Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Pilipiuk
‹Wieszać każdy może›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWieszać każdy może
Data wydania10 listopada 2006
Autor
Wydawca Fabryka Słów
CyklJakub Wędrowycz
ISBN83-60505-11-X
Format328s. 125×195mm
Cena29,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Trochę lepiej (?), lub trochę gorzej (!)
[Andrzej Pilipiuk „Wieszać każdy może” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
A jednak o to chodzi, jak co komu wychodzi. Jakubowi Wędrowyczowi w „Wieszać każdy może”, piątym tomie swych przygód, jak zwykle; Andrzejowi Pilipiukowi, jego autorowi, nieco słabiej.

Wojciech Gołąbowski

Trochę lepiej (?), lub trochę gorzej (!)
[Andrzej Pilipiuk „Wieszać każdy może” - recenzja]

A jednak o to chodzi, jak co komu wychodzi. Jakubowi Wędrowyczowi w „Wieszać każdy może”, piątym tomie swych przygód, jak zwykle; Andrzejowi Pilipiukowi, jego autorowi, nieco słabiej.

Andrzej Pilipiuk
‹Wieszać każdy może›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWieszać każdy może
Data wydania10 listopada 2006
Autor
Wydawca Fabryka Słów
CyklJakub Wędrowycz
ISBN83-60505-11-X
Format328s. 125×195mm
Cena29,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zacznijmy może od wyjaśnienia: „Wieszać każdy może” nie jest powieścią. Nie jest też zbiorem opowiadań Andrzeja Pilipiuka ani zbiorem opowieści o Jakubie Wędrowyczu1). Szokujące? Ale prawdziwe. Prawie trzy czwarte objętości książki zajmuje powieść „Pola Trzcin”. Resztę stanowią wypełniacze – krótkie i bardzo krótkie wędrowyczowskie historyjki oraz opowiadanie „Wieśmin” Michała Smyka, którego akcja dzieje się co prawda w Wojsławicach, ale śladu Jakuba tu nie znajdziecie.
„Pola Trzcin” to opowieść drogi, w której Jakub Wędrowycz wraz ze swym prawnukiem Piotrusiem i wiernym druhem Semenem Korczaszko udają się do Egiptu. Wnuk Semena, doktor archeologii Jan Korczaszko jest bliski odkrycia grobowca faraona Amenhotepa, toteż przyjaciele spieszą zneutralizować śmiertelne egipskie klątwy, jakie niechybnie spadną na jego głowę. Ich śladem podążają Lenin i Dzierżyński, wysłani (zmaterializowani) przez Seta i spółkę, by ukręcić łeb sprawie, a konkretniej – archeologom i każdemu, kto im pomaga, a zwłaszcza kto jest przy tym obdarzony mocą… Wątków tu jest zresztą więcej, niestety głównie doszywanych grubymi nićmi pod dyktando ogranych chwytów, znanych kawałów i innych dzieł Pilipiuka. A to bohaterowie podczas lotu sterowcem nad Węgrami zboczą z kursu, by odwiedzić niejakiego Laszlo, pogromcę wampirów, a następnie (po węgierskim pogromie) przypadkiem nadlecą nad zamek księcia Vlada Palownika zwanego Draculą, a to Lenin z Dzierżyńskim po zaciągnięciu się trawką będą się upierać, że są prawdziwi…
Krótkie opowiadania wędrowyczowskie są tym, na co wskazuje ich określenie. Niczym więcej i niczym mniej – na wspomnienie zasługuje opowiadanie „Wykład”, w którym egzorcysta-amator daje wykład klerykom seminarium duchownego, oraz „Skansen”, w którym Jakub i Semen umierają z przepicia. Kuriozum jest natomiast rozpisany na niecałe trzy strony „Kac”, powstały – jak głosi podtytuł – na kanwie ukraińskiego dowcipu. Na jego przykładzie jednak najlepiej widać główną wadę tekstów zebranych w niniejszym tomie: nie trzymają klimatu. Sama postać Jakuba nie załatwi sprawy, potrzebne jest jeszcze jakieś tło. Tymczasem dostajemy teksty zbyt dynamiczne, miejscami wręcz szkice czy surowe pomysły na tekst – chybcikiem powrzucane na patelnię i nieobsmażone należycie z obu stron. Kolejną zaś wadą jest wyciąganie z pisarskiego cylindra jednego królika za drugim – bohaterowie potrafią wciąż więcej i więcej, w chwilach potrzeby przypominają sobie obce języki (w tym arabski) i niespotykane zazwyczaj umiejętności (jak kierowanie sterowcem). O rozwiązywaniu innych problemów metodą deus ex machina nawet nie wspomnę.
Zamykające książkę opowiadanie „Wieśmin” Michała Smyka wyłoniono, jak wyjaśnia Pilipiuk, spośród blisko 150 prac nadesłanych na konkurs literacki na opowiadanie fantastyczne, którego akcja miała się rozgrywać w rzeczywistości wiejskiej lub małomiasteczkowej. Pilipiuk twierdzi, że było z nich najlepsze… Zapewne jest więc czystym przypadkiem, że trzymając konwencję i poziom literatury wędrowyczowskiej, traktuje o spotkaniu z Pilipiukiem. A konkretniej o zleceniu, jakie na wojsławickiego pisarza-bestię przyjmuje pewien wieśmin.
Książka raczej wyłącznie dla dotychczasowych miłośników przygód Jakuba Wędrowycza. Tym, którzy jeszcze się na nim nie poznali, polecam najpierw lekturę któregoś z poprzednich tomów – najlepiej z początku cyklu, gdzie autor bardziej się starał.
koniec
10 stycznia 2007
1) Przy okazji: ja rozumiem, że postęp, że ewolucja… Ale może by jednak jedną serię, cykl pisarski, wydawać w jednolitej szacie graficznej? Piekara – sru. Pilipiuk – sru. Panie i Panowie Wydawcy, wiecie, jak to potem wygląda na półce? Nie wiecie, bo sobie chronologicznie ustawiacie. A spróbujcie według serii…

