Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks DriveThruRPG.com Skapiec.pl

Nowości

growe

więcej »

Zapowiedzi

growe

więcej »

‹Dead Cells›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDead Cells
Data produkcji8 sierpnia 2018
Producent Motion Twin
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Zapiski niedzielnego gracza: Śmierć jest tylko początkiem
[„Dead Cells” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dead Cells” z pewnością zasługuje na uwagę każdego fana platformówek i gier spod znaku roguelike i metroidvania.

Miłosz Cybowski

Zapiski niedzielnego gracza: Śmierć jest tylko początkiem
[„Dead Cells” - recenzja]

„Dead Cells” z pewnością zasługuje na uwagę każdego fana platformówek i gier spod znaku roguelike i metroidvania.

‹Dead Cells›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDead Cells
Data produkcji8 sierpnia 2018
Producent Motion Twin
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Rozpoczynamy zabawę bez jakiejkolwiek wiedzy o świecie, gdy budzimy się jako… bezgłowy trup więźnia, który zostaje ożywiony przez tajemniczego pasożyta. Jak wielu przed nami, przyjdzie nam podjąć próbę wydostania się z położonego na wyspie więzienia. Po drodze czekają na nas hordy potworów, sporo uzbrojenia, które posłuży nam do zwalczania tychże, a także rozliczne możliwości ulepszenia sprzętu oraz mocy bohatera. A kiedy nieodmiennie nadejdzie nasza śmierć (która nie jest opcją, ale czymś, czego nie sposób uniknąć, podobnie jak w recenzowanym już kiedyś „Hadesie”), możemy przynajmniej mieć tę satysfakcję, że kolejna rozgrywka powinna być łatwiejsza.
Za każdym razem będziemy bowiem nie tylko bogatsi o nowe doświadczenia, ale też silniejszą broń i dodatkowe cechy, które powinny uczynić następną próbę przejścia gry łatwiejszymi. No właśnie – tylko powinny, bo nie jest żadną regułą, że powiedzie nam się lepiej. Bardzo dużo zależy tutaj od szczęścia, które określa dostępną broń (zarówno początkową, jak i znajdywaną podczas rozgrywki) oraz zmieniający się układ pomieszczeń i bonusów na mapie.
Pomijając pierwszy etap rozgrywki (czyli więzienie), zawsze dostajemy do wyboru drogę prowadzącą przez jedną z dwóch (a niekiedy większą liczbę) dostępnych lokacji. Od nas tylko zależy, którą z nich wybierzemy. Kolejne odwiedzane miejsca zapadają w pamięć – czy to toksyczne kanały ściekowe, czy rozświetlone zachodzącym słońcem blanki, czy też zrujnowana wioska rybacka. Przeciwnicy również się zmieniają, co często znacząco komplikuje sprawy i zmusza nas niekiedy do zmiany taktyki. Nie wszystko, co sprawdza się na jednym poziomie, będzie z takim samym powodzeniem działało na innym. Jeśli chcemy przeżyć, nie unikniemy też konieczności uczenia się tego, co potrafią poszczególni przeciwnicy.
Kłopot jednak w tym, że nie zawsze jesteśmy w stanie dostosować możliwości naszego bezgłowego bohatera do zmieniających się okoliczności. Dostępność (generowanych losowo) broni znacząco wpływa na to, jak sobie poradzimy w ramach danej rozgrywki. Inaczej walczy się mieczem i tarczą, a zupełnie czymś innym jest łuk plus jakiś rodzaj broni miotanej. Jeśli dodamy do tego różnego rodzaju dodatki (granaty zwykłe, zamrażające, pułapki unieruchamiające, pułapki strzelające…), to znalezienie odpowiedniej kombinacji może być długim i bolesnym procesem. Tylko czasami los jest po naszej stronie i podrzuca nam dokładnie to, czego potrzebujemy.
Jak w wielu podobnych grach, dobrnięcie do końca wcale nie oznacza, że możemy osiąść na laurach – odblokowane nowe tryby rozgrywki i możliwości dalszej eksploracji świata powinny zapewnić nam dobrą zabawę na długie godziny. Jeśli wciąż będzie nam mało, „Dead Cells” może poszczycić się kilkoma solidnymi dodatkami, które znacząco wzbogacają rozgrywkę. Jeśli o mnie chodzi – jednorazowe zwycięstwo nad grą i jej losowymi mechanizmami, przy bardzo minimalistycznej fabule, w zupełności mi wystarczyło.
koniec
2 czerwca 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zapiski niedzielnego gracza: Cień rabusia grobów
Miłosz Cybowski

16 VI 2024

„Shadow of the Tomb Raider” jest zdecydowanie najładniejszą z dotychczasowych gier z udziałem Lary Croft. Ale dobra grafika to zdecydowanie zbyt mało, by można było uznać tę część serii za udaną.

więcej »

W świecie pdf-ów: Staroświatowa gastronomia
Miłosz Cybowski

8 VI 2024

Mniejsze dodatki do czwartej edycji Warhammera to w większości przypadków pozycje, które nie wnoszą zbyt wiele ani do świata, ani do rozgrywki. Nie inaczej jest z „Taverns of the Old World”.

więcej »

W świecie pdf-ów: See you Space Cowboy
Miłosz Cybowski

18 V 2024

Nie jest to może najlepsze wprowadzenie do systemu, ale z pewnością trafi do graczy, którzy nie boją zmierzyć się ze złożoną mechaniką wspierającą rozgrywkę w stylu znanym z anime. „Cowboy Bebop” to przecież klasa sama w sobie i, sądząc po tym zestawie startowym, gra fabularna prezentuje się o wiele lepiej niż serialowa adaptacja Netflixa.

więcej »

Polecamy

Staroświatowa gastronomia

W świecie pdf-ów:

Staroświatowa gastronomia
— Miłosz Cybowski

See you Space Cowboy
— Miłosz Cybowski

Wyrzuty sumienia kanciarza
— Miłosz Cybowski

Więcej, ciekawiej i za darmo
— Miłosz Cybowski

Starzy Bogowie nie śpią
— Miłosz Cybowski

Typowe miasto
— Miłosz Cybowski

Gnijący las
— Miłosz Cybowski

Roninowie pod zaćmionym słońcem
— Miłosz Cybowski

Księga wiedźmich czarów
— Miłosz Cybowski

Pancerni bez psa
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Cień rabusia grobów
— Miłosz Cybowski

Wolność i swoboda
— Miłosz Cybowski

Koszmarnie łatwe
— Miłosz Cybowski

Lara w sosie postsowieckim
— Miłosz Cybowski

Zabójcza pani archeolog
— Miłosz Cybowski

W mordę dać
— Konrad Wągrowski

Tenis w porcie
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.