Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Magdalena Kordel
‹Pejzaż z Aniołem›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPejzaż z Aniołem
Data wydania14 listopada 2018
Autor
Wydawca Znak
CyklMalownicze
ISBN978-83-240-5511-1
Format400s. 144×205mm
Cena35,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Świąteczny powrót do Malowniczego
[Magdalena Kordel „Pejzaż z Aniołem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dla bohaterów „Pejzażu z Aniołem” Boże Narodzenie to czas, by podsumować przeszłość i z nową siłą stawić czoło przyszłości.

Joanna Kapica-Curzytek

Świąteczny powrót do Malowniczego
[Magdalena Kordel „Pejzaż z Aniołem” - recenzja]

Dla bohaterów „Pejzażu z Aniołem” Boże Narodzenie to czas, by podsumować przeszłość i z nową siłą stawić czoło przyszłości.

Magdalena Kordel
‹Pejzaż z Aniołem›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPejzaż z Aniołem
Data wydania14 listopada 2018
Autor
Wydawca Znak
CyklMalownicze
ISBN978-83-240-5511-1
Format400s. 144×205mm
Cena35,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dostajemy kolejną, tym razem świąteczną część cieszącej się sympatią czytelników serii „Malownicze”. To nazwa miasteczka, położonego gdzieś w Sudetach, gdzie wszyscy się znają, co czasami może być nie do zniesienia, ale też jest błogosławieństwem, gdy spadają na kogoś kłopoty. W „Pejzażu z Aniołem” spotkamy się ponownie z Magdą, Markiem i ich rodziną. Pojawi się też pani Leontyna, wspominająca swoje dzieciństwo i dawne święta na kresach. Nie trzeba jednak znać poprzednich książek z serii, by w pełni cieszyć się lekturą „Pejzażu z Aniołem”.
Jest w tej powieści wszystko, co buduje świąteczny nastrój: sypiący śnieg, gorączkowe przygotowania do wigilijnej wieczerzy, choinka, dekoracje i magia oczekiwania na prezenty. Wśród tego wszystkiego – ludzie ze swoimi problemami, wspomnieniami, ale też i nadzieją, że być może przyszłość przyniesie odmianę na lepsze.
Adrianna nie znosi świąt Bożego Narodzenia. Przypominają jej o zmarłym przedwcześnie ojcu i potęgują poczucie osamotnienia. Tym bardziej, że jej relacje z matką są gorzej niż złe. Czy i w tym roku czekają ją samotne, przepłakane święta? Tym razem jednak decyduje się wyjechać – obojętnie dokąd, byle tylko nie tkwić na miejscu i nie rozpamiętywać tego, co złe.
I tak Adrianna trafia do Malowniczego, wynajmując pokój w domu Magdy i Marka… Gdzie od pierwszych chwil nie jest tak, jak to sobie wyobrażała. Już pierwsze spotkanie na rynku z tak zwanym „kolorytem lokalnym” budzi jej zdziwienie. Co więcej, wkrótce trafia pod (anielskie?) skrzydła żywotnej i uczuciowej pani Leontyny, co sprawia, że w gruncie rzeczy nie ma nawet czasu, by myśleć o swoich kłopotach.
Czekają nas oczywiście wzruszające chwile, ale też nie brakuje zabawnych scenek, które zarażą dobrym humorem. Może tylko pewnym nieporozumieniem jest scena picia na umór z obcym facetem w parku, jak dla mnie nie za bardzo pasująca do całości książki. Przeważnie sympatycznej i refleksyjnej w nastroju, ale też nie przemilczającej tematów poważniejszych, jak na przykład zaniedbywanie dzieci.
Magdalena Kordel porusza też inny bardzo ważny społeczny problem: pozbywania się z domu na okres świąt starszych ludzi – dziadków, rodziców. Rodziny starają się ich umieścić na oddziałach szpitalnych lub w domach opieki pod byle pretekstem. Tak, niestety, często się dzieje; sezon świąteczny to nie tylko czas czynienia dobrych rzeczy. Bo sędziwi członkowie rodziny „przeszkadzają” i nie można na święta wyjechać, ani też zorganizować ich po swojej myśli. Jeden z bohaterów książki, wdowiec Stefan, ma na to wszystko mocną odpowiedź i przekonamy się, że nie poddał się swoim bliskim i nie powiedział jeszcze w życiu ostatniego słowa.
Również Adrianna „robi porządek” ze swoją matką, a co z jej przyszłością? Wkrótce upomni się o Adriannę, ale o tym dowiemy się już więcej, gdy przeczytamy książkę. Dla niej i kilkorga innych bohaterów „Pejzażu z Aniołem” czas Bożego Narodzenia to okazja, by rozliczyć się nie tylko z tym, co było, ale także ze swoim dawniejszym „ja”. To punkt wyjścia do tego, by następne dni już nie raniły i by można było z nich czerpać to, co w życiu najlepsze.
koniec
13 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Święta przychodzą same
— Joanna Kapica-Curzytek

Zanurzyć się w fabule
— Joanna Kapica-Curzytek

O sztuce dawania i brania
— Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Bożonarodzeniowa baśń
— Joanna Kapica-Curzytek

Czas magii
— Joanna Kapica-Curzytek

Rozświetlić zimowe dni
— Joanna Kapica-Curzytek

Przy filiżance herbaty
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Smutki i radości
— Joanna Kapica-Curzytek

Sztuka życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Siła myśli Kopernika
— Joanna Kapica-Curzytek

Opowieść o niezwykłej kobiecie
— Joanna Kapica-Curzytek

Ocalić siebie
— Joanna Kapica-Curzytek

Spod powierzchni
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwanaście
— Joanna Kapica-Curzytek

Miniatura wszechświata
— Joanna Kapica-Curzytek

Uporać się z bólem
— Joanna Kapica-Curzytek

Zamach i warzywne mrożonki
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.