Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Antoine Bauza
‹Takenoko›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTakenoko
Data produkcji2015
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN3770000010206
Info2-4 osoby, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Przygody żarłocznej pandy
[Antoine Bauza „Takenoko” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Takenoko znaczy w języku japońskim „pęd bambusa”. W grze o tym tytule będziemy się starali zachować równowagę w ekosystemie, czyli z jednej strony nawadniać pola i dbać o ty, by rośliny w ogrodzie rosły pod niebo, z drugiej, by żywiąca się nimi panda nie chodziła głodna.

Jacek Jaciubek

Przygody żarłocznej pandy
[Antoine Bauza „Takenoko” - recenzja]

Takenoko znaczy w języku japońskim „pęd bambusa”. W grze o tym tytule będziemy się starali zachować równowagę w ekosystemie, czyli z jednej strony nawadniać pola i dbać o ty, by rośliny w ogrodzie rosły pod niebo, z drugiej, by żywiąca się nimi panda nie chodziła głodna.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Antoine Bauza
‹Takenoko›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTakenoko
Data produkcji2015
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN3770000010206
Info2-4 osoby, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Legenda głosi, że panda, zwierzę wyjątkowo rzadkie, została ofiarowana królowi w dowód wdzięczności przez innego dostojnika jako symbol doskonałości, yin-yang. Niestety okazało się, że pociecha ma dość wybujałe podniebienie i potrzebuje ogromnych ilości bambusa, aby być najedzoną i szczęśliwą. Od tamtej pory ogrodnik królewski dba o ty, by bambus w ogrodach władcy rósł pod niebo, a panda nieustannie pożera owoce jego pracy, jak w zaklętym kole. I o tym właśnie opowiada gra „Takenoko”.
W pudełku znajdziemy zestaw dużych sześciokątnych płytek, z których budować będziemy ogród króla, drewniane elementy bambusa, zestaw kart celów (podzielone na cele pandy, ogrodnika i pola), trochę żetonów, kostkę oraz dwie malowane figurki antagonistów: pandę i ogrodnika. Oprócz tego w zestawie są także cztery plansze graczy, które są zdecydowanie najgorzej wykonanym elementem gry. Być może to wada tylko mojego egzemplarza, ale plansze wykonane są z dość cienkiej tekturki, która dodatkowo wygięta jest w łuk, co bardzo utrudnia kładzenie na nich innych żetonów, a będziemy to robić przez całą rozgrywkę. Przed rozpoczęciem musiałem więc je mocno odgiąć w drugą stronę. Pozostałe elementy na szczęście przesłaniają to niedociągnięcie, bo są wykonane bardzo dobrze i ładnie.
Rozgrywka rozpoczyna się od płytki stawu, centralnego punktu ogrodu. Gracze otrzymują po jednej karcie celu z trzech stosów oraz po dwa drewniane żetony do oznaczania wybranych akcji. W każdej turze do wyboru są dwie spośród pięciu akcji. Możemy dołożyć dodatkową płytkę, rozbudowując ogród, przesunąć pandę lub ogrodnika, dobrać nową kartę celu lub wziąć kanał nawadniający. Od drugiej tury przed wyborem akcji dodatkowo będziemy rzucać kością, dzięki czemu będziemy mogli korzystać z dodatkowych przywilejów: bonusowej akcji, przesunięcia pandy w dowolne miejsce lub zabrania żetonu usprawnienia.
Rozbudowa ogrodu to nie wszystko – aby bambus mógł rosnąć, potrzeba wody, a do tego służą kanały. Gdy woda płynie, trzeba posłać ogrodnika, aby zasadził roślinę, co z kolei przyciąga pandę. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna i odbywa się na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, na której co rusz wyrastają i znikają nowe pędy. Każdy z graczy realizuje inne cele i dobiera nowe karty z dowolnego stosu, co sprawia, że wbrew pozorom interakcja (czasem negatywna, czasem pozytywna) jest dość duża. Łatwo sobie nawzajem przeszkadzać, ale równie łatwo – pomóc, zwykle nieświadomie. Przy pewnej dozie szczęścia całą robotę za nas wykona kto inny.
Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów, dzięki wypełnianiu zadań z kart. Są wśród nich łatwe do realizacji, ale też mniej warte, bywają też niezwykle trudne. Karty ogrodnika wymagają od nas wyhodowania bambusów odpowiedniej wielkości w określonych miejscach ogrodu, karty pola – zbudowania pewnych konfiguracji nawodnionych płytek, a karty pandy – zbierania pędów w określonych kolorach. Mechanizm gry jest łatwy do opanowania, ale liczba kombinacji już całkiem spora, co może (ale nie musi) przynieść satysfakcję nawet bardziej wymagającym graczom. Dobrze jest planować z pewnym wyprzedzeniem i uważnie śledzić sytuację w ogrodzie, aby nie przegapić możliwości osiągnięcia któregoś z celów. Należy też z rozmysłem używać figurek ogrodnika i pandy, bo mogą one nam pomóc, ale czasem też zniweczyć plany.
Największą zaletą „Takenoko” jest umiejętne połączenie pięknej, pastelowej oprawy i wykonania z zabawną tematyką oraz przyjemną mechaniką, łatwą do opanowania przez dzieci. Z tych powodów dzieło Antoine`a Bauzy można uznać za doskonały tytuł familijny i właśnie w tej kategorii go oceniam. Łatwo sobie wyobrazić pandę pożerającą pędy jak zwariowana i biegającego za nią w pocie czoła ogrodnika, starającego się o to, by jego ogród był piękny, a to gwarantuje wybuchy śmiechu i dobrą zabawę. „Takenoko” może dzięki temu posłużyć jako świetny sposób na wprowadzenie nowych osób do świata gier planszowych. Zaawansowani gracze będą oczywiście mniej zadowoleni, ale niewykluczone, że im również rozgrywka przyniesie sporo radości. Podsumowując: jeśli szukacie tytułu do grania z dziećmi, z rodzicami, przyjaciółmi lub po prostu nie lubicie bardzo wymagających gier, „Takenoko” będzie świetnym wyborem. Można tę grę śmiało postawić w jednym rzędzie z „Osadnikami z Catanu”, „Carcassonne” czy „Wsiąść do pociągu”.
koniec
28 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Postapokaliptyczna klasyka
Miłosz Cybowski

