Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Werther Dell’Edera, James Tynion IV
‹Coś zabija dzieciaki #5›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCoś zabija dzieciaki #5
Scenariusz
Data wydania28 czerwca 2023
RysunkiWerther Dell’Edera
PrzekładPaweł Bulski
KolorMiquel Muerto
Wydawca Non Stop Comics
CyklCoś zabija dzieciaki
ISBN9788382304909
Format144s. 170x260 mm
Cena59,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nowy rozdział
[Werther Dell’Edera, James Tynion IV „Coś zabija dzieciaki #5” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Seria „Coś zabija dzieciaki” nie była planowana aż na tyle odcinków, ile wyszło do tej pory. To prosta, garściami czerpiąca z popkultury, opowieść Jamesa Tyniona IV o dwudziestoletniej Erice Slaughter polującej w prowincjonalnych amerykańskich miasteczkach na niewidzialne (!) potwory. Komiks sprzedał się tak dobrze, że wychodzi do dziś – za oceanem nakładem „Boom! Studios” ukazał się właśnie już trzydziesty pierwszy odcinek.

Marcin Knyszyński

Nowy rozdział
[Werther Dell’Edera, James Tynion IV „Coś zabija dzieciaki #5” - recenzja]

Seria „Coś zabija dzieciaki” nie była planowana aż na tyle odcinków, ile wyszło do tej pory. To prosta, garściami czerpiąca z popkultury, opowieść Jamesa Tyniona IV o dwudziestoletniej Erice Slaughter polującej w prowincjonalnych amerykańskich miasteczkach na niewidzialne (!) potwory. Komiks sprzedał się tak dobrze, że wychodzi do dziś – za oceanem nakładem „Boom! Studios” ukazał się właśnie już trzydziesty pierwszy odcinek.

Werther Dell’Edera, James Tynion IV
‹Coś zabija dzieciaki #5›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCoś zabija dzieciaki #5
Scenariusz
Data wydania28 czerwca 2023
RysunkiWerther Dell’Edera
PrzekładPaweł Bulski
KolorMiquel Muerto
Wydawca Non Stop Comics
CyklCoś zabija dzieciaki
ISBN9788382304909
Format144s. 170x260 mm
Cena59,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
My przeczytamy na razie części 21-25, wydane w zeszłym roku – to z nich składa się piąty zbiorczy tom od Non Stop Comics. Trzy pierwsze stanowiły fajną, zamkniętą historię, w której wspomniana Erica złamała wszystkie reguły Zakonu Świętego Jerzego i została renegatką. Zakon, składający się z różnych Domów rozsianych po całym świecie, nie może pozwolić sobie na ujawnienie swoich sekretów, w tym jednego, największego – na naszej planecie istnieją potwory żywiące się ludzkim strachem i… masowo zabijające dzieciaki (wiadomo). Erica Slaughter na gigancie, pomimo – obiektywnie rzecz biorąc – bardzo pozytywnej działalności, musi zostać powstrzymana.
Uniwersum Jamesa Tyniona IV zaczyna się rozrastać. Czwarty zbiorczy tom serii przeniósł nas na chwilę dziesięć lat wstecz, kiedy to mała Erica przekroczyła progi Domu Slaughterów, a „Znamię Rzeźnika” jest spin-offem opowiadającym o Aaronie Slaughterze, bratniej duszy naszej bohaterki z dawnych czasów. Teraz zataczamy koło – a właściwie wygląda to tak, jakbyśmy na spiralnej klatce schodowej weszli na kolejne piętro i spojrzeli w dół. No bo znowu mamy małe miasteczko, gdzieś głęboko w Stanach Zjednoczonych (teraz w Nowym Meksyku), jakiś potwór zabija rodzinę jedynego ocalałego dziecka, a miejscowy stróż prawa mimo szczerych chęci nie wie jak sobie z tym poradzić. Jest też barmanka z problemami, a tajemnicza młoda blondynka z ogromnymi oczami i dziwaczną pluszową przytulanką przybywa do miasta właśnie w momencie tragedii. Z miejsca staje się podejrzaną – no bo jak inaczej.
Różnica jest taka, że mamy już dużą wiedzę o Zakonie Świętego Jerzego, jego celach i zadaniach, a także o przeszłości Erici. Nasza bohaterka będzie musiała uporać się nie tylko z monstrami, ale też z polującą na nią łowczynią Domu Cutterów – tom piąty zakończony jest mocarnym cliffhangerem, powodującym chęć sięgnięcia po kolejny. Na razie go nie ma, choć materiał oryginalny już jest kompletny – Non Stop Comics wyda to w swoim czasie.
Mimo iż „wszystko to już gdzieś, kiedyś widzieliśmy”, to – „Coś zabija dzieciaki” czyta się naprawdę bardzo dobrze i szybko, bo James Tynion IV nie przytłacza ścianami tekstu – co jest raczej zrozumiałe w tym gatunku komiksowym. Duże znaczenie mają też rysunki etatowego grafika tejże serii, Werthera Dell’Edery, na którym wzoruje się Chris Shehan we wspomnianym już „Znamieniu Rzeźnika”. Dobrze to znamy – trochę malarskie, zamaszyste operowanie tuszem i czernią, świetne wyczucie podczas budowania klimatu (dziwacznej trochę) grozy i jak zwykle bardzo dosadne sceny gore. Ta seria nie powinna być rysowana przez nikogo innego – tylko Dell’Edera tu pasuje.
To nie jest komiks, który ma trafić kiedyś na najwyższe półki i stać się dziełem epokowym. Jest raczej gatunkowym horrorem, lokującym się lekko powyżej średniej, dostarczającym zamierzonej rozrywki i gwarantującym mniej więcej godzinę satysfakcjonującej lektury. Warto oczywiście znać poprzednie albumy, ale – co ciekawe – da się to czytać bez ich znajomości. Pojawiają się co prawda do nich nawiązania, których autor już nie tłumaczy za bardzo (postać Big Gary’ego, podział obowiązków w Zakonie, charakterystyka potworów, tajemnicze maskotki) – mimo to sporo można domyślić się z kontekstu. Fanom komiksowej grozy polecam – niezła seria oraz niezły pomysł i wykonanie.
koniec
24 lipca 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Coraz bardziej wybuchowo
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 II 2024

