Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Anna Kańtoch
‹Samotnia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSamotnia
Data wydania26 kwietnia 2023
Autor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-67674-26-3
Format376s. 135×210mm
Cena46,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Śledztwo po omacku
[Anna Kańtoch „Samotnia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Samotni” na uwagę zasługuje nie tylko ciekawa intryga kryminalna, ale również sposób, w jaki Anna Kańtoch wykorzystała w powieści ograniczenia głównego bohatera wynikające z jego stanu zdrowia.

Marcin Mroziuk

Śledztwo po omacku
[Anna Kańtoch „Samotnia” - recenzja]

W „Samotni” na uwagę zasługuje nie tylko ciekawa intryga kryminalna, ale również sposób, w jaki Anna Kańtoch wykorzystała w powieści ograniczenia głównego bohatera wynikające z jego stanu zdrowia.

Anna Kańtoch
‹Samotnia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSamotnia
Data wydania26 kwietnia 2023
Autor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-67674-26-3
Format376s. 135×210mm
Cena46,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Książka Anny Kańtoch aż się prosi o podtytuł „czego pisarz nie widział”. Nie chodzi jedynie o to, że bohaterem i zarazem narratorem jest tutaj autor kryminałów, który na skutek wypadku utracił wzrok. W miarę rozwoju wydarzeń można bowiem dojść do wniosku, że Leon Cichy nie dostrzegał wielu istotnych rzeczy dziejących się w jego najbliższym otoczeniu wtedy, gdy jeszcze nie był ślepy. Z punktu widzenia czytelników istotne jest jednak przede wszystkim to, że w „Samotni” zagadka goni zagadkę.
Już na początku dowiadujemy się, że niejasne są nawet okoliczności, w jakich bohater został potrącony przez samochód. Trudno ocenić, czy nie pamięta on tego zdarzenia na skutek doznanego urazu, czy raczej jest to efekt zbyt dużej ilości napojów wyskokowych wypitych przez niego feralnego wieczoru. Jakby tego było mało, Leon Cichy podejrzewa, że kobieta podająca się za jego żonę wcale nią nie jest! Tylko czy to raczej nie jest jakiś kolejny problem z jego pamięcią, bo z jakiego powodu miałaby się ona troskliwie zajmować obcym mężczyzną? Sytuację komplikuje zaś to, że pisarz całkiem niedawno poślubił Julię w trakcie pobytu we Włoszech (chyba w ten sposób starając się odreagować rozpad wcześniejszego małżeństwa) i nikt z jego rodziny jej nie zna…
W tych okolicznościach trudno nie podzielać obaw bohatera, że nikt nie potraktuje poważnie jego podejrzeń. Mimo to stara się zweryfikować tożsamość kobiety mieszkającej z nim pod jednym dachem w położonym na odludziu domu (czyli tytułowej Samotni). Nie daje mu bowiem spokoju, że Julia „druga” wprawdzie sporo wie o tym, co działo się we Włoszech, ale zachowuje się trochę inaczej niż poślubiona przez niego dziewczyna. Pisarz przede wszystkim nie rozumie, czemu jego rzekoma żona drąży temat pewnego morderstwa opisanego w jego dawnej książce – wszak ta prawdziwa nawet nie lubiła kryminałów! Problemem jest zaś również to, że Leon Cichy z powodu swej ślepoty musi przy wielu codziennych sprawach korzystać z pomocy osoby, której zwyczajnie nie ufa…
W tym momencie można by jeszcze uznać, że to wszystko jest jedynie urojeniami narratora, który po utracie wzroku nie potrafi odnaleźć się w nowej dla niego rzeczywistości. Nasza ocena sytuacji jednak musi się zmienić, kiedy Leon Cichy niespodziewanie odkrywa popełnienie zbrodni. Jak łatwo się domyślić, bohater stara się ustalić, jaki jest związek tego morderstwa z wcześniejszymi wydarzeniami, a także kto jest sprawcą. Oczywiście musi przy tym polegać na pomocy innych osób, co znacznie wydłuża drogę do poznania prawdy. W efekcie możemy w napięciu obserwować jego poczynania, a co ważne Anna Kańtoch przygotowała tutaj dla nas kilka niespodzianek związanych zarówno z bieżącymi wydarzeniami, jak i z przeszłością pisarza.
Nic dziwnego, że kolejne strony „Samotni” pochłania się w błyskawicznym tempie, a lektura „nagrań” Leona Cichego może nam dostarczyć naprawdę wielu emocji. Najważniejsze jest zaś to, że finał tej historii okazuje się nie tylko dość zaskakujący, ale również w pełni satysfakcjonujący dla czytelników.
koniec
11 czerwca 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Koniec, czyli początek
— Marcin Mroziuk

Rodzinne tragedie
— Marcin Mroziuk

Przeszłość zawsze powraca
— Marcin Mroziuk

Z zegarmistrzowską precyzją
— Marcin Mroziuk

Śmierć na plaży
— Marcin Mroziuk

Upalne lato po Czarnobylu
— Anna Nieznaj

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Tegoż autora

Wiedza ma zawsze swoją cenę
— Marcin Mroziuk

Zaciekła rywalizacja o palmę pierwszeństwa
— Marcin Mroziuk

Bardzo długa rekonwalescencja
— Marcin Mroziuk

Śmiech zabija strach
— Marcin Mroziuk

Fundacja: Sez. 1. odc. 6. Walka na kilku frontach
— Marcin Mroziuk

Praca w kulturze w trybie zadaniowym
— Marcin Mroziuk

Utracony skarb
— Marcin Mroziuk

Prawdziwa przyjaźń zawsze zwycięża
— Marcin Mroziuk

Próby ognia i wody
— Marcin Mroziuk

Przerażający niewypał
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.