Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Zander Cannon, Paul di Filippo, Gene Ha, Alan Moore, Jerry Ordway
‹Top Ten. Smax i inne opowieści›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Ten. Smax i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania20 stycznia 2021
RysunkiGene Ha, Zander Cannon, Jerry Ordway
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklTop Ten
ISBN9788328198944
Format368s. 170x260 mm
Cena109,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Prequel, spin-off, sequel
[Zander Cannon, Paul di Filippo, Gene Ha, Alan Moore, Jerry Ordway „Top Ten. Smax i inne opowieści” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Top 10. Smax i inne opowieści” od wydawnictwa Egmont to trzy historie zebrane w jednym albumie. Są to fabuły poszerzające granice komiksowego uniwersum, założonego przez Alana Moore’a w 1999 roku – opowieści o bohaterskich (ba, superbohaterskich) funkcjonariuszach pewnego niezwykłego, trochę zwariowanego, posterunku opatrzonego numerem dziesięć.

Marcin Knyszyński

Prequel, spin-off, sequel
[Zander Cannon, Paul di Filippo, Gene Ha, Alan Moore, Jerry Ordway „Top Ten. Smax i inne opowieści” - recenzja]

„Top 10. Smax i inne opowieści” od wydawnictwa Egmont to trzy historie zebrane w jednym albumie. Są to fabuły poszerzające granice komiksowego uniwersum, założonego przez Alana Moore’a w 1999 roku – opowieści o bohaterskich (ba, superbohaterskich) funkcjonariuszach pewnego niezwykłego, trochę zwariowanego, posterunku opatrzonego numerem dziesięć.

