Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Frank Pé, Zidrou
‹Bestia #1›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestia #1
Tytuł oryginalnyLa Bête
Scenariusz
Data wydania25 października 2022
RysunkiFrank Pé
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
CyklBestia
ISBN978-83-67440-10-3
Format156s. 240×280mm; oprawa twarda
Cena110,—
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

To doprawdy świetna sprawa…
[Frank Pé, Zidrou „Bestia #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…kiedy bestia się pojawia. Bo jest to „Bestia” autorstwa Zidrou i Franka Pé, którzy prezentują własną wersję przygód stworzenia powołanego do życia przez André Franquina w roku 1952. Wtedy to na łamach magazynu „Spirou” zadebiutował dziwny zwierzak – Marsupilami.

Paweł Ciołkiewicz

To doprawdy świetna sprawa…
[Frank Pé, Zidrou „Bestia #1” - recenzja]

…kiedy bestia się pojawia. Bo jest to „Bestia” autorstwa Zidrou i Franka Pé, którzy prezentują własną wersję przygód stworzenia powołanego do życia przez André Franquina w roku 1952. Wtedy to na łamach magazynu „Spirou” zadebiutował dziwny zwierzak – Marsupilami.

Frank Pé, Zidrou
‹Bestia #1›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestia #1
Tytuł oryginalnyLa Bête
Scenariusz
Data wydania25 października 2022
RysunkiFrank Pé
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
CyklBestia
ISBN978-83-67440-10-3
Format156s. 240×280mm; oprawa twarda
Cena110,—
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jest listopadowa noc w roku 1955. W Antwerpii szaleje burza. Do portu przybija Condor – statek handlarzy egzotycznymi zwierzętami. Na pokładzie znajdują się egzotyczne zwierzęta upolowane przez myśliwych z plemienia Czahutów. A dokładnie mówiąc znajdowały się. W wyniku awarii statek przybił do brzegu z kilkutygodniowym opóźnieniem i zwierzęta nie przetrwały koszmaru, jaki zafundowali im marynarze. Poza jednym. To tajemniczy przedstawiciel nieznanego handlarzom gatunku, który jakimś cudem przeżył koszmarne warunki podróży. Teraz ucieka ze statku i dociera do miasta. Tu zostaje znaleziony i przygarnięty przez pewnego chłopca. François mieszka sam ze swoją matką. A właściwie nie do końca sam. Chłopak ma bowiem złote serce i przygarnia z ulicy okaleczone zwierzęta. W domu ma całą menażerię. Jest tu mały dzik, pies bez jednej łapki, orzeł, który nie potrafi latać, tchórzliwy jeż, indyk który uważa się za koguta, sparaliżowany zając i koń niestroniący od alkoholu. A to tylko kilku przedstawicieli tego zwariowanego zwierzyńca. Krótko mówiąc nowe, wymykające się znanym klasyfikacjom stworzenie o ośmiometrowym ogonie lepiej trafić nie mogło.
Dzięki tym zwierzętom chłopiec czuje się mniej samotny. W szkole bowiem nie ma przyjaciół. Jest szykanowany przez pozostałych uczniów z powodu swojego ojca – niemieckiego żołnierza, który stacjonował podczas wojny na terenie Belgii… w charakterze okupanta. Jeanne, bo tak ma na imię matka chłopca, zakochała się w nim a François jest owocem tego uczucia. Po wojnie jednak Franz musiał, co zrozumiałe, opuścić Belgię. Teraz François i jego matka są postrzegani jako ludzie gorszej kategorii. Jako zdrajcy. Oboje doświadczają samotności i społecznego ostracyzmu. Czują na sobie złe spojrzenia rodaków i słyszą pełne nienawiści komentarze wygłaszane za ich plecami. Mają tylko siebie… i całą zgraję pokiereszowanych przez życie zwierzaków. Teraz tę menażerię uzupełnia nowy osobnik i jak można się spodziewać wraz z nim pojawiają się nowe kłopoty. Nie można również zapominać o nauczycielu Françoisa, który póki co daje się poznać jako zwolennik niekonwencjonalnych metod dydaktycznych i bardzo wrażliwy mężczyzna.
Zidrou oraz Frank Pé proponują własną wersję przygód zwierzęcia stworzonego przez Franquina w serii „Sprycjan i Fantazjusz”. W ich wydaniu nie jest to już jedynie humorystyczna opowiastka dla dzieci, lecz poważna obyczajowa opowieść i samotności, wykluczeniu i poszukiwaniu prawdziwego uczucia. Autorzy poruszają również problem szkolnej przemocy, społecznego ostracyzmu oraz nielegalnego handlu egzotycznymi zwierzętami. Otwierająca komiks scena stanowi jednoznaczną deklarację w kwestii tego procederu. A wszystko to zostało umiejętnie wplecione w interesującą opowieść pełną zaskakujących zwrotów akcji i niespodziewanych rozwiązań, dzięki czemu nie ma tu nachalnego dydaktyzmu czy moralizatorstwa. Frank Pé przedstawia te perypetie w fantastyczny sposób. Dynamiczne kadrowanie i rozmach w komponowaniu paneli sprawia, że postacie wyglądają, jakby za chwilę miały wyskoczyć z plansz. Precyzyjne kreskowanie pozwala wydobyć różne odcienie szarości a stonowana kolorystyka nadaje planszom nieco mroczny charakter. Artysta zestawia realistycznie rysowane (choć czasami nieco wystylizowane tła) z cartoonowymi postaciami. W obliczach oraz sylwetkach bohaterów znajduje odzwierciedlenie ich charakter.
Pierwszy tom serii opowiadającej o przygodach Françoisa, jego matki oraz nowego, tajemniczego zwierzaka zapowiada się doskonale. Dynamiczna akcja została połączona z umiejętnym poruszaniem drażliwych problemów społecznych. Taka formuła sprawdza się doskonale. Jeśli dodamy do tego niesamowicie efektowne i wysmakowane rysunki umiejętnie nawiązujące do frankofońskiej klasyki komiksów dla dzieci, ale równocześnie wnoszące do niej świeżość i powagę, otrzymamy obraz komiksu, z którym warto spędzić chłodne jesienne wieczory.
koniec
7 listopada 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dyskretny urok melancholii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 XI 2022

