Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

R.C. Sherriff
‹Rękopis Hopkinsa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRękopis Hopkinsa
Tytuł oryginalnyThe Hopkins Manuscript
Data wydania9 kwietnia 2024
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-150-3
Format384s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena59,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Sukcesy hodowcy drobiu
[R.C. Sherriff „Rękopis Hopkinsa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Rękopis Hopkinsa” R. C. Sherriffa nie jest typową powieścią o końcu świata. Jak na książkę mającą swoją premierę w 1939 roku, prezentuje się ona całkiem nieźle także w dzisiejszych czasach.

Miłosz Cybowski

Sukcesy hodowcy drobiu
[R.C. Sherriff „Rękopis Hopkinsa” - recenzja]

„Rękopis Hopkinsa” R. C. Sherriffa nie jest typową powieścią o końcu świata. Jak na książkę mającą swoją premierę w 1939 roku, prezentuje się ona całkiem nieźle także w dzisiejszych czasach.

R.C. Sherriff
‹Rękopis Hopkinsa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRękopis Hopkinsa
Tytuł oryginalnyThe Hopkins Manuscript
Data wydania9 kwietnia 2024
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-150-3
Format384s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena59,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Od samego początku wiemy, że wydarzy się kataklizm: na pierwszych stronach swojego rękopisu jego autor i główny bohater powieści, Edgar Hopkins, wprowadza czytelnika w realia postapokaliptycznego Londynu. I są to realia niezwykle wymowne, a przy tym na wskroś brytyjskie: „Starsza pani, która kiedyś mieszkała naprzeciwko mnie pod numerem 10 przy Notting Hill Crescent, zamieszkała w Galerii Narodowej. Usłyszała, że jest opuszczona, i w ostatnich dniach życia chciała zaspokoić swoje umiłowanie sztuki i żądzę posiadania”. Trochę szkoda, że właśnie tym wątkom nie poświęcono więcej niż kilka stron na początku i końcu.
Najważniejsza część książki to jednak opis nie samej katastrofy, ale „szczęśliwych, spokojnych czasów przed Kataklizmem”, które Hopkins spędzał na swojej farmie w jednej z wiosek w hrabstwie Hampshire (co przywodzi na myśl twórczość H.G. Wellsa). Jako kawaler i emerytowany nauczyciel, dzielił on swój czas między hodowlę nagradzanego na licznych wystawach drobiu oraz uczestnictwo w zebraniach Brytyjskiego Towarzystwa Księżycowego – „uczonego gremium całkowicie skupionego na badaniu Księżyca”. Okazjonalne wizyty w Londynie na zebrania tegoż Towarzystwa są dla Hopkinsa również okazją do odwiedzenia krewnych zamieszkujących brytyjską stolicę.
Najgorsze co możemy zrobić, sięgając po „Rękopis Hopkinsa”, to oczekiwać od tej wydanej w 1939 roku powieści zaspokojenia naszych współczesnych gustów, ukształtowanych przez zupełnie inny typ prozy katastroficznej i postapokaliptycznej. To nie jest ten typ powieści, w którym bohaterowie walczą o życie na każdej stronie. Przetrwanie jest tutaj bardziej kwestią przypadku i typowo brytyjskiego stoicyzmu. Duch „keep calm and carry on” zdaje się przyświecać Hopkinsowi niemal od początku do samego końca jego relacji. Pisane na gruzach zachodniej cywilizacji wspomnienia emerytowanego nauczyciela pełnią dla niego samego istotną rolę – ułatwiają mu pozostanie przy zdrowych zmysłach.
Leniwe i miejscami nudne tempo powieści można oczywiście uznać za wadę, ale byłoby to zdecydowanie zbyt powierzchowne potraktowanie prozy Sherriffa. Ta powieść ma być leniwa i nieśpieszna, bo właśnie taki jest charakter głównego bohatera i narratora. Jego celem nie jest opisywanie ze wszystkimi szczegółami upadku ludzkości, bo, jako człowiek mieszkający na prowincji, nie miał on wcale zbyt wielu okazji poznania wszystkich szczegółów. Zamiast tego decyduje się oddać niemalże idylliczny obraz czasów, które Kataklizm poprzedzały, jako jedyną i najważniejszą rzecz wartą odnotowania. Siłą rzeczy Hopkins pozuje na postać, która miała najlepsze pomysły i wiedziała najwięcej o tym, czego się spodziewać. Przywiązuje wagę do szczegółów, które, jak już wspomniałem, mają niewielkie znaczenie z punktu widzenia całej fabuły, ale które są kluczowe dla niego samego. Można się zżymać na wybujałe poczucie własnej wartości narratora, który raz po raz daje nam odczuć, że jego sąsiedzi byli zbyt ograniczeni, by pojąć wagę wszystkich wydarzeń, a on sam jako jedyny dostrzegał wszystko klarownie i bez jakichkolwiek złudzeń.
Wydarzenia opisane w „Rękopisie…” rozgrywają się w latach 40. XX wieku, ale u Sherriffa druga wojna światowa nie wybuchła. Z nielicznych wzmianek dotyczących polityki międzynarodowej można wręcz odnieść wrażenie, że zupełnie nic w tym czasie nie wskazywało na to, by taki konflikt w ogóle mógł nastąpić. Oczywiście nadchodzący Kataklizm bardzo szybko położył kres sensowności jakichkolwiek wojen, ale w żaden znaczący sposób nie zjednoczył ludzkości (a przynajmniej Hopkins nie wspomina zbyt wiele na ten temat). Wszyscy byli zbyt zajęci przetrwaniem katastrofy… przynajmniej do czasu.
Lektura powieści pozostawia spory niedosyt. Rzeczy, które prezentują się najciekawiej – wstęp i końcówka – zostały przedstawione wyjątkowo pobieżnie. I choć ma to sens z punktu widzenia narracji i fabuły (wszak Hopkins o wielu rzeczach dowiadywał się zupełnie przy okazji), to jednak więcej konkretów z pewnością nikomu by nie zaszkodziło. „Rękopis Hopkinsa” nie zestarzał się najgorzej, ale wciąż trudno go zaliczyć do najbardziej porywających powieści SF z wydawanej przez Rebis serii.
koniec
7 maja 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak wyprowadzić świat z kryzysu?
Miłosz Cybowski