Takie serie dla młodzieży jak „Amulet” powinny pojawiać się częściej w polskim komiksowie: tematyka świetnie dobrana do grupy wiekowej, mieszczącej się pomiędzy publikacjami dziecięcymi a dla dorosłych, do tego nie udaje, że ma na celu dydaktyzm oraz nie infantylizuje treści.

więcej »

Diabeł tkwi na każdej stronie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

28 II 2024

W ogromnym, ciągle rozbudowywanym portfolio komiksów dziecięcych od Egmontu zwykle znajdziemy pięknie rysowane, zabawne, często mądre tytuły. „Diabełki” do nich nie należą.

więcej »

To jedzenie robi jedzenie!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

27 II 2024

„Delisie” to trochę fenomen - personifikacje jedzenia narodzone na DeviantArcie autorki rysunków, Magdaleny Kani znanej jako Meago, zdobyły sporą popularność wśród internautów i trafiły w końcu na papier.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Przypadek Edwina Slaughtera
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą jakieś potwory
— Marcin Knyszyński

Dziesięć lat wcześniej
— Marcin Knyszyński

Klisze? I co z tego?
— Marcin Knyszyński

Horror małomiasteczkowy
— Marcin Knyszyński

Zmory dzieciństwa
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Na pograniczu
— Marcin Knyszyński

Buddy comics
— Marcin Knyszyński

Otchłanie papieskiej alkowy
— Marcin Knyszyński

Krakoa, wyspa jak krew czerwona
— Marcin Knyszyński

Zagryzieni w kadrze
— Marcin Knyszyński

Początek koszmaru
— Marcin Knyszyński

Przerost formy nad treścią
— Marcin Knyszyński

Indiana Wayne i starożytna zaraza
— Marcin Knyszyński

Album reprezentatywny
— Marcin Knyszyński

Ku lepszemu
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.