Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
Fot. www.mtishows.com
Fot. www.mtishows.com

A pamiętacie…: Robbie Nevil – takie jest życie

Esensja.pl
Esensja.pl
Robbie Nevil najpierw pisał piosenki dla The Pointer Sisters czy Earth, Wind & Fire. Potem sam nagrał światowy przebój. Późniejszy spadek popularności zrekompensował podpisaniem umowy z Disneyem i komponowaniem piosenek dla hitów filmowych tej wytwórni.

Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Robbie Nevil – takie jest życie

Robbie Nevil najpierw pisał piosenki dla The Pointer Sisters czy Earth, Wind & Fire. Potem sam nagrał światowy przebój. Późniejszy spadek popularności zrekompensował podpisaniem umowy z Disneyem i komponowaniem piosenek dla hitów filmowych tej wytwórni.
Fot. www.mtishows.com
Fot. www.mtishows.com
Robert S. Nevil urodził się w 1958 roku w Los Angeles i ukończył Beverly Hills High School w – a jakże – Beverly Hills. Zaczął grać na gitarze w wieku lat 11, grając covery z różnymi zespołami. Mając 25 lat podpisał kontrakt z wytwórnią płytową, stawiając na karierę kompozytora. Jego utwory znalazły się na płytach między innymi takich artystek, artystów i zespołów, jak The Pointer Sisters, Sheena Easton i Earth, Wind & Fire (którzy mieli duży wpływ na początki jego twórczości).
W 1986 roku zdecydował się na nagranie płyty solowej. Jego pierwszy singiel okazał się jego największym przebojem. „C’est la Vie” dotarł do drugiego miejsca na liście Billboard Hot 100, w sumie utrzymując się na niej przez 23 tygodnie (jego późniejsze single z pierwszego albumu dotarły do miejsca 10 i 14). Utwór zdobywał także listy przebojów w innych krajach: w Kanadzie i Szwajcarii na miejsce pierwsze, w Irlandii, Nowej Zelandii, Szwecji i RFN na miejsce drugie, w Wielkiej Brytanii na trzecie, w Australii, Austrii i Norwegii – czwarte. W Belgii, Włoszech, Holandii, Hiszpanii zajął niższe pozycje. Hit pojawił się w przynajmniej kilku filmach czy produkcjach telewizyjnych a także w grze wideo „Grand Theft Auto: Episodes from Liberty City”. Trzeba jednak dodać, że kompozycję tę rok wcześniej nagrał piosenkarz gospel Beau Williams na swój album „Bodacious!”, a skomponowany został z myślą o zespole Kool & The Gang. Sam Nevil nie planował wydawać utworu na swym singlu, przekonał go do tego jednak jego producent oraz… jego 96-letnia babcia.
Drugi solowy album artysty ukazał się w 1988 roku, a trzeci i ostatni (jak na razie) w 1991. Żaden z nich nie powtórzył sukcesu pierwszego, na żadnym też nie pojawił się singiel na miarę pierwszego przeboju. Ale jednocześnie muzyk kontynuował komponowanie dla innych gwiazd. Starship, Al Jarreau, Alison Moyet, Kenny Loggins, Taylor Dayne, Luther Vandross, David Lee Roth, Ricky Martin, Jessica Simpson, Smashmouth, Jonas Brothers – jak widać, zakres muzyczny miał (i nadal ma) dość szeroki. Łącznie jako autor piosenek umieścił swe utwory na 35 złotych i platynowych płytach!
Dodajmy do tego utwory przeznaczone na ścieżki muzyczne filmów i seriali, jak choćby „Koktajl” z Tomem Cruisem (1986), „Beverly Hills, 90210” (1993), „Melrose Place” (1993), „Beavis i Butt-Head” (1993), „Czego pragną kobiety” z Melem Gibsonem (2000), „Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny” z Anne Hathaway (2004), „Pacyfikator” z Vinem Dieselem (2005).
Współpraca z Matthew Gerrardem z zespołu Smashmouth doprowadziła Nevila do pracy dla wytwórni Disneya. Owocem tego były ścieżki dźwiękowe do takich filmów i serii jak „The Cheetah Girls”, „Camp Rock”, „High School Musical” i „Hannah Montana”. Za pracę przy tych dwóch ostatnich otrzymywał nagrody ASCAP Awards kolejno w latach 2008, 2009 oraz 2010. Jego to autorstwa jest między innymi hit Hannah Montana „Best of Both Worlds” oraz finałowy przebój z pierwszego „High School Musical”, piosenka „We’re All In This Together”.
Przypuszczam, że pamiętacie również przepiękny utwór z drugiej części „Mojego brata niedźwiedzia” (2006) – „Feels like home”. Wykonywany przez Melissę Etheridge oraz Josha Kelleya jest również utworem Robbiego Nevila:
Oraz „Try” z filmu „Most do Terabithii” (2007). W sumie IMDB w kategorii „Soundtrack” wymienia Nevila (na dzień pisania tego artykułu) okrągłe 99 razy.
Wychodzi na to, że pisanie piosenek dla innych wykonawców wychodzi Nevilowi lepiej niż gdy wykonywał je sam. Cóż – takie, jak się okazuje, jest życie.
koniec
3 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jaki ojciec, taki syn
Sebastian Chosiński

23 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedyny album holendersko-niemieckiego duetu tworzonego przez pianistę Jaspera van ’t Hofa i trębacza Markusa Stockhausena.

więcej »

Non omnis moriar: Apokalipsa bez konsekwencji
Sebastian Chosiński

16 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedyny album holendersko-duńsko-szwedzkiego kwartetu jazzrockowego Apocalypse, któremu ton nadawał pianista Jasper van ’t Hof.

więcej »

Non omnis moriar: Bajki, od których drży serce
Sebastian Chosiński

9 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album sygnowany przez holendersko-szwajcarski duet klawiszowców Jaspera van ’t Hofa i George’a Gruntza.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

10 naj...: Dzień Nauczyciela
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

10 naj… : Zwierzęta
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Budować 33 lata i… wyjechać
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Sentymenty, zadziwienie, oszołomienie
— Wojciech Gołąbowski

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Szopka inna niż zwykle
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.