Zander Cannon, Paul di Filippo, Gene Ha, Alan Moore, Jerry Ordway
‹Top Ten. Smax i inne opowieści›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Ten. Smax i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania20 stycznia 2021
RysunkiGene Ha, Zander Cannon, Jerry Ordway
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklTop Ten
ISBN9788328198944
Format368s. 170x260 mm
Cena109,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Top 10” to dwunastoodcinkowa seria autorstwa Maga z Northampton, wydawana od września 1999 do października 2000 roku. Moore pisał ją dla swojego własnego wydawnictwa („America’s Best Comics”), założonego głównie dla tego tytułu i specjalnie wydzielonego z „Wildstorm”. „Wildstorm” z kolei, wydawnictwo należące Jima Lee, samo było częścią większej całości – „Image Comics”. Gdy Lee sprzedał „Wildstorm” do Detective Comics Moore wpadł w furię, ale jakimś sposobem został obłaskawiony – napisał nie tylko całą serię dla znienawidzonego molocha, ale i (po kilku latach) prequel i spin-off.
To właśnie te dwie miniserie, plus pięcioodcinkowa historia innego autora, stanowią zawartość omawianego dziś albumu. Znowu mamy okazję powrócić do wielkiego, chaotycznego, multigatunkowego, niezbyt normalnego i lekko przeszarżowanego Neopolis. Pamiętamy jego genezę. Wielka aglomeracja, zbudowana krótko po drugiej wojnie światowej, miała być pierwotnie rozwiązaniem problemu rosnącej w szybkim tempie populacji superbohaterskiej (a także superłotrowskiej). W zabawnej przedmowie do „Top 10” Alan Moore pisze, że w latach trzydziestych i czterdziestych doszło do prawdziwej eksplozji heroizmu, superbohaterowie pojawiali jak grzyby po deszczu. Każdy z nich generował kilkunastu nowych – zakładasz kolorowe rajtuzy i ani się obejrzysz, jak zaczyna za tobą łazić jakiś młokos w pstrokatym stroju do baletu i – o zgrozo! – zaczyna się domagać latającego psa. Sąsiadka też nie próżnuje tylko ubiera się przy odsłoniętym oknie w jakieś obcisłe, kolorowe fatałaszki.
Herosi przestali być potrzebni po drugiej wojnie światowej i postanowiono ich wszystkich przesiedlić w jedno miejsce – Neopolis. Tam wszyscy Atomani, WonderBoy’e i reszta menażerii zostali zmuszeni do życia w „normalny” sposób, chodzenia do pracy, płacenia podatków, odbierania dzieci ze szkoły i kupowania w supermarketach (takich zwykłych – niczego „super” w sumie tam nie było). „Działalność mścicielska” jest zabroniona pod groźbą kary a porządku pilnuje superbohaterska policja – właśnie z posterunku numer dziesięć. Pierwsza opowieść „Smaxa…”, czyli „W roku 1949”, przenosi nas do czasów wielkiej akcji przesiedleńczej. Znany z „Top 10” dowódca posterunku, Steven „Jetlad” Traynor, jest jeszcze nieopierzonym młokosem, który wsławił się na wojnie jako nadludzko uzdolniony pilot. Teraz musi szukać swego miejsca w Neopolis. Steven, poznana przez niego młoda dziewczyna o pseudonimie Podniebna Wiedźma i jeszcze kilku bohaterów z posterunku muszą zapobiec nikczemnym planom szalonego, niemieckiego naukowca, ścierają się z wampirzą mafią działającą w „Małej Transylwanii” a cała opowieść jest całkiem niezłą, bardziej stonowaną niż „Top 10”, przygodówką. Wszystko w szaroburych, wpadających w sepię, ilustracjach Gene’a Ha.
„W roku 1949” jest sequelem „Top 10”. Pod koniec całej opowieści jeden z bohaterów głośno pyta: „Czy to szalone miasto, pełne wariatów w strojach kąpielowych ma szansę przetrwać?” Drugi odpowiada: „Daję mu pół roku”. Mylili się oczywiście, dobrze to wiemy. Akcja drugiej historii, zatytułowanej po prostu „Smax”, toczy się już po wydarzeniach z „Top 10”. Robyn „Toybox” Slinger towarzyszy swemu policyjnemu partnerowi, Smaxowi, w podróży do jego rodzinnego świata (tak, świata – zapomniałem wspomnieć, że uniwersum „Top 10” składa się z całego mnóstwa światów równoległych, do których można podróżować ze „stacji transświatowej”). Smax udaje się tam na pogrzeb swojego wujka i razem z Robyn wplątuje się w nieziemską wprost awanturę. Cały odcinek narysowany jest w bardzo zabawny, „cartoonowy” sposób – dodatkowo wieje tu Pratchettem na kilometr. Ale nie tylko specyficzna grafika Zandera Cannona kieruje nasze myśli w kierunku powieści ze „Świata Dysku”. Rodzimy świat Smaxa, parodia światów fantasy, jakie możemy znaleźć w nieprzebranych zasobach literatury gatunkowej, przedstawiony został przez Moore’a w przezabawny sposób. Wiedzmy przyklejają sobie kurzajki, mówią „czyliż”, „tedy” i „komnata” (bo tego oczekują turyści), jak ruszasz na wyprawę to tylko z drużyną, ziarnka grochu są pod posłaniem w każdym hotelu, wszędzie jeżdżą karety z dyni i co chwilę natykamy się na jednorożce, elfy, krasnale i domki z piernika albo na kurzej łapce. No i jest smok – czymże byłoby fantasy bez smoka?!
Obydwie historie poboczne autorstwa Moore’a różnią się od siebie tak bardzo jak to tylko możliwe i odbiegają także od „Top 10”. Za to opowieść trzecia, „Poza najdalszym komisariatem”, jest z kolei bardzo, bardzo do niego podobna. Akcja dzieje się w Neopolis, już po powrocie Smaxa i Robin z ich fantastycznych wojaży. Policjanci z posterunku dziesiątego znów ruszają do akcji – czeka ich zagadka wodnego potwora, tajemniczego widma na niebie, anarchistów-Derridadaistów (tu z kolei zawiało „Doom Patrolem”), czy wreszcie nowego narkotyku („cyberkotyku”), który jest nowym zjawiskiem w cyberpodziemiu Neopolis. Mamy tu również krótkie epizody z prywatnego życia funkcjonariuszy (jak na rasowy policyjny kryminał przystało). Autor scenariusza, Paul Di Filippo, podąża ścieżką wytyczoną przez pierwowzór, a rysownik, Jerry Ordway, serwuje nam bardzo dobry, bardzo standardowy i pozbawiony formalnych fajerwerków rysunek – dokładnie taki, jaki pamiętamy z „TM-Semicowych” numerów „Supermana”, gdzie Ordway, był jednym z podstawowych ilustratorów.
Superbohaterowie z uniwersum „Top 10” nie mają łatwo. Zostali odstawieni na bocznicę i nikt „normalny” nie chce za bardzo mieć z nimi do czynienia. Jak wspomina jeden z bohaterów prequela, kiedyś (czytaj: podczas Złotej Ery Komiksu w czwartej i piątej dekadzie dwudziestego wieku) było prościej, bo świat był czarno-biały i nie było za bardzo chęci ani czasu na myślenie. Teraz gdy jest już po wojnie (czytaj: po Złotej Erze, już po wprowadzeniu cenzury komiksowej w 1954 roku i po rozpoczęciu Srebrnej Ery) jest cisza i superbohaterowie zaczynają rozmyślać, „wsłuchiwać się w końcu w bicie własnego serca”. Alan Moore daje im zajęcie, łamiąc przy okazji w jawny sposób zasady cenzury sprzed ponad półwiecza – porusza tematy tolerancji, odmienności, orientacji seksualnej, przemocy, prostytucji, krzywdy dzieci a nawet żartobliwie przekracza pewne bariery (patrz: Smax i jego siostra albo sierżant Kemlo i jego związek). Tym razem nie „dekonstruuje” gatunku, tylko dobrze się bawi.
Paul Di Filippo idzie śladami Moore’a i próbuje powtórzyć to samo, co było w „Top 10”. Bardzo dużo pomysłów, mnóstwo atrakcji i bardzo mało miejsca – trochę zmarnowany potencjał i nie do końca wybrzmiałe dźwięki. Ostatecznie jednak „Poza najdalszym komisariatem” to fajna zabawa i niezły komiks – choć raczej jednorazowego użytku.
Czy to wszystkie spin-offy, prequele i kontynuacje oryginalnej serii? Nie. W grudniu 2008 roku wystartowała seria „Top 10. Season Two” (skoro pierwszy cykl był tak naprawdę ciepło przyjętym komiksowym serialem policyjnym, sezon drugi wydawał się naturalną konsekwencją). Rysuje nadal Gene Ha, który wraz z Zanderem Cannonem zabrał się też za scenariusz. Niestety po czterech numerach komiks został anulowany z powodu niezadowalających wyników sprzedażowych. Wątki urwane, fabuła rozgrzebana – nic dziwnego, że seria ta nie doczekała się wydania zbiorczego. Tym bardziej nie znajdziemy jej w „Smax i inne opowieści”. Ale naprawdę, wystarczy to, co jest.
koniec
2 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po tamtej stronie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 IV 2021

