Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Fred Hoyle
‹Czarna chmura›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarna chmura
Tytuł oryginalnyThe Black Cloud
Data wydania23 stycznia 2024
Autor
PrzekładSławomir Magala
Wydawca Rebis
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-137-4
Format272s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przygody z literaturą
[Fred Hoyle „Czarna chmura” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Choć Fred Hoyle był przez większość swojego życia głównie naukowcem, to jednak dość wcześnie rozpoczął swoją karierę pisarską jako autor powieści sf. „Czarna chmura” jest jego pierwszym i, według niektórych, najlepszym dziełem.

Miłosz Cybowski

Przygody z literaturą
[Fred Hoyle „Czarna chmura” - recenzja]

Choć Fred Hoyle był przez większość swojego życia głównie naukowcem, to jednak dość wcześnie rozpoczął swoją karierę pisarską jako autor powieści sf. „Czarna chmura” jest jego pierwszym i, według niektórych, najlepszym dziełem.

Fred Hoyle
‹Czarna chmura›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarna chmura
Tytuł oryginalnyThe Black Cloud
Data wydania23 stycznia 2024
Autor
PrzekładSławomir Magala
Wydawca Rebis
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-137-4
Format272s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zacznijmy od końca, czyli od posłowia, którego autorem jest Richard Dawkins, podobnie jak Hoyle naukowiec i autor m.in. „Samolubnego genu”. To właśnie Dawkins stwierdza, iż „Czarna chmura” to „jedna z najlepszych książek science fiction, jakie w ogóle napisano, dorównująca najwybitniejszym dokonaniom Isaaca Asimova i Arthura C. Clarke’a”. Co więcej, „od pierwszej strony czujemy, że to «kawał dobrego pisarstwa», jedna z tych powieści, które pochwycą nas przy pierwszym zdaniu i nie puszczą, aż skończymy lekturę po raptem kilku godzinach”1). Rozwieję Wasze wątpliwości – mimo wszystkich tych peanów Dawkinsa powieść Hoyle’a plasuje się zdecydowanie poniżej przeciętnej. Nie jest to ani dobre pisarstwo, ani szczególnie dobra fantastyka naukowa.
„Czarna chmura” jest zwyczajną (choć zapewne innowacyjną jak na czasy swojego powstania) powieścią o pierwszym kontakcie. Wiele miejsca poświęcono tutaj na dokładny opis badań astronomicznych, które zupełnym przypadkiem doprowadziły do niespodziewanego odkrycia tego, co później otrzymało miano tytułowej czarnej chmury. Środowisko naukowe okazuje się niezwykle sprawne i działające w sposób, który trudno uznać za realistyczny – nagłe odkrycie prowadzi do całego szeregu dalszych kroków podejmowanych w ekspresowym tempie.
O ile jednak pewne uproszczenia na samym początku wydają się całkiem znośne, to sposób, w jaki akcja rozwija się później (kiedy okazuje się, że trzeba podjąć pewne stanowcze kroki mające na celu dalsze badania zbliżającej się do ziemi chmury) zaskakuje naiwnością. Oto bowiem okazuje się, że najbardziej antypatyczny naukowiec, Christopher Kingsley, z powodzeniem wymusza na rządzie brytyjskim powołanie międzynarodowego zespołu badawczego, którym sam będzie kierował. Sprowadza do niego ludzi, których chce, buduje tam wszystko, na co tylko ma ochotę i rządzi wszystkim niczym oświecony despota, mający w głębokim poważaniu polityków. Wątek konfliktu między naukowcami a ludźmi u władzy jest tu zresztą bardzo silnie, wręcz karykaturalnie, zarysowany. Czytelnik nie może mieć wątpliwości, że to właśnie naukowcy okazują się o wiele bardziej sprawni w sytuacjach kryzysowych.
Akcja szybko nabiera tempa, ale przez to, że zdecydowana większość powieści opiera się na dialogach prowadzonych niemal wyłącznie przez Kingsleya z innymi, zdecydowanie mniej bystrymi, bohaterami, trudno uznać ją za szczególnie zajmującą. Naukowcy przerzucają się różnymi argumentami, ale to właśnie błyskotliwy Kingsley ma zawsze rację. Z wyjątkiem dokooptowanego do zespołu Rosjanina (który, rzecz jasna, posługuje się łamaną angielszczyzną i zawsze rzuca jakimś drętwym żartem albo przekleństwem – brakuje tylko, żeby żłopał wódkę do popołudniowej herbaty) wszyscy inni są szarą, nierozróżnialną masą. Ich jedyną rola to tak naprawdę bycie interlokutorami głównego bohatera, by tym bardziej podkreślić jego geniusz, bystrość i nieszablonowe myślenie.
Czasami głos przejmuje wszechwiedzący narrator, który opisuje globalne skutki wizyty tytułowej chmury. Miliony ludzi umierają, klimat ulega zmianie w wyniku przesłonięcia słońca, ale zostało to przedstawione w zupełnie pozbawiony emocji sposób. I nawet naukowcy nie wydają się szczególnie wzruszeni takim obrotem spraw, bo dzięki przenikliwości – jakże by inaczej – Kingsleya byli w stanie przygotować się na nadciągające zmiany. Nie zabrakło w ich gronie kobiet, ale ich rola jest czysto praktyczna: jedna jest żoną miejscowego ogrodnika, a druga grą na fortepianie umila życie oderwanym od reszty świata naukowcom. Kiedy zostają dopuszczone do dyskusji, to dzieje się to wyłącznie po to, by ukazać ich brak rozeznania i pozwolić mężczyznom na niewybredne (dziś powiedzielibyśmy – seksistowskie) komentarze.
„Czarna chmura” ma swoje momenty i niektóre pomysły Hoyle’a zasługują na uwagę, ale w ostatecznym rozrachunku nie jest (i nigdy nie była) to książka na miarę klasycznych dzieł Asimova czy Clarke’a.
koniec
3 lutego 2024
1) Dla zainteresowanych: pierwsze zdanie powieści to „Epizod Czarnej Chmury zawsze mnie fascynował”.

