Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Destin Daniel Cretton
‹Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni
Dystrybutor Disney
Data premiery3 września 2021
ReżyseriaDestin Daniel Cretton
Scenariusz
ObsadaSimu Liu, Ronny Chieng, Michelle Yeoh, Florian Munteanu, Meng’er Zhang, Fala Chen, Awkwafina, Tony Leung
Kraj produkcjiAustralia, USA
CyklMarvel Cinematic Universe
Gatunekprzygodowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
[Destin Daniel Cretton „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…nie, nikt nie da głowy, że jakiekolwiek podobieństwo do innych filmów było czysto przypadkowe. Zresztą, czy w XXI wieku w ogóle da się tego uniknąć? A łosie pewnie i tak mają w nosie. W każdym razie „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” to humorystyczna, z werwą nakręcona baśń fantasy.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
[Destin Daniel Cretton „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” - recenzja]

…nie, nikt nie da głowy, że jakiekolwiek podobieństwo do innych filmów było czysto przypadkowe. Zresztą, czy w XXI wieku w ogóle da się tego uniknąć? A łosie pewnie i tak mają w nosie. W każdym razie „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” to humorystyczna, z werwą nakręcona baśń fantasy.

Destin Daniel Cretton
‹Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni
Dystrybutor Disney
Data premiery3 września 2021
ReżyseriaDestin Daniel Cretton
Scenariusz
ObsadaSimu Liu, Ronny Chieng, Michelle Yeoh, Florian Munteanu, Meng’er Zhang, Fala Chen, Awkwafina, Tony Leung
Kraj produkcjiAustralia, USA
CyklMarvel Cinematic Universe
Gatunekprzygodowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Najnowszy produkt studia Marvela bywa oskarżany o bycie „mało marvelowym”. Ale co to właściwie znaczy? Dla kogoś „mało marvelowe” mogą być filmy niezawierające nikogo z głównej ekipy Avengersów, ale to przecież bardzo zawężające określenie. Ja pierwotnie miałam problem z „Doktorem Strangem”, bo „mało marvelowa” i niepasująca do superbohaterskiego uniwersum była dla mnie magia; jednak w końcu przywykłam – i inni widzowie zapewne też. Więc jaki jest problem z „Shang-Chi…”? Nazbyt baśniowy? Fakt, ukryta za zaczarowanym lasem1) wioska wygląda jak ze snów Miyazakiego, który naczytał się „Opowieści z Narni” – zamiast jednorożców i gadających borsuków mamy stworzenia z chińskiej mitologii. Tak, nawet ten bezgłowy kosmaty tłuścioch – nazwa gatunkowa hundun – jest mocno osadzony we wschodnich wierzeniach. Finałowa bitwa nasuwa skojarzenia z filmami animowanymi („Jak wytresować smoka” to pierwsze, lecz nie ostatnie, co przychodzi na myśl), a to nigdy nie jest dobrym symptomem.
Może problemem jest zbyt duża liczba efektów specjalnych, które nie pozwalają ZAPOMNIEĆ, że są efektami. Taka na przykład scena uruchamiania „na pych” silnika w helicarrierze też przecież nie była kręcona na żywo i każdy dobrze o tym wie, a jednak założę się, że większość widzów wewnętrznie robi taki „auć, auć!!!” w momencie, kiedy Tony Stark jest obijany przez gigantyczne śmigło. Zresztą sama zbroja Iron Mana jest w większości domalowana komputerowo – z tym, że kontekst pozwala nam o tym nie myśleć. Zaś w „Shang-Chi…” (czy naprawdę nie dało się wymyśleć krótszego tytułu?!) zamiast maszynerii mamy smoka – i to jeszcze dalekowschodniego – kto oglądał „Rayę”, ten się od skojarzeń nie opędzi.
Mocną stroną filmu są – jak zwykle w produkcjach tej wytwórni – bohaterowie, szczególnie Katy jako zwykła dziewczyna (no, kobieta) wplątana w zwariowaną intrygę. Tytułowy bohater wypadł na jej tle odrobinę bezbarwnie, ale to nawet pasuje do człowieka, który przez ponad połowę życia musiał ukrywać swoją tożsamość, pochodzenie i w ogóle wszystko, co prywatne. Tak czy siak, razem stanowią świetny ekranowy duet i bardzo jestem wdzięczna scenarzystom, że nie poszli w banał i nie kazali im zostać parą. Bardzo dobrze wypadł też główny antagonista, motywowany nie wydumanymi górnolotnymi celami, lecz jedną z podstawowych ludzkich emocji, jaka jest tęsknota. Gorzej z Xialing – siostrą Shang-Chi – która poza byciem zimną profesjonalistką niewiele ma do zaoferowania. Nie widać też w niej śladu przemiany czy refleksji… choć scena po napisach właściwie wyjaśnia ten brak.
Film jest niewątpliwie atrakcyjny dla miłośników dalekowschodnich klimatów: wnętrza, stroje, naczynia, broń i ozdoby są malownicze i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, zaś wizualne piękno niektórych scen przywodzi na myśl zapomniany już film „Hero”, z którego właściwie każdy kadr wart był oprawienia w ramki. Walki wuxia w paru scenach wystylizowano na baletowy taniec, co wygląda nieco sztucznie, ale zachwycająco.
Jak wspomniałam na początku tekstu, „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” to humorystyczna baśń. Wprawdzie pierwsze dwa akty dzieją się w naszej rzeczywistości, jednak potem już fantastyka rządzi niepodzielnie. Humoru jest dużo, i w przeciwieństwie do poprzedniego filmu tej wytwórni jest on naprawdę zabawny i dobrze wpasowany w akcję. Pojawia się nawet postać, która jest typowym przerywnikiem komicznym (nie zdradzę, jaka – to było niezłe zaskoczenie!). Komentarze Katy również dużo wnoszą, ale chyba najlepszy jest youtuber, czy też tiktoker, który w pędzącym bez hamulców autobusie2) zaczyna na żywo relacjonować dramatyczną walkę, zupełnie nie martwiąc się o własne bezpieczeństwo. Nawiasem mówiąc, postać ta pojawiła się w pierwszym „Spider-Manie”3).
Ogólnie – mocne 8/10 punktów i chyba pójdę do kina jeszcze raz.
koniec
4 października 2021
1) Czy raczej w innym wymiarze, do którego wejście prowadzi przez las. 2) Już nie napiszę, z jakim filmem to się kojarzy… 3) Z Tomem Hollandem, inne się przecież nie liczą.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 5. Nikt nie chce być kozłem ofiarnym
Marcin Mroziuk

