Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Grzegorz Wielgus
‹Pęknięta korona›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPęknięta korona
Data wydania21 września 2018
Autor
Wydawca Initium
CyklBrat Gotfryd
ISBN978-83-62577-74-3
Format240s.
Cena29,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
[Grzegorz Wielgus „Pęknięta korona”, Grzegorz Wielgus „Czarcie słowa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Otwierająca serię o bracie Godfrydzie „Pęknięta korona” oraz tom drugi „Czarcie słowa” mogą zapewnić przyjemną rozrywkę na kilka wieczorów.

Beatrycze Nowicka

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
[Grzegorz Wielgus „Pęknięta korona”, Grzegorz Wielgus „Czarcie słowa” - recenzja]

Otwierająca serię o bracie Godfrydzie „Pęknięta korona” oraz tom drugi „Czarcie słowa” mogą zapewnić przyjemną rozrywkę na kilka wieczorów.

Grzegorz Wielgus
‹Pęknięta korona›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPęknięta korona
Data wydania21 września 2018
Autor
Wydawca Initium
CyklBrat Gotfryd
ISBN978-83-62577-74-3
Format240s.
Cena29,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Z twórczością Grzegorza Wielgusa po raz pierwszy zetknęłam się czytając sieciowe magazyny „Silmaris” oraz „Biały Kruk”, gdzie do tej pory pojawiło się całkiem sporo opowiadań autora „Pękniętej korony”. Niektóre z nich budziły we mnie ambiwalentne odczucia, jeśli chodzi o ich ocenę, jednak ostatecznie zalety przeważyły. Teksty zostały napisane całkiem zgrabnie i miały w sobie coś, co sprawiło, że zapamiętałam ich autora. Akcja części z nich toczy się w ufantastycznionej wersji średniowiecznej Europy. Z jednej więc strony – znane nam nazwy geograficzne oraz postaci historyczne, z drugiej zaś – mityczne istoty, magia czy postaci w rodzaju zakonnicy-wojowniczki w żelaznej masce. Zwykle tego rodzaju mieszanka mnie irytuje (pytam wtedy, czemu w takim razie autor czy autorka nie umieścił(a) akcji w jakimś całkowicie fikcyjnym świecie), ale Wielgusowi udało się sprawić, bym przyjęła tę konwencję z dobrodziejstwem inwentarza. Sięgając po „Pękniętą koronę”, spodziewałam się zatem bardziej fantasy niż powieści historycznej.
A czym pierwszy tom cyklu o bracie Gotfrydzie jest w istocie? Określiłabym go jako powieść kryminalno-przygodową osadzoną w historycznym sztafażu. W przeciwieństwie do wyżej wzmiankowanych opowiadań wątki typowo fantastyczne tu nie występują (to znaczy – lud wierzy w rozmaite dziwa i moce nadprzyrodzone, te jednak nie pojawiają się osobiście na kartach powieści). Akcja toczy się w czasie rozbicia dzielnicowego, a konkretniej za panowania Bolesława Wstydliwego. Jeden z trójki głównych bohaterów, młody rycerz Jaksa, znajduje w Wiśle świeże zwłoki. Twarz nieboszczyka zmasakrowano, z ubioru można jednak sądzić, że był to człowiek zamożny. Zaintrygowany Jaksa informuje o tym znajomego dominikanina, słynącego z bystrego umysłu i dociekliwości brata Godfryda. Wkrótce potem do śledztwa włącza się przyjaciel rycerza, Lambert. Cała trójka szybko nabiera podejrzeń, że sprawa ma podłoże polityczne, mimo to nie przestają drążyć. Trupów przybywa a sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Wydarzenia biegną wartko, choć nie sądzę, by autorowi udało się zaskoczyć fana opowieści detektywistycznych, intryga jest na to zbyt prosta. Nie znaczy to jednak, że „Pękniętą koronę” czyta się źle – po prostu w pewnym momencie aspekt przygodowy zdecydowanie przeważa.
W części drugiej, czyli „Czarcich słowach”, Wielgus posyła swoich bohaterów na zamek Rappottenstein, gdzie odbywa się turniej rycerski. Na komplikacje nie trzeba długo czekać. W okolicznych lasach grasuje morderca, oprócz zwłok zostawiający za sobą wyryte na pniach drzew słowa. Nieciekawie dzieje się też na dworze – nieudany zamach na jednego z niemieckich książąt-elektorów to dopiero początek, a że na turniej zjechali przedstawiciele skłóconych frakcji politycznych, sytuacja łatwo może przerodzić się w otwarty konflikt. I tym razem trójka bohaterów angażuje się w poszukiwania sprawców i tropienie spisków. W porównaniu z „Pękniętą koroną” w „Czarcich słowach” intryga została nieco bardziej skomplikowana. Autor porozmieszczał też gdzieniegdzie fałszywe tropy (szkoda tylko, że pozwolił swoim bohaterom podążać nimi raczej krótko).