„Dylan Dog”, czyli najpopularniejszy włoski komiks powraca do Polski. Tym razem za sprawą wydawnictwa Tore, które przedstawia „Strefę mroku”, klasyczny album z 1987 roku.

więcej »

Sąsiedzi
Paweł Ciołkiewicz

14 IV 2021

Wydawnictwo Mandioca kontynuuje eksplorację komiksowych rynków spoza Ameryki Południowej. Po doskonałych „Koszmarach” dostajemy rzecz… jeszcze lepszą. „Raport Brodecka” to wstrząsająca opowieść o człowieku zmagającym się z demonami przeszłości oraz upiorami współczesności. To także studium totalnej destrukcji do jakiej prowadzi wojna.

więcej »

Fajnie napić się Koka-Koli
Sebastian Chosiński

13 IV 2021

Przyznam, że nie spodziewałem się, iż scenarzyście Danielowi Koziarskiemu i rysownikowi Arturowi Rudusze wystarczy paliwa na tak długą serię o przygodach Kapitana Szpica. Zazwyczaj tego typu dzieła – humorystyczne i parodystyczne – kończą swój żywot po dwóch-trzech zeszytach, a tu, proszę, ukazuje się już piąty: „Kapitan Szpic i upiory przeszłości”.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Czerwiec 2004, cz. 2
— Błażej, Hubert Brychczyński, Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz

Ameryka w krzywym zwierciadle
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Odszukać sens w tym, co bezsensowne
— Marcin Knyszyński

Szaszłyki z ludziny
— Marcin Knyszyński

Niekończąca się bitwa
— Marcin Knyszyński

Nowe wojny piwne
— Marcin Knyszyński

Wojny piwne
— Marcin Knyszyński

Na złamanie karku
— Marcin Knyszyński

Martwe miasto
— Marcin Knyszyński

Horror małomiasteczkowy
— Marcin Knyszyński

Chcesz być mną?
— Marcin Knyszyński

Uciec, ale dokąd?
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.