„Długie pożegnanie” to absolutnie klasyczna pozycja o detektywie mroku Dylan Dogu. I jedna z najlepszych z cyklu, które ukazały się w naszym kraju.

więcej »

Impresjonistyczna alkoholizacja
Dagmara Trembicka-Brzozowska

25 XI 2022

Pamiętacie „Panterę” – wydany przez Timofa komiks w nietypowym, poziomym formacie, barwny, oniryczny i zdecydowanie bardzo, bardzo niepokojący? „Jest zabawa” na pierwszy rzut oka wydaje się być podobnym albumem, zwłaszcza artystycznie – ale szybko przekonujemy się, że to tylko pozory.

więcej »

Witaj, belgijski czytelniku!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

24 XI 2022

Oto komiks-ciekawostka: krótkie historyjki ze znanymi bohaterami, z różnych okresów twórczości jednego z „ojców” polskiego komiksu, dotychczas nie publikowane w Polsce. Dla kolekcjonera i fana to prawdziwa gratka.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

W chwili cierpienia każdy jest sam
— Paweł Ciołkiewicz

Anioły i demony…
— Paweł Ciołkiewicz

Władca marionetek
— Paweł Ciołkiewicz

Między ziemią a niebem
— Paweł Ciołkiewicz

Pustynia rzeczywistości
— Paweł Ciołkiewicz

Wszystko dla narodu
— Paweł Ciołkiewicz

Wszechświat w myślach i dłoniach…
— Paweł Ciołkiewicz

Zrób to sam
— Paweł Ciołkiewicz

Cyberiada
— Paweł Ciołkiewicz

Rządy tłumu tępych idiotów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.