Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Pat Cadigan
‹Głupcy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGłupcy
Tytuł oryginalnyFools
Data wydania19 lipca 2010
Autor
PrzekładDariusz Kopociński
Wydawca Solaris
ISBN978-83-89951-25-8
Format280s.
Cena32,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Głupcem, kto nie czytał
[Pat Cadigan „Głupcy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pat Cadigan w „Głupcach” postanowiła skrytykować to, do czego dąży nasz świat, co poprzez liczne wyolbrzymienia, hiperbole i dosłowne traktowanie pewnych zjawisk świetnie jej wyszło. Co prawda niektórych czytelników może drażnić taki zabieg, ale czy nie właśnie za to pokochaliśmy fantastykę socjologiczną?

Hubert Stelmach

Głupcem, kto nie czytał
[Pat Cadigan „Głupcy” - recenzja]

Pat Cadigan w „Głupcach” postanowiła skrytykować to, do czego dąży nasz świat, co poprzez liczne wyolbrzymienia, hiperbole i dosłowne traktowanie pewnych zjawisk świetnie jej wyszło. Co prawda niektórych czytelników może drażnić taki zabieg, ale czy nie właśnie za to pokochaliśmy fantastykę socjologiczną?

Pat Cadigan
‹Głupcy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGłupcy
Tytuł oryginalnyFools
Data wydania19 lipca 2010
Autor
PrzekładDariusz Kopociński
Wydawca Solaris
ISBN978-83-89951-25-8
Format280s.
Cena32,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Od przymusowej kontroli, jakiej doświadczyła ludzkość w socjalizmie, przez kapitalizm, który zamiast do konkurencji doskonałej, doprowadził do załamania się wielu gospodarek, po społeczeństwo, które – tym razem dobrowolnie – powierza własne życie aparatowi kontroli. Co z tego wyniknie? Jak daleko może posunąć się rząd? Jaką rolę odegra postęp technologiczny? „Głupcy” zdają się być odpowiedzią Pat Cadigan na te pytania.
Marva jest aktorką metodyczną. Jej praca polega na dosłownym przejmowaniu osobowości, którą ma zagrać. Gdy ni stąd, ni zowąd odzyskuje przytomność w ekskluzywnym klubie, nie ma pojęcia co robić. Jej menedżer zdaje się świetnie bawić i nie mieć jej nic do powiedzenia, a starzy znajomi kompletnie ją ignorują. Po kilku chwilach stery za kółkiem świadomości Marvy przejmuje Marceline – ćpunka uzależniona od cudzych wspomnień, jej najnowsza postać. Błyskawicznie zmywa się do podmieścia, miejsca gdzie na każdym rogu można kupić własną paranoję albo podjarę, narkotyczne środki, które pozwalają poznać samego siebie. Marceline szybko orientuje się, że nie było jej zbyt długo i sprawy przybrały kiepski obrót. Szuka jej były szef, szukają jej Pewni Bardzo Fajni Ludzie. Kieszenie wypchane gotówką, w dość niepokojący sposób, wyjaśniają ostatnie wyraźne wspomnienie – zrzucenia kogoś z urwiska.
„Głupcy” to kwintesencja cyberpunku. Cadigan pokazuje społeczeństwo wykoślawione i podzielone, przy czym technologia odegrała tu znaczącą rolę. Kiedy ciało już nie ma przed nami żadnych tajemnic i możemy z nim robić w zasadzie wszystko, na co przyjdzie ochota, dalszy kierunek rozwoju narzuca się sam. Człowiek zechce się zabawić na poziomie psyche. I właśnie tutaj zabłysnęła autorka, bo pomimo z pozoru strasznej zawiłości, wizja wykreowanego świata jest dość spójna. Owszem, wymaga od odbiorcy pewnego wysiłku, ale właśnie takie powinny być powieści, w których nie wiadomo co jest prawdą, co zwidem oraz gdzie jest rzeczywistość. Jeśli lubicie dickowskie tajemnice i różne poziomy rzeczywistości czy świadomości, to polubicie też „Głupców”.
Pierwsza część książki dzieje się głównie w podmieściu, które wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać punk w cyberpunku. Półświatek jest mroczny, niebezpieczny, wulgarny i nieprzewidywalny. A do tego dość przekonujący. Choć autorka zapędziła się nieco w nadmiernym i przesadzonym kreowaniu subkultur, które stanowią odzwierciedlenie i krytykę konsumpcjonizmu jak i przesadnie rozwiniętych praw jednostki, całość podmieścia, ze wszystkimi jego aspektami, prezentuje się doskonale.
Jednak pomimo wyśmienitego, wymagającego hard cyberpunku, Cadigan miejscami przekracza granicę, w której idee-psyche wraz z całą terminologią przestają dostarczać przyjemnego wysiłku intelektualnego, a za to (minimalnym poziomem intuicyjności) serwują nam czystą frustrację spowodowaną zbyt dużą liczbą pomysłów na zbyt niewielu stronach.
„Głupcy”, wyróżnieni Arthur C. Clarke Award w 1995 roku, to prawdziwa gratka dla miłośników gatunku. Natomiast reszta powinna po nią sięgnąć, gdy najdzie ich ochota na literaturę trudniejszą, o dość mrocznym klimacie.
koniec
8 kwietnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Efekt wina
— Aleksandra Winnik

Zaproszenie do Cadiganlandu
— Aleksandra Winnik

Tegoż autora

Martin znany i nieznany
— Hubert Stelmach

Kowboj z Marsa
— Hubert Stelmach

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.