1 III 2024

Cała rozgrywka pomału zbliża się do końca, a o jej wyniku ma zadecydować głównie to, kto przeżyje starcie w tajnym archiwum. Teraz nasza uwaga koncentruje się więc nie na skomplikowanych szpiegowskich intrygach, lecz na zwyczajnej strzelaninie. Inną sprawą jest, że z przyjemnością obserwujemy też rozmowę toczącą się między dwiema wpływowymi kobietami w Regent’s Park.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Źli policjanci i dobrzy złodzieje
Sebastian Chosiński

28 II 2024

W cześci pierwszej „Kodeksu milczenia” twórcy filmu, czyli reżyser Zinowij Rojzman oraz scenarzyści Gieorgij Wajner i Leonid Słowin, postanowili ciężko doświadczyć swojego bohatera – podpułkownika milicji Turę Samatowa. To jednak i tak nic w porównaniu z tym, co spotkało go w części drugiej, gdy zdecydował się z wydalonym przed laty ze służby przyjacielem rozprawić się z handlującą narkotykami mafią.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 4. Tajemnice muszą być zawsze chronione
Marcin Mroziuk

26 II 2024

Kiedy MI5 idzie na ustępstwa, to wtedy naprawdę można zacząć się bać, bo zazwyczaj kryje się za tym jakiś podstęp. Tyle że tym razem najwyraźniej kosa trafiła na kamień, gdyż nie dość że Sean Donovan do tej pory skutecznie ukrywał swój prawdziwy cel, to jeszcze okazuje się, że ma sprzymierzeńca w samym Regent’s Park.

więcej »

Polecamy

Polski hit eksportowy

Z filmu wyjęte:

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

I gwiazdka z nieba nie pomoże, kiedy brak natchnienia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tajemnica beczki z solą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Serializacja MCU
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Od Lukrecji Borgii do bitew kosmicznych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Półelfi łotrzyk w kanale burzowym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwariowane studentki znów atakują
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Transformersy w krainie kucyków?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Płomykówki i gadzinówki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jedyna nadzieja w lisiczce?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ken odkrywa patriarchat, czyli bunt postaci drugoplanowych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.