Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Online: It’s evolution, babe!
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Co wyjdzie z połączenia telefonu komórkowego i jabłka? Dużo, dużo złota. Jak otrzymać muszlę i dlaczego połączenie radiacji z bronią nie musi doprowadzić do powstania bomby atomowej? Te i wiele innych problemów związanych z ewolucją oferuje nam „Doodle God 2”.

Miłosz Cybowski

Online: It’s evolution, babe!
[ - recenzja]

Co wyjdzie z połączenia telefonu komórkowego i jabłka? Dużo, dużo złota. Jak otrzymać muszlę i dlaczego połączenie radiacji z bronią nie musi doprowadzić do powstania bomby atomowej? Te i wiele innych problemów związanych z ewolucją oferuje nam „Doodle God 2”.
Początki są łatwe...
Początki są łatwe...
Wcielając się w boga, zabawiamy się w tej grze w rozwój nowego świata. Na początku dostajemy do rąk cztery podstawowe żywioły, przy pomocy których będziemy mogli stworzyć bardzo, bardzo wiele. Poprzez mieszanie ich ze sobą i otrzymywanie nowych składników nasz świat będzie stopniowo, choć niekoniecznie równomiernie, ewoluował z pozbawionego roślinności pustkowia aż po wielkie metropolie z drapaczami chmur.
O ile na samym początku ewolucja świata postępuje bardzo sprawnie, wraz ze wzrostem kolejnych składników oraz kategorii robi się coraz trudniej. Z czterech żywiołów, stanowiących zarówno elementy możliwe do wykorzystania, jak i kategorie zawierające w sobie wszelkiej maści pochodne im składniki (pod ogniem znajdziemy lawę, siarkę, węgiel i słońce, a zakładka ziemia kryje m.in. kamień, piasek i glinę) dojdziemy stopniowo do dziesięciu, co w połączeniu z poszczególnymi elementami daje dziesiątki, a nawet setki rozmaitych kombinacji. Co ważniejsze, nie wszystkie można jakoś rozsądnie wyjaśnić.
Sprawy się skomplikowały.
Sprawy się skomplikowały.
Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to w żadnym wypadku całkowicie abstrakcyjna gra. Przy użyciu dwóch różnych elementów tworzymy w niej nowe, które dodawane są do tych już odkrytych, poszerzając nasze możliwości. I choć połączenie kamienia ze zbożem, by otrzymać mąkę, nie było dla mnie zbyt oczywiste, to późniejszy proces, który doprowadził do wynalezienia chleba, był już bardzo oczywisty. Kłopot w tym, że bardzo często ciężko określić, czy dopiero co zdobyte osiągnięcie może być wykorzystane w dalszej ewolucji, czy raczej, jak wspomniany wyżej chleb, stanowi ślepy zaułek i należy szukać innych rozwiązań.
Nie jesteśmy zostawieni samopas: w każdej chwili możemy sięgnąć po ikonkę pomocy, która oferuje dwie możliwości. W pierwszym przypadku pokazuje nam, które zestawy zdobytych cech powinniśmy spróbować połączyć, by otrzymać coś nowego. W drugiej opcji znajdziemy końcowy efekt, z którego często łatwo wywnioskować, czego możemy potrzebować (co prawda za nic w świecie nie wpadłbym na to, jak dotrzeć do zdobycia muszli).
Można powiedzieć, że trudność gry z każdym kolejnym osiągnięciem rośnie. Można też powiedzieć, że z czasem staje się ona po prostu coraz bardziej męcząca. Sądzę, że warto się przekonać, jak jest naprawdę. A dla posiadaczy urządzeń mobilnych przygotowano specjalną rozszerzoną wersję „Doodle God 2”.
koniec
12 maja 2012

Komentarze

13 V 2012   18:22:01

Widać, że nie dograłeś do końca -- chleb nie stanowi ślepego zaułka :D

13 V 2012   21:02:16

Stanowi na pierwszych dwóch etapach gry;-)

12 VIII 2012   18:58:18

It’s evolution, babY!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
Wojciech Gołąbowski

27 II 2021

Żyjąc z kimś (lub blisko kogoś) kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat, można tę osobę poznać na wylot… lub nie poznać jej wcale. „Mini Maxi” pomoże to zweryfikować w pełen humoru sposób.

więcej »

Krótko o grach: Próba czasu
Miłosz Cybowski

20 II 2021

„Dominion” wraz z licznymi dodatkami należy do klasyków gier karcianych spod znaku mechaniki budowania talii. O ile jednak kiedyś ta gra, z braku innych dostępnych tytułów, mogła wciągać, to dzisiaj nie wytrzymuje już próby czasu.

więcej »

Krótko o grach: Asasyni warci wielbłąda
Miłosz Cybowski

13 II 2021

„Pięć Klanów” to gra, którą swego czasu reklamowano jako przeciwieństwo bardziej klasycznych planszówek: zamiast dokładać pionki na modułową planszę, główna mechanika polega na zabieraniu tychże. I, trzeba przyznać, ta innowacja sprawdza się tutaj bardzo dobrze.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Do księgarni marsz: Marzec 2021
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o grach: Próba czasu
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Asasyni warci wielbłąda
— Miłosz Cybowski

Droga na pewno ma kres
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Artefakt albo psikus
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: O jedną księgę za daleko
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Czy Hokusai byłby dumny?
— Miłosz Cybowski

Sześć światów Hain: Świat trzeci
— Miłosz Cybowski

Władza wszystko tłumaczy
— Miłosz Cybowski

Gruziński rozmach, ormiańska powściągliwość
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.