Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost
‹Smerfy #27: Smerfy na letnisku›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSmerfy #27: Smerfy na letnisku
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiPascal Garray
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklSmerfy
ISBN9788328142312
Format48s. 216x285 mm
Cena24,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o komiksach: Sielanka nigdy nie trwa wiecznie
[Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost „Smerfy #27: Smerfy na letnisku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Smerfach na letnisku” możemy się przekonać, że nawet niebieskie ludziki czasem potrzebują dłuższego odpoczynku. W efekcie będziemy mogli obserwować, jakie komplikacje się pojawiają, gdy chętnych na wakacje jest zbyt wielu.

Marcin Mroziuk

Krótko o komiksach: Sielanka nigdy nie trwa wiecznie
[Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost „Smerfy #27: Smerfy na letnisku” - recenzja]

W „Smerfach na letnisku” możemy się przekonać, że nawet niebieskie ludziki czasem potrzebują dłuższego odpoczynku. W efekcie będziemy mogli obserwować, jakie komplikacje się pojawiają, gdy chętnych na wakacje jest zbyt wielu.

Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost
‹Smerfy #27: Smerfy na letnisku›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSmerfy #27: Smerfy na letnisku
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiPascal Garray
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklSmerfy
ISBN9788328142312
Format48s. 216x285 mm
Cena24,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jeśli weźmie się pod uwagę, ile napraw i wynalazków bierze na siebie Pracuś, to nie jest wcale tak wielkim zaskoczeniem, że to właśnie jemu w końcu puszczają nerwy. Szkopuł w tym, że dopóki jest w wiosce, dopóty nie może a dobre uwolnić się od próśb innych Smerfów. Jak zwykle niezawodny jest Papa Smerf, który poleca zmienić mu na jakiś czas otoczenie.
Początkowo wydaje się, że wyprawa Pracusia w okolice jeziora w górach to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Nie dość bowiem, że szybko odzyskuje pełnię sił, to nawet udaje mu się zbudować tam domek. Tyle że właśnie to staje się początkiem kolejnych komplikacji. Jak łatwo się domyślić, nie musimy długo czekać, aby znaleźli się inni amatorzy wakacji na łonie natury. Przy większej liczbie wczasowiczów już na samym początku konieczne staje się zaś rozwiązanie rozmaitych problemów organizacyjnych – wszak dla każdego potrzebne jest jakieś lokum, a żeby ktoś mógł leniuchować, ktoś inny musi pracować…
W miarę rozwoju wydarzeń możemy obserwować rozmaite zmiany w zachowaniu Smerfów – i to zarówno tych odpoczywających nad jeziorem, jak i tych przebywających wciąż w wiosce. Przede wszystkim w komiksie wykpione zostają różne dobrze znane nam zachowania wczasowiczów, a autorzy ukazują też przemiany, jakie zachodzą w niegdyś spokojnej okolicy, gdzie po jakimś czasie trudno już mówić o zapierających dech widokach, które mógłby uwiecznić na swych płótnach Malarz, czy o pięknie tego miejsca dającym natchnienie Poecie.
Przekonamy się także, że w społeczności Smerfów każdy z nich ma swoją ważną rolę do odegrania, a ich podział na dwie grupy powoduje, że zaczyna im się gorzej wieść. Wiadomo przecież na przykład, że to Farmer najlepiej potrafi zadbać o uprawę roślin, a Kucharz przyrządza najsmerfniejsze posiłki – co mocno odczuwają Smerfy niemogące z nich skorzystać z ich talentów.
Dodatkowe emocje czytelnikom zapewnia zaś Gargamel, który wpada na nowy sposób odnalezienia drogi do wioski Smerfów. Co ciekawe, mimo różnych problemów (za które częściowo odpowiedzialny jest Klakier) tym razem wreszcie udaje mu się dotrzeć do celu. Z kolei pozbycie się stamtąd złego czarownika wymaga sporo zachodu i sprytu ze strony Papy Smerfa, którego poczynania obserwujemy ze sporym zainteresowaniem. Najważniejsze jest jednak to, że w albumie znajdziemy nie tylko wciągającą historyjkę, lecz także mnóstwo naprawdę zabawnych scen, co sprawia, że lektura tego komiksu może być po prostu doskonałą rozrywką.
koniec
27 marca 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zimno i do Wrót Baldura daleko
— Miłosz Cybowski

Zły wampir i nierozgarnięci bohaterowie
— Miłosz Cybowski

NieZjawiskowy spadek formy
— Wojciech Gołąbowski

Bohaterowie, jakich potrzebujemy
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

W pięknym lesie
— Maciej Jasiński

Dlaczego dziupla
— Wojciech Gołąbowski

Legendy miejskie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Conan jakich wielu
— Miłosz Cybowski

Machlojki w zimowej wiosce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Coś tu nie wyszło
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Sierpień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.