Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Al Ewing, Simone Di Meo
‹Znajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZnajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka
Tytuł oryginalnyWe Only Find Them When They're Dead, vol. 2
Scenariusz
Data wydanialipiec 2022
RysunkiSimone Di Meo
PrzekładPaweł Bulski
Wydawca Non Stop Comics
CyklZnajdujemy ich, gdy są już martwi
ISBN9788382302806
Format136s. 170 × 260 mm
Cena54,90
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

O kilku takich, co ukradli boga
[Al Ewing, Simone Di Meo „Znajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Od dramatycznych wydarzeń kończących pierwszy tom „Znajdujemy ich, gdy są już martwi” minęło niemal pięćdziesiąt lat. A działy się rzeczy niesłychane – dziś, przy okazji recenzji drugiego tomu, możemy o nich wspomnieć bez ryzyka spojlera. Ba, mając na uwadze fabułę, nawet musimy.

Marcin Knyszyński

O kilku takich, co ukradli boga
[Al Ewing, Simone Di Meo „Znajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka” - recenzja]

Od dramatycznych wydarzeń kończących pierwszy tom „Znajdujemy ich, gdy są już martwi” minęło niemal pięćdziesiąt lat. A działy się rzeczy niesłychane – dziś, przy okazji recenzji drugiego tomu, możemy o nich wspomnieć bez ryzyka spojlera. Ba, mając na uwadze fabułę, nawet musimy.

Al Ewing, Simone Di Meo
‹Znajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZnajdujemy ich, gdy są już martwi #2: Złodziejka
Tytuł oryginalnyWe Only Find Them When They're Dead, vol. 2
Scenariusz
Data wydanialipiec 2022
RysunkiSimone Di Meo
PrzekładPaweł Bulski
Wydawca Non Stop Comics
CyklZnajdujemy ich, gdy są już martwi
ISBN9788382302806
Format136s. 170 × 260 mm
Cena54,90
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W 2367 roku załoga „czteroosobowej jednostki autopsyjnej”, czyli statku kosmicznego „Vihaan II”, zajmującego się pobieraniem materiału z unoszących się w przestrzeni międzygwiezdnej ciał martwych bogów(!), ruszyła w nieznane. Podobno gdzieś, gdzie nie zapuścił się żaden człowiek, można znaleźć żywego boga – ryzyko jest gigantyczne, ale potencjalny zysk wręcz niewyobrażalny. Dowódca „Vihaana II”, kapitan Georges Malik, zaginął w akcji… ale, jak pokazują ostatnie strony pierwszego tomu, sam powrócił do znanego nam wszechświata jako martwy bóg wielkości gigantycznej asteroidy. Co to może oznaczać? Czy to rzeczywiście Malik w nowej postaci, czy może coś to go tylko przypomina i jest większe kilka milionów razy? Co tu się do ciężkiej choroby dzieje?!
Drugi tom nie odpowiada na te pytania, ale świetnie rozwija ten wątek i przedstawia zupełnie nową, choć powiązaną z poprzednią, opowieść. Mamy rok 2414. Na „rubieżach Światów Wewnętrznych” powstała pewna kosmiczna „osada” skupiona wokół unoszącego się w przestrzeni ciała „boga Malika”. Obowiązującą religią osady, noszącej nazwę „Lot Malika”, odżegnującą się od starych praktyk rozkradania gigantycznych boskich ciał, jest „malikizm”, czyli nowa droga ku lepszemu życiu i lepszej ludzkości. No cóż, być może w tej osadzie, bo w zmerkantylizowanych, walczących z nieustannym niedoborem wszelkich zasobów Światach Wewnętrznych malikizm jest dziwną fanaberią, mogącą utrudnić bardzo ważne projekty związane z „bogiem Malikiem”. Do kolonii przybywa pani ambasador Marlyn Chen – oficjalnie w celu nawiązania kontaktów handlowo-dyplomatycznych, a nieoficjalnie po to, aby… ukraść ciało boga. Musi jednak znaleźć sprzymierzeńców w samej osadzie.
Fabuła tej bardzo udanej opowieści science fiction nie jest liniowa. Jednocześnie z wydarzeniami dziejącymi się na „Locie Malika”, dowiadujemy się więcej o tym co działo się w załogą „Vihaana II” po zniknięciu dowódcy, poznajemy historię ambasador Chen i jej motywacje, a także dostajemy bardzo szeroki obraz całego świata przedstawionego komiksu. Autorem scenariusza jest Al Ewing, znany w Polsce głównie ze znakomitego „Nieśmiertelnego Hulka”. Ewing umiejętnie dawkuje informacje – tak aby napięcie rosło, aż do (znów) bardzo dynamicznego i emocjonującego finału. Drugi tom różni się jednak od pierwszego dość znacząco. Akcja przenosi się z przestrzeni kosmicznej i pędzących przez nią z nadświetlną prędkością statków na stacje kosmiczne, czy kolonię „Lot Malika” – jest bardziej statyczna, choć nie mniej ciekawa czy złożona. Zamiast nieustannej, prostej w odbiorze, dynamicznej akcji, mamy teraz do czynienia z rozgrywkami politycznymi, dość mocno rozbudowanymi dialogami i narracją, nad którą trzeba się po prostu bardziej skupić.
Koncepcja gargantuicznych martwych ciał „bogów” unoszących się w kosmosie jest naprawdę znakomita. Nie wiem w sumie co czyni te wielkie postacie bogami poza samą skalą wielkości. No jest coś, co wygląda jak Georges Malik – ale co z tego? Może w sumie dobrze, że nic – wszystko co dośpiewują sobie bohaterowie komiksu (a także czytelnicy) wynika z tylko z własnych preferencji, światopoglądu i przekonań. Sami, podobnie jak wszyscy nasi przodkowie od zarania dziejów, dobudowujemy sobie taką a nie inną interpretację. Ewing, ustami bohaterów, zastanawia się nad pojęciem boskości i religią oraz zderza to wszystko z typowo użytkowym podejściem do tematu, jakie reprezentuje Marlyn Chen.
Rysuje znów Simone Di Meo. Bardzo mangowo, kolorowo, jaskrawo, przy użyciu wielkich plam barw. Di Meo świetnie operuje głębią, umie pokazać skalę kosmicznych obiektów i używa bardzo niestandardowego kadrowania. Pewnie w przyszłym roku wydany zostanie trzeci tom tej opowieści – drugi zakończył się bowiem podobnie jak pierwszy, czyli wielkim cliffhangerem.
koniec
19 sierpnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hej, marines, hej!
Tomasz Nowak