24 VII 2021

W ostatnich latach mogliśmy obserwować prawdziwy wysyp gier paragrafowych, szczególnie adresowanych do młodszych czytelników. Jak na ich tle prezentuje się „Piekło na autostradzie” (ugrzecznione i mniej kontrowersyjne tłumaczenie oryginalnego „Highway Holocaust”) Joe’go Devera?

więcej »

W świecie pdf-ów: Początki na Arrakis
Miłosz Cybowski

23 VII 2021

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera najnowszej ekranizacji „Diuny” Franka Herberta związana jest z całym szeregiem innych publikacji związanych z tym uniwersum. „Wormsign”, przygoda startowa do nowego systemu „Dune: Adventures in the Imperium”, jest jedną z nich.

więcej »

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
Wojciech Gołąbowski

17 VII 2021

Witaj, goblinie! Siadaj, czeka na nas wiele eliksirów do wypicia! Nie przejmuj się, jeśli w trakcie imprezy wyzioniesz ducha – to może być stan przejściowy. Zdrowie wiedźmy!

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o grach: Tylko dla dwojga
— Miłosz Cybowski

Bądź jak Indiana Jones
— Agata Hanak

Mała Esensja: Zmień kanał (w inny kanał)
— Wojciech Gołąbowski

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Na rozstaju dróg
— Agata Hanak

Miś panda w Japonii
— Agata Hanak

Podróż po Japonii
— Agata Hanak

Mała Esensja: Przepraszam, czy tu straszy?
— Marcin Mroziuk

Fajerwerki godne braw
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
— Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.