15 VI 2024

„Zamieszanie z liberalizmem” Francisa Fukuyamy to książka, w której więcej miejsca poświęcono na wyjaśnianie podstawowych zagadnień politycznych i ideologicznych niż na prezentację prób wyjścia z kryzysu.

więcej »

PRL w kryminale: „Piękny Lolo”, „Sucha Rączka” i „Hiszpan”
Sebastian Chosiński

14 VI 2024

Jest w tej powieści Anny Kłodzińskiej dużo nostalgii i sporo obrazków obyczajowych, portretujących środowisko praskiego półświatka. Widać, że autorka, pracując jednocześnie jako reporterka kryminalna, znała ten temat na wylot. Dzięki temu „Jak śmierć jest cicha” wypada bardzo przekonująco. Aż dziw, że przez niemal pół wieku ta historia z kapitanem Szczęsnym w roli głównej pozostawała praktycznie nieznana, będąc jedynie zapomnianym „gazetowcem”.

więcej »

Wielka powieść europejska?
Joanna Kapica-Curzytek

9 VI 2024

„Pod prąd” mołdawskiego pisarza jest utworem w pełni tradycyjnym jeśli chodzi o jego formę, a nawet większość obecnych w nim motywów. Wydaje się jednak przełomowy pod innymi względami.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Jak wyprowadzić świat z kryzysu?
— Miłosz Cybowski

Przeżyj to jeszcze raz
— Miłosz Cybowski

Przygody z literaturą
— Miłosz Cybowski

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.