Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

El Torres, Jesús Alonso Iglesias
‹Duch Gaudiego›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDuch Gaudiego
Tytuł oryginalnyEl Fantasma de Gaudí
Scenariusz
Data wydania11 października 2017
RysunkiJesús Alonso Iglesias
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-217-9
Format124s. 190×270mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Złap bakcyla na Gaudiego
[El Torres, Jesús Alonso Iglesias „Duch Gaudiego” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ponieważ absolutnie nie interesuję się architekturą, o Gaudim wiedziałem mniej więcej tyle, co większość ludzi – że zaprojektował kościół, którego do dziś nie mogą skończyć. Jednak po lekturze „Ducha Gaudiego” wydanego właśnie przez Non Stop Comics zapragnąłem pojechać do Katalonii, by lepiej poznać jego dzieła.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Złap bakcyla na Gaudiego
[El Torres, Jesús Alonso Iglesias „Duch Gaudiego” - recenzja]

Ponieważ absolutnie nie interesuję się architekturą, o Gaudim wiedziałem mniej więcej tyle, co większość ludzi – że zaprojektował kościół, którego do dziś nie mogą skończyć. Jednak po lekturze „Ducha Gaudiego” wydanego właśnie przez Non Stop Comics zapragnąłem pojechać do Katalonii, by lepiej poznać jego dzieła.

El Torres, Jesús Alonso Iglesias
‹Duch Gaudiego›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDuch Gaudiego
Tytuł oryginalnyEl Fantasma de Gaudí
Scenariusz
Data wydania11 października 2017
RysunkiJesús Alonso Iglesias
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-217-9
Format124s. 190×270mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Duch Gaudiego” to komiks utrzymany w klimacie mrocznego thrillera, stanowiący zamkniętą całość. Nie ma więc obaw, że kryminalna historia zostanie rozdmuchana do niebotycznych rozmiarów, gdzie nawet autorzy nie będą wiedzieli, o co chodzi. Scenarzysta El Torres postarał się także, by historia była zrozumiała dla laika, który ze słynnym architektem dotychczas nie miał zbyt wiele wspólnego. Co jednak ważniejsze, potrafił utrzymać równe tempo opowieści w ten sposób, że choć nie mamy do czynienia z pozycją, w której akcja kipi z każdego kadru, to jednak wciąż chce się czytać dalej, by poznać rozwiązanie intrygi.
Ta natomiast dotyczy prowadzonego przez inspektora Calvo śledztwa związanego ze zmasakrowanymi zwłokami podrzucanymi w najbardziej znanych budynkach stworzonych przez Gaudiego. Na pierwszy rzut oka wygląda to na zemstę za sprzeniewierzenie się koncepcjom mistrza i świętokradcze (w mniemaniu zabójcy) przerabianie oryginalnych projektów. Sytuacja komplikuje się, kiedy w całość zostaje wplątana Antonina, – młoda dziewczyna, pracująca jako kasjerka w sklepie. Od kiedy ratuje przed potrąceniem przez samochód pewnego starszego mężczyznę w miejscu, w którym blisko sto lat wcześniej tragicznie zginął pod kołami tramwajowymi Gaudi, zaczyna mieć wizje z architektem w roli głównej. Wygląda na to, że duch specjalnie prowadzi ją tam, gdzie dokonano wspomnianych wyżej zbrodni.
El Torres bardzo sprawnie lawiruje w zawiłościach intrygi, myląc tropy, ale także podrzucając pewne wskazówki, które z przyjemnością wyłapuje się podczas kolejnej lektury. Do tego kreuje przekonujące postacie pierwszoplanowe – wypalonego Calvo, o którym krążą legendy i postrzegany jest niczym hiszpański Brudny Harry, choć w rzeczywistości ma już dość swojej pracy; oraz zagubionej Antoniny, prowadzonej przez swoje wizje po najpiękniejszych budowlach autorstwa Gaudiego. To właśnie dziewczyna w czasie opowieści przechodzi największą metamorfozę. Od zmęczonej życiem ekspedientki do iluminacji, że istnieje też coś ponad przyziemne sprawy. Jest to jedno z wielu nawiązań do idei, która towarzyszyła twórczości Gaudiego, który starał się łączyć to co ludzkie z tym co boskie.
Trochę więcej zastrzeżeń mam do szaty graficznej komiksu. Odpowiedzialny za nią Jesus Alonso Iglesias preferuje niezbyt lubiany przeze mnie cartoonowy styl. W jego wykonaniu ludzie często wyglądają groteskowo, tak, że można mieć wrażenie, że czyta się pozycję przeznaczoną dla dzieci, a nie mroczny kryminał. Z drugiej strony same morderstwa są ukazane w bardzo bezpośredni sposób, jakiego nie powstydziliby się charakteryzatorzy pracujący na planie filmu „Siedem”. Jest jednak jedna rzecz, której nie można odmówić Iglesisowi, czyli umiejętność oddania piękna architektury Gaudiego. I nie ważne, czy będą to mozaiki na rzeźbach słynnych salamander, ozdobione łukami sufity, czy skomplikowane fasady kościoła Sagrada Família. Tytułowy duch mistrza odczuwalny jest na każdej stronie i to jest zdecydowanie ważniejsze, niż indywidualne upodobania w kwestii szkicowania anatomii.
Na stronie internetowej Non Stop Comics omawiana pozycja rekomendowana jest miłośnikom twórczości Dana Browna. Nie bardzo się z tym zgadzam. Powiedziałbym, że polecam ją nawet tym, którzy nie złapali bakcyla „Kodu Leonarda da Vinci”. Być może złapią go na Gaudiego. Jak niżej podpisany.
koniec
4 listopada 2017

Komentarze

04 XI 2017   17:02:02

Gaudi był geniuszem.
Ja dostałam kiedyś na gwiazdkę bardzo ładny album poświęcony jego pracom, choć oczywiście o wiele lepiej jest zobaczyć na własne oczy - np. warto wybrać się do Parku Guell w Barcelonie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O kilku takich, co ukradli boga
Marcin Knyszyński

19 VIII 2022

Od dramatycznych wydarzeń kończących pierwszy tom „Znajdujemy ich, gdy są już martwi” minęło niemal pięćdziesiąt lat. A działy się rzeczy niesłychane – dziś, przy okazji recenzji drugiego tomu, możemy o nich wspomnieć bez ryzyka spojlera. Ba, mając na uwadze fabułę, nawet musimy.

więcej »

Zgniłe bagno
Andrzej Goryl

18 VIII 2022

„Potwór z Bagien” po raz pierwszy pojawił się w 92. numerze „House of Mystery” (1971 rok). Jego twórcami byli Len Wein i Bernie Wrightson. Przez prawie pięćdziesiąt lat historii tej postaci jej przygody pisało wielu zdolnych twórców. Najważniejszym z nich był oczywiście Alan Moore (cały cykl przez niego pisany wydano w Polsce w trzech grubych tomach), ale warto też wymienić takich scenarzystów jak Grant Morrison, Rick Veitch, Nancy A. Collins czy Brian K. Vaughan.

więcej »

Wieczna wojna
Marcin Knyszyński

17 VIII 2022

Przed nami trzeci punkt zwrotny w historii mutantów Marvela. Zdecydowanie najbardziej istotny, choć nie wyróżniający się fabularnie. Potężny Cable i jego podopieczna imieniem Hope, w której wielu widzi zbawiciela mutanciej społeczności, wracają do czasów teraźniejszych – nikt tu jednak nie czeka na nich z kwiatami.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.