Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Stephen Desberg, Griffo
‹Golden Dogs #3: Sędzia Aaron›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGolden Dogs #3: Sędzia Aaron
Scenariusz
Data wydania14 marca 2018
RysunkiGriffo
Wydawca Scream Comics
CyklGolden Dogs
ISBN9788365454669
Format48s. 240x320 mm
Cena54,99
Gatunekkryminał, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ech, ta zła religia
[Stephen Desberg, Griffo „Golden Dogs #3: Sędzia Aaron” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ludzie pragnący porządku, egzekucji prawa i dyscypliny to obowiązkowo zwyrodnialcy skrywający mroczne sekrety. To sztampa wielu komiksowych – i nie tylko – fabuł, co czyni je nieznośnie przewidywalnymi. Twórcy „Golden Dogs” nie oparli się tej pociągającej kalce. Stąd ich „Sędzia Aaron” wpasowuje się w schemat do bólu.

Tomasz Nowak

Ech, ta zła religia
[Stephen Desberg, Griffo „Golden Dogs #3: Sędzia Aaron” - recenzja]

Ludzie pragnący porządku, egzekucji prawa i dyscypliny to obowiązkowo zwyrodnialcy skrywający mroczne sekrety. To sztampa wielu komiksowych – i nie tylko – fabuł, co czyni je nieznośnie przewidywalnymi. Twórcy „Golden Dogs” nie oparli się tej pociągającej kalce. Stąd ich „Sędzia Aaron” wpasowuje się w schemat do bólu.

Stephen Desberg, Griffo
‹Golden Dogs #3: Sędzia Aaron›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGolden Dogs #3: Sędzia Aaron
Scenariusz
Data wydania14 marca 2018
RysunkiGriffo
Wydawca Scream Comics
CyklGolden Dogs
ISBN9788365454669
Format48s. 240x320 mm
Cena54,99
Gatunekkryminał, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Golden Dogs jest już jednym z niewielu złodziejskich gangów, którym udało się ujść karzącej ręce Aarona. Posługując się strachem i gęstą siatką agentów, sędzia trzyma cały wiktoriański Londyn w szachu. Powrót do miasta jest wysoce ryzykowny, a jednak przed rozłamem Dogs obiecali sobie, że znów się spotkają. Przybywają więc, ale odtąd nic nie przebiega tak, jakby chcieli bohaterscy złodzieje.
Wszystko z początku kręci się znów wokół Fanny, która szybko spotyka Lario i razem próbują odnaleźć pozostałych. I… tu już wszystko średnio się klei. Wiadomo, że ktoś zdradził, skąd więc wciąż wzajemne zaufanie? Zadawnione sentymenty, biorące górę nad brutalnością sprawowanej profesji, wypadają mało wiarygodnie.
Usprawiedliwieniem ma być zapewne tytułowa postać diabolicznego „świętego” sędziego Aarona. Uosobienie fałszu pod manifestowaną z emfazą religijnością skrywa straszliwe sekrety. Choć jest on najbardziej zaciekłym wrogiem Dogs, pozostające do załatwienia sprawy nakazują im kręcić się w jego pobliżu. Uf, jak dobrze, że stróż prawa tak słabo pamięta twarze…
Na szczęście w tle jest Londyn – posępny, mroczny, deszczowy. Miasto, które zasłynęło Kubą Rozpruwaczem, w wydaniu Griffo wręcz pachnie swoją epoką. W jego obrazach czuć smród slumsów i grozę zaułków. Niby „cieplejszy”, odstający barwnie blichtr salonów prezentuje się równie „brudno”, w zgodzie z tym, co tam się wyprawia. W każdym razie dzięki tym ilustracjom miasto urasta do roli współbohatera, przynajmniej równego znacznie mniej przekonującym od niego postaciom.
Umownie rysowani bohaterowie budzą wątpliwości jakością szczegółu. Są jednak bardzo ekspresyjni i ogólnie dobrze wpisują się w przyjętą formułę graficzną albumu. Gdzieś na styku pomiędzy tą niedosłownością a pełną swobodą graficzną Griffo próbuje pomieścić wyuzdanie i podejrzliwość zmieszane z dość naiwną wiarą i nadzieją bohaterów na jasną przyszłość.
Jest jeszcze coś szczególnego w tłumaczeniu. Coś, co szwankuje. Niektóre dialogi brzmią „od czapy”, powiewając pusto na wietrze zdarzeń w zupełnym oderwaniu do treści rozmów czy ilustracji. Ktoś tu czegoś nie spasował…
Choć jest do tego całkiem blisko, to jednak już same rysunki nie pozwalają tego komiksu uznać za zupełnie słaby. Ponadto Dogs szykują wielki skok, który ma ich unieśmiertelnić. Z definitywną oceną warto więc jeszcze się wstrzymać do rozwiązania wszystkich wątków w ostatnim tomie.
„Golden Dogs” „po przerwie” zmienili się. Niby dojrzeli, niby dążą do zemsty, ale nadal pozostają porażająco naiwni. Bardziej przewidywalny jest tylko główny szwarccharakter, obowiązkowo dewot. Całość ratują trochę piękne obrazy Londynu, ale to mało.
Plusy:
  • piękne grafiki ukazujące wiktoriański Londyn
  • umowność portretów bohaterów pozwalająca nie „czepiać się” szczegółów
Minusy:
  • sztampowa postać tytułowego bohatera
  • dziurawa fabuła
  • mętne przesłanki słabo tłumaczące postępowanie bohaterów
  • niespójności w tłumaczeniu
koniec
14 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piękny umysł
Paweł Ciołkiewicz

17 IV 2024

Życie nie rozpieszczało Wiktora. Wychowywał się bez ojca, a jego matka raczej nie była osobą, którą trudno uznać za wzór macierzyńskiej troskliwości. Wszystkie problemy chłopak rekompensował sobie zanurzaniem się w cudowny świat…, nie, nie baśni, lecz matematyki. To liczby i ich wzajemne relacje pochłaniały go bez reszty. A u źródeł tej fascynacji stało, rzecz jasna, poszukiwanie szczęścia.

więcej »

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, którego ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ostatni występ kwartetu
— Tomasz Nowak

Anioły i demony…
— Paweł Ciołkiewicz

Krótko o komiksach: Lipiec 2003, cz. 2
— Tomasz Kontny, Tomasz Sidorkiewicz, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Marzec 2003, cz. 2
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Tomasz Kontny, Marcin Osuch, Tomasz Sidorkiewicz, Konrad Wągrowski, Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Październik 2002 (3)
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Listopad 2001, cz. 2
— Artur Długosz, Paweł Nurzyński

Tegoż autora

Alter Sisters
— Tomasz Nowak

Między Alfą a Omegą
— Tomasz Nowak

Imperium po drugiej stronie lustra
— Tomasz Nowak

Hej, marines, hej!
— Tomasz Nowak

Ostatni występ kwartetu
— Tomasz Nowak

Tornadem porwani
— Tomasz Nowak

Oby nauka nie szła w las
— Tomasz Nowak

Komiksowa retrospektywa
— Tomasz Nowak

Droga w nieznane
— Tomasz Nowak

Na miedzianej ziemi
— Tomasz Nowak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.