Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Krystyna Kofta
‹Gdyby zamilkły kobiety›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGdyby zamilkły kobiety
Data wydaniastyczeń 2005
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN83-7414-056-9
Format292s. 125×195mm;
Cena29,90
Gatuneknon‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nie uciszać!
[Krystyna Kofta „Gdyby zamilkły kobiety” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Przez całe wieki nie dane nam było powiedzieć, co myślimy. Zdarzało się to bardzo rzadko, a prawo do tego miały królowe, nałożnice, wariatki, artystki, pisarki i poetki” – tak pisze Krystyna Kofta w swojej najnowszej książce „Gdyby zamilkły kobiety”. To atrakcyjnie napisany manifest walki o porozumienie między ludźmi – zwłaszcza w związkach damsko-męskich. Lektura ciekawa i pouczająca.

Karolina Rodzaj

Nie uciszać!
[Krystyna Kofta „Gdyby zamilkły kobiety” - recenzja]

„Przez całe wieki nie dane nam było powiedzieć, co myślimy. Zdarzało się to bardzo rzadko, a prawo do tego miały królowe, nałożnice, wariatki, artystki, pisarki i poetki” – tak pisze Krystyna Kofta w swojej najnowszej książce „Gdyby zamilkły kobiety”. To atrakcyjnie napisany manifest walki o porozumienie między ludźmi – zwłaszcza w związkach damsko-męskich. Lektura ciekawa i pouczająca.

Krystyna Kofta
‹Gdyby zamilkły kobiety›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGdyby zamilkły kobiety
Data wydaniastyczeń 2005
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN83-7414-056-9
Format292s. 125×195mm;
Cena29,90
Gatuneknon‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pisarka ma w swoim dorobku rozmaite formy literackie. Oprócz powieści (m.in. „Wizjer”, „Pawilon małych drapieżców”, „Złodziejka pamięci”, „Chwała czarownicom”) pisała opowiadania i utwory sceniczne. Jej felietony znaleźć można na łamach „Przekroju” i miesięcznika „Twój Styl”. Gatunkowo „Gdyby zamilkły kobiety” bardzo bliskie są właśnie felietonowej formie, a ich duchowym krewnym w twórczości Krystyny Kofty jest napisana wraz z Małgorzatą Domagalik książka „Harpie, piranie, anioły”, która również poświęcona była kwestii kobiecej. Tym razem starsza i bogatsza o nowe doświadczenia – między innymi o chorobę, której dotyczy opublikowany dziennik „Lewa, wspomnienie prawej” – artystka znów zabrała głos, a wykładając swoje rady, zwraca się do swoich czytelniczek per „siostry”.
Milczenie mamy opanowane, bo uczyłyśmy się go przez stulecia – czas przekonać się o ważności rozmów i wyrażania emocji oraz zapamiętać, że podrzędność nie jest dobrym stanem. Tak chyba najkrócej można streścić przesłanie książki. Kofta napisała ją na podstawie własnych doświadczeń, historii opowiadanych przez znajome, ale także tego, co w listach powierzały jej czytelniczki. Pisze o cichych dniach, o więziach łączących matki z dziećmi, o roli, jaką mówienie nad łóżeczkiem odgrywa w rozwoju malucha, o zdradzie, rywalizacji, mechanizmach rządzących kontaktami międzyludzkimi.
Gdyby publikacja była jedynie poradnikową odpowiedzią na pytanie o powody braku porozumienia i jego rezultaty, nie wzbudzałaby zainteresowania. To jednak, co wyszło spod pióra Kofty, zanurzone jest głęboko w świecie kultury. Dzięki temu „Gdyby zamilkły kobiety” przenosi czytelników w świat rozważań o literaturze. I tak znajdziemy tam błyskotliwe, oryginalne i niepozbawione humoru analizy kilku scen biblijnych, na przykład kuszenia Ewy przez węża. Niemal w całej książce powraca wplatana w kolejne rozdziały opowieść o „Szczęśliwych dniach” Samuela Becketta i parze bohaterów, którzy jak Kazia Kołodziejczyk – modelowa postać „Harpii, piranii, aniołów” – udowadniają stawiane przez pisarkę tezy. Kolejnym literackim przykładem potwierdzającym poglądy autorki jest dla Kofty „Ulisses” Jamesa Joyce’a, a Molly Bloom to według niej „protoplastka wolnych kobiet”. Wciąż przywoływana jest postać, której duch ostrzegawczo unosi się nad kartami książki – Sylvia Plath.
Cykl powiązanych tekstów składających się na „Gdyby zamilkły kobiety” napisany jest z biglem i pazurem. Kofta nie boi się dosadności, nie obawia się, by rzecz ująć kolokwialnie, walenia prosto z mostu, z powodzeniem stosuje humor i ironię. Odpowiednio czytana, książka ta zdziałać może sporo dobrego. Ale to już zadanie czytelniczek – autorka oferuje nienachalne i pozbawione taniej łopatologii źródło inspiracji.
koniec
7 września 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.