Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Giorgos Lanthimos
‹Alpy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAlpy
Tytuł oryginalnyAlpeis
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery24 sierpnia 2012
ReżyseriaGiorgos Lanthimos
ZdjęciaChristos Voudouris
Scenariusz
ObsadaAris Servetalis, Johnny Vekris, Ariane Labed, Aggeliki Papoulia, Stavros Psyllakis
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiGrecja
Czas trwania93 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie wiesz kim jestem
[Giorgos Lanthimos „Alpy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ktoś już gdzieś napisał, że im gorzej Grecja radzi sobie na polu finansowym, tym lepsze filmy kręcą jej filmowcy. Po znakomitym „Kle” i równie udanym „Attenbergu”, do polskich kin trafiają nagrodzone w Wenecji „Alpy”, które są niczym innym jak tylko potwierdzeniem tej teorii.

Kamil Witek

Nie wiesz kim jestem
[Giorgos Lanthimos „Alpy” - recenzja]

Ktoś już gdzieś napisał, że im gorzej Grecja radzi sobie na polu finansowym, tym lepsze filmy kręcą jej filmowcy. Po znakomitym „Kle” i równie udanym „Attenbergu”, do polskich kin trafiają nagrodzone w Wenecji „Alpy”, które są niczym innym jak tylko potwierdzeniem tej teorii.

Giorgos Lanthimos
‹Alpy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAlpy
Tytuł oryginalnyAlpeis
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery24 sierpnia 2012
ReżyseriaGiorgos Lanthimos
ZdjęciaChristos Voudouris
Scenariusz
ObsadaAris Servetalis, Johnny Vekris, Ariane Labed, Aggeliki Papoulia, Stavros Psyllakis
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiGrecja
Czas trwania93 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Co ciekawe, za sukcesem wszystkich wymienionych filmów stoją ci sami ludzie – Athina Rachel Tsangari (nagrodzona w zeszłym roku na Nowych Horyzontach) i Giorgios Lanthimos (zwycięzca Un Certain Regard w Cannes). Powtarzalność wyróżnień i nazwisk każe wierzyć, że zjawisko w postaci greckiej Nowej Fali nabiera coraz większego rozpędu. Tymbardziej, że filmowe wizje młodych filmowców z Hellady imponują odwagą, której nie powstydziliby się najwięksi twórcy europejskiej filmowej awangardy.
Lathimos od początku „Alp” serwuje widzom prawdziwą lekcję przetrwania. Powolne kadry wspomagane lichymi dialogami utrudniają zrozumienie tak bohaterów jak i sensu ich dziwacznych działań. Ze zdawkowych dialogów czwórki głównych postaci można wywnioskować jedynie tyle, że wykonywana przez nich praca to zastępowanie na zlecenie zmarłych tak, by ich bliscy mogli oswoić się w dłuższym czasie ze śmiercią ukochanej córki, matki czy męża. Odtwarzają ich gesty, powtarzają określone zdania, ubierają i zachowują się jak ci, którzy odeszli.
Obserwując sztuczne zachowania emocjonalnych surogatów gdzieś w głowie kołaczą się pytania o ich własną tożsamość. Czy grając cudze życia nie tracą własnego? Który ich krok będzie tym przekraczającym delikatną linię balansu między fałszem a prawdą? Wydaje się, że pozorna przejrzystość filmu pozwoli na łatwe dojście do odpowiedzi. Akcja „Alp” bowiem toczy się w ślimaczym, choć zaskakująco przemyślanym tempie wprowadzania greckich reform budżetowych. Tym samym czujność widza zostaje uśpiona na tyle skutecznie, że kilkadziesiąt minut później chcemy, by cały film zacząć najlepiej od początku. Każdy gest i zdanie ma bowiem znaczenie dla końcowego rozwikłania zagadki, jaką skrzętnie ukrywa w sobie fabuła „Alp”. W sennej narracji łatwo przegapić moment, w którym odtwarzane role zaczną przenikać się z prawdziwym życiem a fikcja mieszać z rzeczywistością. Owa konstrukcja filmu sprawia, że widz nie jest już wstanie rozróżnić pozorów od zwyczajnego życia. Kiedy wydaje nam się, że pojęliśmy już całą złożoność „Alp”, otrzymujemy fabularnego twista zmuszającego do ponownego obejrzenia filmu. Sami też mamy wątpliwość, czy wciąż jesteśmy sobą czy tylko udajemy kogoś innego.
koniec
24 sierpnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fallout: Odc. 2. Elementy układanki zaczynają do siebie pasować
Marcin Mroziuk

19 IV 2024

Z jednej strony trudno nam zachować powagę, gdy obserwujemy, jak bardzo zachowanie Lucy nie pasuje do zwyczajów i warunków panujących na powierzchni. Z drugiej strony w miarę rozwoju wydarzeń wygląda na to, że właśnie ta młoda kobieta ma szansę wykonać z powodzeniem misję, która na pierwszy rzut oka jest ponad jej siły.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

12. T-Mobile Nowe Horyzonty: Dzień szósty
— Patrycja Rojek, Kamil Witek, Zuzanna Witulska

Tegoż twórcy

Wasza matka urodzi psa
— Agata Malinowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.