Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Giuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi, John Ridley
‹Inna historia uniwersum DC›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInna historia uniwersum DC
Scenariusz
Data wydania22 listopada 2023
RysunkiGiuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDC Deluxe
ISBN9788328155022
Format256s. 180x275 mm
Cena119,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Niekomiks
[Giuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi, John Ridley „Inna historia uniwersum DC” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Najnowszy komiks cyklu „DC Black Label” formalnie nie jest komiksem, ani nawet powieścią graficzną. Jest to raczej zbiór bogato ilustrowanych wyznań, monologów i autobiografii pięciu postaci uniwersum DC, które nigdy nie były pierwszoplanowe – pojawiały się gdzieś na drugim i szybko znikały. A przecież też istniały w tym świecie – jakoś go doświadczały.

Marcin Knyszyński

Niekomiks
[Giuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi, John Ridley „Inna historia uniwersum DC” - recenzja]

Najnowszy komiks cyklu „DC Black Label” formalnie nie jest komiksem, ani nawet powieścią graficzną. Jest to raczej zbiór bogato ilustrowanych wyznań, monologów i autobiografii pięciu postaci uniwersum DC, które nigdy nie były pierwszoplanowe – pojawiały się gdzieś na drugim i szybko znikały. A przecież też istniały w tym świecie – jakoś go doświadczały.

Giuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi, John Ridley
‹Inna historia uniwersum DC›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInna historia uniwersum DC
Scenariusz
Data wydania22 listopada 2023
RysunkiGiuseppe Camuncoli, Andrea Cucchi
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDC Deluxe
ISBN9788328155022
Format256s. 180x275 mm
Cena119,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Inną historię uniwersum DC” napisał John Ridley, scenarzysta nie tylko komiksowy (nagroda Oscara za „12 Years a Slave” w 2013 roku). Poznajemy pięć opowieści o wydarzeniach uniwersum (w tym wiele naprawdę kluczowych momentów), widzianych z perspektywy bohaterów do tej pory marginalizowanych. Takich odsuniętych na bocznicę, już z definicji skazanych tylko na epizodyczne role, postaci są tysiące – tym, co wyróżnia wybraną piątkę, jest ich pochodzenie, rasa, orientacja seksualna i płeć. John Ridley wspominał, jak wielkim wydarzeniem w jego życiu była lektura pierwszego numeru „Black Lightning” z 1977 roku. Czarnoskóry trzynastoletni chłopiec, wielki fan komiksów doczekał się serii z głównym bohaterem, który był mu wyjątkowo bliski nie tylko z powodu koloru skóry – Jefferson Pierce, alias „Czarna Błyskawica” to nauczyciel, społecznik i niemal zwykły człowiek. I to właśnie z jego punktu widzenia obserwujemy świat w pierwszej części „Innej historii uniwersum DC”.
Drugą opowieść snuje małżeństwo, Mal Duncan i Karen Beecher, wzajemnie poprawiając i uzupełniając własne relacje. Oboje byli członkami Nastoletnich Tytanów w latach siedemdziesiątych, jako drugi Guardian i Bumblebee. Następne są: japońska wojowniczka Katana, debiutująca w 1983 roku w „The Brave and the Bold”; Renee Montoya, policjantka z „Batmana”, chyba najlepiej rozpoznawana z wszystkich postaci i wreszcie Anissa „Thunder” Pierce, najmłodsza z całego grona, córka Czarnej Błyskawicy, która pojawiła się w komiksach DC dopiero w 2003 roku. Założenie było takie, że John Ridley zaprasza poszczególnych bohaterów na rozmowę, siada z nimi przy stole i pozwala się wygadać. Mamy zatem do czynienia z długimi monologami, w których każdy z gości opowiada, kim jest, kiedy żył, jakie wydarzenia z przeszłości go ukształtowały i sprawiły, że jest tym, kim jest. Co powoduje, że ich wizje wyróżniają się na tle innych? Dlaczego Ridley chce rozmawiać właśnie z nimi?
Głównie z powodu przynależności poszczególnych rozmówców do różnego rodzaju mniejszości. Trzy najsłynniejsze postacie uniwersum DC – Superman, Batman, Wonder Woman – nie musiały mierzyć się z problemami, które dotykają Czarną Błyskawicę, Katanę czy Montoyę. Ridley wykpiwa trochę samo podejście i brak realizmu w komiksach DC. Kal-El był bardziej obcy niż jakikolwiek Afroamerykanin – był przecież kosmitą i wszyscy o tym wiedzieli. Ale był stawiany na piedestale przez wszystkich. Herosi zajmują się ratowaniem świata przed jakimś cudacznym „Doktorem Zło”, ale nie zakończą wojny w Wietnamie, nie pomogą wybudować nowych szkół w czarnej dzielnicy, nie spróbują nawet wyrównywać szans i nieść pomocy potrzebującym. W świecie już z założenia zmagającym się z nieustannymi atakami istot o potędze kosmicznej, pełnym anomalii stricte fizycznych i będącym jednym wielkim eskapizmem – zarzuty te zdają się lekko nietrafione. Zagrałoby to dobrze, gdyby Ridley nie próbował usilnie dyskredytować wcześniejszych dokonań twórców DC – gdyby rozegrał to tak jak Alan Moore w „Strażnikach”. Moore, podobnie jak Ridley, urealnił maksymalnie kolorowy świat wypełniony cudakami w rajtuzach i dotarł do samego sedna superbohaterstwa, bez próby podważania jego idei. Ridley nie lubi DC Comics, nie lubi założeń tego świata u samych podstaw – to czuć na każdym kroku.
Tak, nie było w superbohaterskim uniwersum zbyt wielu czarnoskórych, Azjatów, Latynosów, imigrantów czy homoseksualistów. Wiemy to wszystko, wiemy, jak funkcjonował świat kiedyś i jak działa teraz – zmienia się bowiem na naszych oczach. „Inna historia uniwersum DC” jest na pewno głosem ważnym i istotnym, ale jest też głosem nieco nachalnym. Oderwanym zupełnie od realiów, historii i tradycji DC Comics. Ridley tak mocno ciągnie kołdrę w swoją stronę, że niestety spada z łóżka. I robi to chaotycznie, gubi wątki, wyskakuje czasem jak filip z konopi, a potem się chowa. Wielki poklask, jaki zdobywa ta pozycja na świecie, nie powiększy się po mojej recenzji, jestem dość sceptycznie nastawiony do tego komiksu.
Bardzo ciekawym, choć też nie do końca udanym, zabiegiem jest sama forma opowieści. Chaotyczne monologi bohaterów komiksu rozpisane są na tle specyficznego art-booka, bo tak można określić warstwę graficzną „Innej historii uniwersum DC”. Nie ma tu żadnej spójnej narracji obrazkowej, są za to ilustracje do poszczególnych fragmentów historii. Niektóre rozwiązania są bardzo fajne, imponujące nie tyle wykonaniem, ile samym zamysłem. Większość jednak jest dość przeciętna i przytłoczona ścianami tekstu – często dość pretensjonalnego i roszczeniowego względem rzeczywistości.
Nie chcę deprecjonować wagi poruszanych przez omawiany dziś album zagadnień. Samo jednak wykonanie, forma, jednostronność i jednak dość męczący przekaz nie pozwalają mi na wystawienie wysokiej oceny.
koniec
27 grudnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, którego ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Kolejne „Igrzyska Śmierci”
Maciej Jasiński

