Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jason Aaron, Jack Kirby, Stan Lee, Jefte Palo
‹Superbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera
Scenariusz
Data wydania11 października 2017
RysunkiJack Kirby, Jefte Palo
PrzekładMarek Starosta, Mateusz Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-961-9
Format128s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Przeczytać Panterę i zapomnieć
[Jason Aaron, Jack Kirby, Stan Lee, Jefte Palo „Superbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czarna Pantera to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksów za Wielką Wodą. U nas znany jest jednak przede wszystkim z ról epizodycznych. Sytuację tę miał naprawić dwudziesty pierwszy tom Kolekcji Superbohaterowie Marvela. Cóż, nie udało się.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Przeczytać Panterę i zapomnieć
[Jason Aaron, Jack Kirby, Stan Lee, Jefte Palo „Superbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera” - recenzja]

Czarna Pantera to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksów za Wielką Wodą. U nas znany jest jednak przede wszystkim z ról epizodycznych. Sytuację tę miał naprawić dwudziesty pierwszy tom Kolekcji Superbohaterowie Marvela. Cóż, nie udało się.

Jason Aaron, Jack Kirby, Stan Lee, Jefte Palo
‹Superbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #21: Czarna Pantera
Scenariusz
Data wydania11 października 2017
RysunkiJack Kirby, Jefte Palo
PrzekładMarek Starosta, Mateusz Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-961-9
Format128s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W latach 60. i 70. Czarna Pantera na pewno imponował młodym Afroamerykanom, którzy wreszcie dostali swojego superbohatera, posiadającego równy status co jego biali koledzy po fachu z Fantastycznej Czwórki, czy Avengers. Mnie jednak, osobie żyjącej w środku Europy, borykającym się z całkiem innymi problemami, postać ta zawsze wydawała się mocno przesadzona. T′Challa jest bowiem nie tylko nadludzko wysportowany, ale do tego superinteligentny i bajecznie bogaty. Do tego dochodzi wizja ultranowoczesnego państwa w sercu Afryki, które dzięki złożom vibranium wyprzedziło pod względem technologicznym sąsiadów o całe epoki. Ja tego nie kupuję. Przynajmniej w takiej formie, jak prezentowano to do tej pory. W końcu Wakanda to wyjątkowo zamknięta społeczność, która zbudowała potęgę na tym, że izolowała się od reszty kontynentu. Nie oszukujmy się, przez wieki nie mogła tego robić w pełni pokojowymi metodami. Z chęcią przeczytałbym opowieść, która nie opierałaby się na tym, jak to dzielny lud T′Challi walczy z najeźdźcami, ale na przykład stoi przed wyborem, czy dopuścić do siebie np. uchodźców z ogarniętego wojną sąsiedniego państwa, czy twardo trzymać się zasady izolacjonizmu. Temat jest jak najbardziej na czasie i nawet najrozleglejsze złoża vibranium by tu nie pomogły.
Póki co jednak mamy to co mamy, a mianowicie dość mizernych rozmiarów tomik, który w jednej trzeciej pokrywa się z tym, co poznaliśmy w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. A są to zeszyty „Fantastic Four” vol. 1 # 52 i 53 z 1966 roku, w których debiutuje Czarna Pantera. Ich autorami jest niezmordowany duet Stan Lee / Jack Kirby i dotyczą pojedynku, na jaki T′Challa wyzwał Pierwszą Rodzinę Marvela. Sporo w tym naiwności, ale generalnie jak na tamte czasy nie jest źle. Zwłaszcza rozwinięcie historii, kiedy na arenę wkracza Klaw (sprzed momentu, kiedy stał się zmaterializowanym dźwiękiem).
Następnie robimy spory przeskok czasowy, albowiem do roku 2008 i okresu związanego z Tajną Inwazją, czyli ogromnego eventu opowiadającego o podstępnym ataku kosmicznej rasy Skrulli na Ziemię. Podszywali się oni pod znanych bohaterów i w ten sposób próbowali zinwigilować ich społeczność. Z Wakandą sprawa okazała się o wiele trudniejsza, ponieważ agenci kosmitów zostali dość szybko zdemaskowani i należało sprawę rozwiązać tradycyjnymi metodami, a mianowicie frontalnym atakiem z powietrza. Dowództwo nad operacją powierzono doświadczonemu komandorowi K′vvvrowi. Zaczyna się prawdziwa wojna nerwów, ponieważ zarówno on, jak i Czarna Pantera posiadają kilka asów w rękawie i zwycięstwo żadnej ze stron nie jest z góry przesądzone.
Niestety nie zadbano o to, by poza dramatycznymi zwrotami akcji, ciekawie zarysować osobowości Czarnej Pantery i jego żony (byłej członkini X-Men) Ororo. Oboje są twardzi, nieustępliwi i posągowi do bólu. Na ich tle o wiele większe emocje wzbudza komandor K′vvvr, który kończy służbę i ten jeden atak dzieli go od emerytury. Nie chce już przelewać krwi, ale ponieważ jest wierny swojej rasie, podejmuje się jeszcze raz dowodzenia armią. Chyba jeszcze nigdy nie spotkałem przedstawiciela zielonych, zmiennokształtnych kosmitów, którego darzyłbym taką sympatią i dopingował go, niczym postać graną przez Toma Hanksa w „Szeregowcu Ryanie”. Mam tylko wrażenie, że nie do końca o to chodziło scenarzyście.
Całkiem nieźle wygląda za to oprawa graficzna, za którą odpowiada Jefte Palo. Jego mroczne, nasycone sporą ilością czarnego tuszu, nieco kanciaste rysunki bardzo dobrze oddają grozę wojny z całą jej brutalnością. Pod tym względem pozycja ta przewyższa nawet główną miniserię poświęconą Tajnej Inwazji, która jest zlepkiem mniej lub bardziej chaotycznych, ale spektakularnych pojedynków.
Nie jestem pewien, czy jest to najlepsza opowieść dla początkującego odbiorcy komiksów, który chciałby dowiedzieć się czegoś o Czarnej Panterze. Nie mamy tu bowiem zbyt wiele informacji na jego temat. Niemniej, pomimo, iż „Zobaczyć Wakandę i umrzeć” stanowi wycinek większej całości, całkiem nieźle sprawdza się jako osobna historia, do zrozumienia której nie potrzeba przeczytania pozostałych epizodów eventu. To niewątpliwie plus, ale i tak po lekturze ma się uczucie zmarnowanej okazji, by przybliżyć T′Challę polskim czytelnikom.
koniec
18 listopada 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Małe sprzeczki w nowej rodzinie
Maciej Jasiński