5 XII 2022

W świecie ksenomorfów i korporacji Wayland-Yutani chodzi wyłącznie o to, żeby dopaść robale i wykiwać Złych Ludzi. Jeśli to komuś wystarcza, „Ratunek” można uznać za spełniający oczekiwania. Patrząc jednak z boku, jest to kolejny Alienowy przeciętniak. Szkoda.

więcej »

Kolejny powrót Simby
Agata Włodarczyk

4 XII 2022

Smutna i miejscami okrutna opowieść o małym lewku uwikłanym w grę o władzę powraca w odświeżonej, komiksowej adaptacji.

więcej »

Zanim narodził się Duch z Toporem
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

3 XII 2022

Poznaliśmy już dorosłego ducha lasu Darkwood Zagora, ale wciąż nie wiemy nic o jego pochodzeniu. Sytuację tę zmienia podseria „Zagor: Prolog”, której pierwszy tom nosi nazwę „Clear Water”.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Oto ciała ich
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Autoparodia
— Marcin Knyszyński

Sztuka przemocy
— Marcin Knyszyński

Prawo faweli
— Marcin Knyszyński

Kto powstrzyma Geofa Darrowa?
— Marcin Knyszyński

Zamaskowana Ameryka
— Marcin Knyszyński

Zanim przyszło TM‑Semic
— Marcin Knyszyński

Jodo-fiksacje
— Marcin Knyszyński

Jest gęsto
— Marcin Knyszyński

Batman przebudzony, Alfred zmartwiony
— Marcin Knyszyński

Rozwinięcie
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.