14 IV 2024

Egmont wydaje równolegle kilka serii z Conanem w roli głównej. W cyklu „Conan Barbarzyńca” mieliśmy do tej pory między innymi całkiem niezłą historię Jasona Aarona zatytułowaną „Życie i śmierć” Conana. Tym razem w albumie zatytułowanym „Tygiel” główny bohater trafia do miasta Garchall w Uttara Kuru i niemal od razu pakuje się w kolejne wielkie kłopoty.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czy to koniec Spider-mana?
— Agata Włodarczyk

W dół, do Piekła
— Marcin Knyszyński

A idź pan stąd (z hukiem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
— Agata Włodarczyk

Gdzie Spider-Man nie może, tam swoją byłą żonę pośle
— Paweł Olejniczak

Wielka konkluzja
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie mój Spider
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Oto koniec znanego nam świata
— Marcin Knyszyński

Miecze i sandały
— Marcin Knyszyński

Z rodzynkami, czy bez?
— Marcin Knyszyński

Hola, hola, panie Straczynski!
— Marcin Knyszyński

Żadna dziura nie jest dość głęboka
— Marcin Knyszyński

Uczta ekstremalna
— Marcin Knyszyński

Straczynski Odnowiciel
— Marcin Knyszyński

Cztery wywiady, coś tam pomiędzy i pogrzeb
— Marcin Knyszyński

Bez emocji
— Marcin Knyszyński

Barbarzyńska epoka
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.