Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Arthur C. Clarke
‹Odyseja kosmiczna 2061›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOdyseja kosmiczna 2061
Tytuł oryginalny2061: Odyssey Three
Data wydania25 lipca 2023
Autor
PrzekładRadosław Kot
Wydawca Rebis
CyklOdyseja kosmiczna
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-046-9
Format312s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Europa da się lubić
[Arthur C. Clarke „Odyseja kosmiczna 2061” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niezależnie do tego, czy potraktujemy trzecią odsłonę „Odysei kosmicznej” Arthura C. Clarke’a jako kontynuację wątków z poprzednich części, czy dzieło samodzielne, okazuje się ona książką pozostawiającą bardzo wiele do życzenia.

Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
[Arthur C. Clarke „Odyseja kosmiczna 2061” - recenzja]

Niezależnie do tego, czy potraktujemy trzecią odsłonę „Odysei kosmicznej” Arthura C. Clarke’a jako kontynuację wątków z poprzednich części, czy dzieło samodzielne, okazuje się ona książką pozostawiającą bardzo wiele do życzenia.

Arthur C. Clarke
‹Odyseja kosmiczna 2061›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOdyseja kosmiczna 2061
Tytuł oryginalny2061: Odyssey Three
Data wydania25 lipca 2023
Autor
PrzekładRadosław Kot
Wydawca Rebis
CyklOdyseja kosmiczna
SeriaWehikuł Czasu
ISBN978-83-8338-046-9
Format312s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Tak jak «Odyseja kosmiczna 2010» nie była bezpośrednią kontynuacją «2001», tak i ta książka nie jest bezpośrednim ciągiem dalszym opowieści z «2010». Należy raczej uznać je za wariacje na ten sam temat, nierzadko z udziałem tych samych postaci, znajdujących się w podobnych okolicznościach, ale niekoniecznie w tym samym uniwersum”. Tymi słowami Clarke raczy nas w samym wstępie do „Odysei kosmicznej 2061”. To sporo wyjaśnia i sprawia, że do wydarzeń przedstawionych w książce można podejść z pewnym dystansem i bez niepotrzebnych porównań do dzieł poprzednich. Bo, powiedzmy sobie szczerze, gdyby o takie porównania się pokusić, to mielibyśmy do czynienia z kolejnym spadkiem formy.
Książka nie jest szczególnie zajmująca: znalazło się tu miejsce na nowych i starych bohaterów (w szczególności doktora Heywooda Floyda, który mimo upływu lat wciąż radzi sobie całkiem nieźle), nowe i stare wątki (choć temat tajemniczego monolitu pozostaje zepchnięty na margines głównej fabuły, niewiele też dowiadujemy się o wpływie i losach Davida Bowmana) oraz wiele interesujących, jak na tamte czasy, spostrzeżeń związanych z otaczającym nas wszechświatem.
Clarke zaczyna całkiem nieźle – od na wpół rekreacyjnej, na wpół naukowej wyprawy na przelatującą w pobliżu Ziemi kometę Halleya. Jednym z członków załogi jest doktor Floyd i sporo wydarzeń kręci się właśnie wokół niego. Jest to jednocześnie najlepiej zbudowany bohater, ale nie powinno nas to dziwić – występuje przecież w trzeciej z kolei powieści. W porównaniu z nim, niestety, nie można powiedzieć, żeby którakolwiek z przewijających się na kartach powieści postaci zasługiwała na uwagę. Niestety, liczne przeskoki między – w większości – trzecioplanowymi uczestnikami misji kosmicznych nie wypadają najlepiej, a rozliczne dialogi nie nadają powieści płynności, ile raczej nużą.
Ciekawe jest wprowadzenie do fabuły wątku sensacyjnego związanego z działaniami południowoafrykańskiej grupy terrorystycznej, ale już wyjaśnienie ich determinacji oraz domknięcie nieudanego porwania jednego z okrętów kosmicznych najzwyczajniej w świecie rozczarowuje. Jak gdyby sam główny pomysł tajemniczej góry odkrytej na powierzchni Europy nie był dostatecznie intrygujący… Trzeba przyznać, że choć mamy tu do czynienia z kolejną misją ratunkową, brakuje w niej tych samych emocji, które towarzyszyły chociażby wyprawie z „Odysei kosmicznej 2010”.
W świetle wstępu do samej książki nie można zarzucić Clarke’owi niespójności w kreacji świata, kiedy okazuje się, że nawet wymuszone lądowanie na Europie nie prowadzi do żadnych konsekwencji ze strony tajemniczych twórców czarnego monolitu. Z wyjątkiem tymczasowego wątku sensacyjnego, nie ma tu w ogóle poczucia niebezpieczeństwa w kontakcie człowieka z obojętnym kosmosem. Owszem, są sceny pełne niepewności, ale bardzo szybko okazuje się, że nic poważnego nikomu się nie stanie i stać nie może. To „bezpieczna” historia, której celem jest swobodna zabawa w odkrywanie nieznanego bez zbędnego ryzyka (nawet jeśli bohaterowie praktycznie na każdym kroku sporo ryzykują).
Czy powyższe oznacza, że trzecia „Odyseja kosmiczna” jest książką złą? Z pewnością ma momenty, a praca związana ze szczegółowym przedstawieniem wszechświata zasługuje na najwyższe uznanie. Ale już fabularnie jest to powieść co najwyżej przeciętna.
koniec
12 października 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Oko w oko z nieznanym
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Końce i początki
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Październik 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Przygody z literaturą
— Miłosz Cybowski

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Jak drzewiej o erpegach rozprawiano
— Miłosz Cybowski

Wojenna matematyka
— Miłosz Cybowski

Innego końca świata nie będzie
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.