Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Tomasz Krakowiak
‹Wariograf›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWariograf
Data wydania25 października 2023
Autor
Wydawca Anagram
ISBN9788367261302
Format188s.
Cena42—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Wrażenia, kąty widzenia, sytuacje
[Tomasz Krakowiak „Wariograf” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zbiór tekstów prozatorskich ”Wariograf” jest debiutem książkowym Tomasza Krakowiaka i może się pod wieloma względami podobać.

Joanna Kapica-Curzytek

Wrażenia, kąty widzenia, sytuacje
[Tomasz Krakowiak „Wariograf” - recenzja]

Zbiór tekstów prozatorskich ”Wariograf” jest debiutem książkowym Tomasza Krakowiaka i może się pod wieloma względami podobać.

Tomasz Krakowiak
‹Wariograf›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWariograf
Data wydania25 października 2023
Autor
Wydawca Anagram
ISBN9788367261302
Format188s.
Cena42—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Autor z Łodzi, urodzony w 1984 roku, publikował wcześniej swoje utwory w czasopismach. Cztery z nich zostały tutaj zamieszczone po ponownej redakcji i poprawione. Cała książka składa się z trzynastu opowiadań lub cyklów prozatorskich.
Bardzo podoba mi się tytuł tego zbioru. Wariograf to oficjalna nazwa stosowanego w kryminalistyce tak zwanego wykrywacza kłamstw. Jego działanie opiera się na możliwości zapisywania emocji, ujawniających się za sprawą reakcji fizjologicznych. Fizjologii w ścisłym sensie tego słowa jest w tej prozie niewiele, ale za to emocji bardzo dużo. „Wariograf” jako tytuł staje się tutaj ciekawym słowem – klamrą, spinającą świat lekko surrealnej fantazji z nieco bliższymi większości z nas życiowymi doświadczeniami.
Z tych wcześniej publikowanych czterech tekstów uroczy jest cykl „Żumacz. Cykl owadzi”, pełen subtelnego, pogodnego humoru. Wykreowany żuczy mikroświat przenika się z „wielkimi” sprawami ludzi, którzy obserwują drobne żyjątka. Efekty są miejscami mocno zaskakujące.
Trzy cykle pod nazwą „Chácara” – w tomie są one rozproszone – przywołują ten jedyny w swoim rodzaju nastrój beztroskiego dzieciństwa, wakacyjnych zabaw i przygód. Dbałość pisarza o szczegóły i umiejętność ich połączenia sprawia, że opisany świat nie jest „papierowy”, ale ożywa zmysłowymi szczegółami. To przy okazji miły hołd wobec Uniejowa – nie da się wykluczyć, że proza zawiera elementy autobiograficzne, a samo miejsce być może jest dla autora ważnym punktem odniesienia i wspomnień z przeszłości.
Ale jest też tu obecne rodzinne miasto Tomasza Krakowiaka, które pojawia się w utworze „Zjedz śniadanie i zostań w tym mieście”. Fenomen Łodzi jest dosyć trudno uchwytny, bo albo się ją uwielbia, albo nie znosi. Tak się składa, że mam do niej wielki sentyment i z przyjemnością śledziłam, jak z kart książki „wypadają” ciekawie opisane miejsca. Nazwy ulic są tam symbolami – nierzadko rozmaitych socjologicznych zjawisk…
„Inkarnacje” skupiają się z kolei na fenomenie psychicznym – stresie pourazowym. Psychoterapia, jak się okazuje, może być w pewnym momencie postrzegana nie tylko jako proces mentalny, ale i gra językowa. To jednocześnie forma terapii, jak i ćwiczenie zaczerpnięte z warsztatów pisania kreatywnego.
Autor okazuje się wnikliwym obserwatorem ludzi i ich natury, czego dowodzi cykl „Nie sieją, nie orzą”. Każdy portret postaci jest starannie dopracowany i niebanalny. Do każdego wizerunku dodane jest przy tym intrygujące pęknięcie, zawiązuje się wokół niego dramat, który bez reszty skupia naszą uwagę podczas lektury.
„Wariograf” jako całość mile zaskakuje różnorodnością utrwalonych w tekstach wrażeń, kątów widzenia, sytuacji. Za ich sprawą możemy odkryć naprawdę ciekawe światy, w które przenosi nas bogata literacka wyobraźnia autora. Mocną stroną jest swoista harmonia i elegancja tych tekstów: nie ma w nich „odjechanych” prozatorskich eksperymentów czy pustych twórczych fajerwerków wyłącznie dla popisu. Bardzo mi odpowiada subtelny i ciepły, a przy tym nieco surrealistyczny humor niektórych utworów. Nawiązując do słów Tomasza Krakowiaka z czwartej strony okładki – odbiorca nie tylko te opowiadania sam czyta, ale też jest przez nie czytany. Jest bardzo wiele powodów, dla których warto podłączyć się pod ten literacki wariograf i sprawdzić, co nam pokaże.
koniec
3 grudnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Smutki i radości
— Joanna Kapica-Curzytek

Sztuka życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Siła myśli Kopernika
— Joanna Kapica-Curzytek

Opowieść o niezwykłej kobiecie
— Joanna Kapica-Curzytek

Ocalić siebie
— Joanna Kapica-Curzytek

Spod powierzchni
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwanaście
— Joanna Kapica-Curzytek

Miniatura wszechświata
— Joanna Kapica-Curzytek

Uporać się z bólem
— Joanna Kapica-Curzytek

Zamach i warzywne mrożonki
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.