Komentarze

04 II 2024   00:06:16

W sumie zastanawiałam się jakiś czas temu nad zakupem tej książki, więc dzięki za recenzję - widzę, że raczej nie warto.
Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Biały Kapitan ze Śródmieścia
Sebastian Chosiński

19 IV 2024

Oficer MO Szczęsny, co sugeruje już zresztą samo nazwisko, to prawdziwe dziecko szczęścia. Po śledztwie opisanym w swej debiutanckiej „powieści milicyjnej” Anna Kłodzińska postanowiła uhonorować go awansem na kapitana i przenosinami do Komendy Miejskiej. Tym samym powinien się też zmienić format prowadzonych przez niego spraw. I rzeczywiście! W „Złotej bransolecie” na jego drodze staje wyjątkowo podstępny bandyta.

więcej »

Mała Esensja: Trudne początki naszej państwowości
Marcin Mroziuk

18 IV 2024

W dziesięciu opowiadań tworzących „Piastowskie orły” autorzy nie tylko przybliżają kluczowe momenty z panowania pierwszej polskiej dynastii władców, lecz również ukazują realia codziennego życia w tamtej epoce. Co ważne, czynią to w atrakcyjny dla młodych czytelników sposób.

więcej »

Superwizja
Joanna Kapica-Curzytek

15 IV 2024

Zamieszkały w Berlinie brytyjski reportażysta podróżuje po niemieckim wybrzeżu. Jego znakomite „Duchy Bałtyku” są zapisem odkrywania, skrawek po skrawku, esencji niemieckiej duszy.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Jak drzewiej o erpegach rozprawiano
— Miłosz Cybowski

Wojenna matematyka
— Miłosz Cybowski

Innego końca świata nie będzie
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.