Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Bension Kimiagarow
‹Człowiek zmienia skórę (03) Wiosna›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek zmienia skórę (03) Wiosna
Tytuł oryginalnyЧеловек меняет кожу (03) Весна
ReżyseriaBension Kimiagarow
ZdjęciaZaur Dahte
Scenariusz
ObsadaBaba Annanow, Igor Kostoliewski, Łarisa Udowiczenko, Roman Gromadski, Irina Pieczernikowa, Jurij Gorobiec, Boris Chmielnicki, Mihails Kublinskis, Audris Chadaravičius, Sokrat Abdukadyrow, Farruh Kasymow, Grigorij Worobjow, Wadim Jakowlew, Nazarszo Gulmamadow, Zakir Muhamedżanow
MuzykaMark Fradkin
Rok produkcji1978
Kraj produkcjiTadżykistan, ZSRR
CyklCzłowiek zmienia skórę
Czas trwania69 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Said – kochanek i zdrajca
[Bension Kimiagarow „Człowiek zmienia skórę (03) Wiosna” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W trzeciej części tadżyckiego miniserialu „Człowiek zmienia skórę” Bension Kimiagarow na krótko rezygnuje z socrealistycznej formuły opowieści i przywołuje dobre wzorce środkowoazjatyckich easternów. Na ekranie pojawiają się bowiem basmacze, których celem jest zakłócenie budowy kanału. Ten wątek służy również scenarzystom do tego, by ściągnąć kłopoty na głowę głównego inżyniera Saida Urtabajewa.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Said – kochanek i zdrajca
[Bension Kimiagarow „Człowiek zmienia skórę (03) Wiosna” - recenzja]

W trzeciej części tadżyckiego miniserialu „Człowiek zmienia skórę” Bension Kimiagarow na krótko rezygnuje z socrealistycznej formuły opowieści i przywołuje dobre wzorce środkowoazjatyckich easternów. Na ekranie pojawiają się bowiem basmacze, których celem jest zakłócenie budowy kanału. Ten wątek służy również scenarzystom do tego, by ściągnąć kłopoty na głowę głównego inżyniera Saida Urtabajewa.