Grzegorz Wielgus
‹Czarcie słowa›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarcie słowa
Data wydania12 lutego 2019
Autor
Wydawca Initium
CyklBrat Gotfryd
ISBN978-83-62577-88-0
Format356s. 125×195mm
Cena34,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nie sądzę, by należało czytać powieści Wielgusa, przykładając do nich historyczno-realistyczną miarę, choć część postaci oraz wydarzeń została zaczerpnięta z kronik. Autor raczej bawi się sztafażem i inspiracjami, przemyca przy tym nieco ciekawostek.
Lektura obu powieści wzbudziła we mnie nostalgię za fantasy sprzed lat (choć powieści Wielgusa do fantasy bym nie zaliczyła z uwagi na wspomniany wyżej brak wątków nadprzyrodzonych). Oto mamy bohaterów podróżujących przez pola i lasy, zamki, rycerzy, turnieje i bitwy. Bohaterowie też są nieco w starym stylu – Jaksa i Lambert to wręcz ilustracja pojęcia „męska przyjaźń” – do wypitki i do wybitki. Przyznam, że brakowało mi tego na kartach książek, jakie ostatnio czytałam. Nie są oni może szczególnie oryginalni, jednak wzbudzili moją sympatię. Obaj starają się postępować porządnie, bywają w gorącej wodzie kąpani, ale nie są głupi. Lambert to znakomity szermierz, Jaksa z kolei lepiej zna się na tropieniu, a walczy tylko niewiele gorzej niż jego kompan. Mężczyźni nieustannie przerzucają się złośliwościami, choć gotowi są za sobą wzajem i w ogień skoczyć. Dla odmiany brat Godfryd, starszy i bardziej powściągliwy, słynie ze swojej kamiennej twarzy i monologów, w których wykłada wyniki własnej dedukcji. Tutaj Wielgus odrobinę przerysował tę postać, ale nie na tyle, by mnie to zniechęciło.
Jak już wspomniałam, styl autora „Pękniętej korony” jest całkiem niezły. Dobrze wychodzą mu opisy zarówno postaci, jak i miejsc, a także budowanie atmosfery. Dodatkowym smaczkiem są (tłumaczone w przypisach) cytaty po łacinie, które bohaterowie wplatają w swoje wypowiedzi. Zaprezentowany na kartach powieści humor generalnie do mnie trafia. W porównaniu z opowiadaniami narracja wydała mi się bardziej uporządkowana – albo Wielgus się wyrobił, albo to zasługa redaktora. „Pęknięta korona” miała także dobrą korektę (w „Czarcich słowach” przemknęło już kilka zauważalnych błędów i jeden nieusunięty komentarz redaktorski).
Na zachętę przytoczę dwa cytaty:
„U podnóży zamku znajdowały się zabudowania Myślenic, wyrastające u brzegów lśniącej w słońcu Raby. Rzeka brała swój bieg spod zielonych szczytów Gorców, by spłynąć pomiędzy samotnymi kopułami Beskidu i wpaść w koryto Wisły. Będąc góralską córą (…) wiła się w wężowych splotach, z dnem przyozdobionym niezliczonymi kamieniami, przywodzącymi na myśl zatopione w toni łuski.”
„Za życie. – Burgrabia uniósł kielich, wypił zeń kilka łyków, po czym oddał go inkwizytorowi. – Ono cię zabije.”
Tym, czego mi zabrakło w powieściach, było stopniowanie napięcia. Zarówno w „Pękniętej koronie”, jak i w „Czarcich słowach” odkąd zawiązała się akcja, wydarzenia biegły zbliżonym tempem przez całą książkę. Owszem, nie było przestojów, ale zabrakło też punktów kulminacyjnych, czegoś, co bardziej wyróżniłoby się na tle reszty fabuły.
Po skończeniu powieści wydarzenia i okoliczności dość szybko zaczęły rozmywać mi się w pamięci, jednak samą lekturę wspominam dobrze i mam zamiar sięgnąć po tom kolejny (sądząc z informacji na Facebooku jest on w planach).
koniec
3 marca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Gdy zawodzi dorosły
Joanna Kapica-Curzytek

18 IV 2021

„Reguły dla dziewczyn” opisują dramatyczne zderzenie się nastolatki z regułami świata dorosłych.

więcej »

Pięć razy Strugaccy
Miłosz Cybowski

17 IV 2021

„Piknik na skraju drogi i inne utwory” zawiera, poza tytułową powieścią, dokładnie cztery inne historie autorstwa Arkadija i Borisa Strugackich. Nie wszystkie przetrwały próbę czasu, nie wszystkie ukryte w nich znaczenia łatwo dziś odczytać, ale nie powinno nas to powstrzymywać przed lekturą.

więcej »

PRL w kryminale: Dziki Zachód w Bagniskach
Sebastian Chosiński

16 IV 2021

Obecność Józefa Hena w rubryce „PRL w kryminale” może być pewnym zaskoczeniem. Wszak nie jest to autor kojarzony z „powieścią milicyjną”. A jednak zdarzyło mu się wydać przynajmniej jedną powieść, w której wątek detektywistyczny odgrywa niebagatelną rolę. To opublikowana pierwotnie w 1972 roku, a wznowiona przed kilkoma tygodniami „Twarz pokerzysty”.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Poczytajmy o ogrodach
— Beatrycze Nowicka

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Trochę barw
— Beatrycze Nowicka

Questy poboczne
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko na Święta
— Beatrycze Nowicka

Rozsypane złotka
— Beatrycze Nowicka

W trybach wojny
— Beatrycze Nowicka

Tęczowa teologia sukcesu
— Beatrycze Nowicka

Eres va atali!
— Beatrycze Nowicka

Z kamerą wśród idiotów
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.