszczała bieda. Trzeba zaś pamiętać, że nie bez przyczyny zbuntowani tkacze chcieli w 1861 roku podpalić fabrykę Karola Scheiblera. No cóż, postępu jednak nie dało się powstrzymać, o czym możemy się też przekonać czytając „A u nas w domu…”.
koniec
26 września 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Z tego cyklu

Przedświąteczne zamieszanie
— Marcin Mroziuk

Nadmorskie zagadki sprzed pół wieku
— Wojciech Gołąbowski

Dedukcja i szczęście
— Marcin Mroziuk

Zadziwiające odkrycia na wyciągnięcie ręki
— Marcin Mroziuk

Na koniec świata i z powrotem
— Marcin Mroziuk

Wiejski superbohater
— Marcin Mroziuk

Kradzież nigdy nie popłaca
— Marcin Mroziuk

Pluszak dla taty
— Marcin Mroziuk

Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych
— Marcin Mroziuk

Na przekór zimnu
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Zaciekła rywalizacja o palmę pierwszeństwa
— Marcin Mroziuk

Średniowieczna rewia mody i amory
— Marcin Mroziuk

Podwórkowy eksperyment polityczny
— Marcin Mroziuk

Średniowieczna propaganda
— Marcin Mroziuk

Iluzjoniści i archeolodzy
— Marcin Mroziuk

Grunt to umieć kombinować
— Marcin Mroziuk

Potęga słowa pisanego
— Marcin Mroziuk

Tajemnice nie tylko królewskie
— Marcin Mroziuk

Jak przegrał głupi malarz
— Marcin Mroziuk

Ziarno prawdy ukryte w legendzie
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.