Bension Kimiagarow
‹Człowiek zmienia skórę (03) Wiosna›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek zmienia skórę (03) Wiosna
Tytuł oryginalnyЧеловек меняет кожу (03) Весна
ReżyseriaBension Kimiagarow
ZdjęciaZaur Dahte
Scenariusz
ObsadaBaba Annanow, Igor Kostoliewski, Łarisa Udowiczenko, Roman Gromadski, Irina Pieczernikowa, Jurij Gorobiec, Boris Chmielnicki, Mihails Kublinskis, Audris Chadaravičius, Sokrat Abdukadyrow, Farruh Kasymow, Grigorij Worobjow, Wadim Jakowlew, Nazarszo Gulmamadow, Zakir Muhamedżanow
MuzykaMark Fradkin
Rok produkcji1978
Kraj produkcjiTadżykistan, ZSRR
CyklCzłowiek zmienia skórę
Czas trwania69 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Powieść Brunona Jasieńskiego (1901-1938) „Człowiek zmienia skórę” była najbardziej typowym, wręcz archetypicznym przykładem literatury socrealistycznej. Jak w soczewce, odbijały się w niej najważniejsze tematy, jakie władze komunistyczne narzucały twórcom – nie tylko pisarzom, ale również filmowcom, malarzom czy rzeźbiarzom. Mieli sławić wielkość klasy robotniczej i pokazywać człowieka przy pracy. Mieli prezentować świat poddawany przeobrażeniom, udowadniać, że pokierowani przez partię robotnicy są w stanie ujarzmić przyrodę, zmieniać bieg rzek, budując kanały, tamy, tworząc sztuczne jeziora i tym samym zamieniać jałową pustynię w życiodajne pola (w tym konkretnym przypadku pola, na których będzie można zbierać bawełnę). A co jest do tego potrzebne? Jasieńki, wzorem innych, zdawał się odpowiadać: entuzjazm! Wiara w to, że możemy „ruszyć z posad bryłę świata”. Naiwne? Taka przecież była cała literatura socrealistyczna.
Żeby jednak nie przekraczać granicy dobrego smaku i udowodnić czytelnikom, a później także widzom, że żaden wysiłek nie przychodzi łatwo, Bruno Jasieński piętrzył też przed pozytywnymi bohaterami problemy, stawiał na ich drodze kanalie, „wrogów ludu”, którym nie w smak był harmonijny rozwój państwa sowieckiego. To oni właśnie grozili amerykańskim inżynierom, którzy przyjechali na tadżycką pustynię, by pomóc budować kanał, którym popłyną wody górskiego Wachszu. O tym była już mowa w poprzednich odcinkach miniserialu: „Lecie” i „Jesieni”. Wątek ten powraca również w trzeciej odsłonie opowieści, której akcja rozgrywa się wiosną 1932 roku.
Na miejsce odwołanego naczelnika budowy Nikołaja Jeriomina przysłany zostaje ze Stalinabadu (tak nazywało się wtedy Duszanbe, stolica Tadżykistanu) nowy kierownik – Iwan Morozow (Roman Gromadski). Wraz z nim pojawia się także jego żona, Walentina (w tej roli Irina Pieczernikowa, która po raz ostatni pojawiła się na ekranie przed pięcioma laty w melodramacie „Ziemia Elzy”). Kobieta nie jest jednak tylko „kwiatkiem do kożuszka”; to również inżynier, która ma pomoc Iwanowi w oddaniu inwestycji zgodnie z planem, czyli jeszcze w tym roku. Dopiero na miejscu Wala dowiaduje się, że stanowisko głównego inżyniera od jakiegoś czasu sprawuje Said Urtabajew (Baba Annanow), z którym podczas studiów była związana emocjonalnie. Spędzili razem sześć lat, planowali ślub… i wszystko wskazuje na to, że dawne uczucie jeszcze nie wygasło.
Budowniczowie kanału stają jednak przed znacznie poważniejszymi kłopotami niż ewentualne perypetie miłosne Morozowów i Saida. Jeden z Amerykanów, Barker (Audris Chadaravičius), dowiedziawszy się o kierowanych pod adresem przybyszów zza Atlantyku gróźb, postanawia zerwać kontrakt i wrócić do ojczyzny. Zarzucającemu mu tchórzostwo młodemu Jimowi Clarkowi (Igor Kostoliewski) odpowiada racjonalnie: „Lepiej być przez pięć sekund tchórzem, niż całe późniejsze życie nieboszczykiem”. Dodatkowym kłopotem jest to, że Barker to specjalista od tak zwanych eskawatorów, czyli pogłębiarek, które wreszcie po wielu miesiącach oczekiwania mają dotrzeć na plac budowy.
Tyle że od miejsca, do którego zostają dotransportowane statkami, do celu przeznaczenia jest jeszcze około stu dwudziestu kilometrów. A nie ma traktorów, na których można by je przewieźć. Said rzuca pomysł, by przenieść je na piechotę, co pozostali uznają za szaleństwo. W trakcie takiego transportu urządzenia mogłyby ulec zniszczeniu, a bez Barkera możliwości ich naprawy i późniejszego uruchomienia byłyby praktycznie zerowe. Jakby tego było mało, w tarapaty popada także Clark. W czasie konnego objazdu okolicy trafia przypadkiem do zagrody jednookiego Tadżyka Chodżijarowa (w tej roli Uzbek Zakir Muhamedżanow, znany z „Upadku Czarnego Konsula” i miniserialu „Było to w Kokandzie”), którego prosi o kawałek papieru. Dostaje od niego starą gazetę, z której ktoś wyciął wydrukowane na pierwszej stronie zdjęcie. To było zdjęcie przedstawiające właśnie jego – Jima Clarka. Zdjęcie, które ktoś wykorzystał do wysłania anonimu z groźbą śmierci.
Czy zrobił to na wpół ślepy starzec? Jim chciałby to wyjaśnić, ale następngo dnia ulega na placu budowy wypadkowi (który wcale nie jest wypadkiem, ale dywersją) i ląduje w lazarecie w stanie krytycznym. Na dodatek „czarne chmury” zbierają się także nad Saidem, który zostaje oskarżony o to, iż jest agentem basmaczy. Wyciągnięta zostaje sprawa przed roku, kiedy to z terenu Afganistanu przybył oddział kontrrewolucjonistów, by storpedować budowę kanału, a Urtabajew został wysłany do walki przeciwko nim. Zginęli wówczas wszyscy poza Saidem. Przypadek? Pojawia się nawet świadek, który, jak sam twierdzi, był wtedy przewodnikiem drużyny prowadzonej przez inżyniera i mimowolnym obserwatorem jego zdrady. Za coś takiego grozi kula w łeb!
Opowieść Saida, który podczas sądu partyjnego przedstawia własną wersję wydarzeń, służy reżyserowi Bensionowi (Boriswo) Kimiagarowowi (1920-1979) do wprowadzenia retrospekcji, za sprawą których socrealistyczna opowieść o wielkiej budowie zamienia się w… klasyczny eastern z basmaczami w tle. Aż żal, że ten fragment zajmuje jedynie około dziesięciu minut, ponieważ znacząco ożywia fabułę i sprawia, że poziom emocji rośnie. Nieco na dalszy plan schodzą natomiast w „Wiośnie” inni bohaterowie dramatu, jak chociażby partorg Wołodia Sinicyn (Wadim Jakowlew), tłumaczka Masza Połozowa (Łarisa Udowiczenko) czy śledczy NKWD Komarienko (Jurij Gorobiec). Owszem, są, ale przemykają gdzieś na obrzeżach, ustępując miejsca Clarkowi i Urtabajewowi.
koniec
24 kwietnia 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na końcu czai się Śmierć
Sebastian Chosiński

26 V 2024

O mocy „Siły charakteru” Raszyda Malikowa decydują dwie kreacje cenionych uzbeckich aktorów – Karima Mirchadijewa oraz Sejdułły Mołdachanowa. Ten pierwszy wciela się w weterana wojny afgańskiej, który dowiadując się o nadchodzącej śmierci, postanawia zakończyć sprawy od lat nie dające mu spokoju. Ten drugi, przyjaciel z armii, jest jego największym wyrzutem sumienia.

więcej »

Co nam w kinie gra: Bulion i inne namiętności
Kamil Witek

23 V 2024

Filmowa uczta. Palce lizać. Przystawka, danie główne i deser w jednym. Jakiekolwiek kulinarne odniesienia w przypadku filmu Tran Anh Hunga są bardziej niż na miejscu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kobieta czy praca? – dylemat komunisty
Sebastian Chosiński

22 V 2024

Dla tych, którym znudziły się już analizy kolejnych adaptacji powieści Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę”, mam dobrą wiadomość: dzisiejszy tekst jest ostatnim w tym temacie. Druga część kinowej wersji autorstwa Rafaiła Perelsztejna zamyka wątek. Przyznam, że i dla mnie jest to ulga.

więcej »

Polecamy

Zimny doping

Z filmu wyjęte:

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.