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Femme fatale za kierownicą
Sebastian Chosiński

1 III 2024

„Zaczęło się w Zakopanem” to pierwsza – z dotychczas znanych – gazetowa „powieść milicyjna” Pawła Borysa Henelta, która nie ukazała się na łamach „Słowa Powszechnego”. I pierwsza, w której jako główny bohater nie pojawia się Wiktor Zaruba, chociaż nie brakuje w niej jego najbliższych współpracowników. Pod nieobecność majora na najważniejszego funkcjonariusza MO wyrasta porucznik Zbigniew Madej.

więcej »

Krótko o książkach: Fenomenalna
Joanna Kapica-Curzytek

28 II 2024

Jakże osobliwa była droga do sławy słynnej francuskiej artystki. Oparta na motywach biograficznych powieść „Sarah Bernhardt. Niezrównana aktorka” kreśli szerokie tło początków jej kariery.

więcej »

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Zbierając okruchy przeszłości
— Wojciech Gołąbowski

O pożytkach ze zdrowych zębów oraz powrót do Liszkowa
— Wojciech Gołąbowski

Ani śmieszno, ani straszno
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o książkach: Nie jedzcie bajkowych kucyków
— Wojciech Gołąbowski

Dwupak tematyczny: Bez trzymanki
— Wojciech Gołąbowski

Kram z pomysłami
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Wrzesień 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Dziennik, czyli co zjadłem dziś na śniadanie i dlaczego podrapałem się za lewym uchem
— Jakub Gałka

Wyższe stadia stanu podgorączkowego
— Michał Kubalski

Tegoż autora

Zbierając okruchy przeszłości
— Wojciech Gołąbowski

Gdy szukasz własnej drogi
— Wojciech Gołąbowski

Tylko praca dyplomowa, niestety
— Wojciech Gołąbowski

O pożytkach ze zdrowych zębów oraz powrót do Liszkowa
— Wojciech Gołąbowski

Ryzykowny pomysł za sto punktów
— Wojciech Gołąbowski

Niewykorzystany potencjał
— Wojciech Gołąbowski

Nawet jeśli nie wierzysz w duchy, one wierzą w ciebie
— Wojciech Gołąbowski

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.