18 IV 2024

Pierwsze dwa tomy serii „Pan Borsuk i pani Lisica” były naprawdę interesującymi komiksami przedstawiającymi wspólne życie dwóch zupełnie obcych kulturowo rodzin. Pan Borsuk wychowujący samotnie trójkę dzieci oraz pani Lisica, która wraz z córką musiała uciekać przed myśliwymi – zamieszkali razem w norce, tworząc z czasem jedno gospodarstwo domowe. W kolejnych albumach czytelnicy będą mieli okazję lepiej poznać bohaterów.

więcej »

Piękny umysł
Paweł Ciołkiewicz

17 IV 2024

Życie nie rozpieszczało Wiktora. Wychowywał się bez ojca, a jego matka raczej nie była osobą, którą trudno uznać za wzór macierzyńskiej troskliwości. Wszystkie problemy chłopak rekompensował sobie zanurzaniem się w cudowny świat…, nie, nie baśni, lecz matematyki. To liczby i ich wzajemne relacje pochłaniały go bez reszty. A u źródeł tej fascynacji stało, rzecz jasna, poszukiwanie szczęścia.

więcej »

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, których ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Król jest nagi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Minus dziesięć do Punktów Poczytalności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Komiksowe Top 10: Marzec 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Kwiecień 2024
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Luty 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Magia i Miecz: Siłą rozpędu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.