Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Jack Kerouac
‹W drodze›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW drodze
Tytuł oryginalnyOn the Road
Data wydania30 marca 2011
Autor
PrzekładAnna Kołyszko
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-963-1
Format408s. 123×195mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Szaleństwo, którego już nie ma
[Jack Kerouac „W drodze” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„W drodze” Jacka Kerouaca to powieść jednocześnie bardzo młoda i bardzo stara. Młoda, bo młody jest w niej duch pogoni za pełnią życia. Natomiast sprawę z tego, że książka jest też mocno wiekowa zdajemy sobie wówczas, gdy próbujemy przyłożyć ją do dzisiejszej rzeczywistości. A może to nasz świat tak bardzo się zestarzał?

Michał Foerster

Szaleństwo, którego już nie ma
[Jack Kerouac „W drodze” - recenzja]

„W drodze” Jacka Kerouaca to powieść jednocześnie bardzo młoda i bardzo stara. Młoda, bo młody jest w niej duch pogoni za pełnią życia. Natomiast sprawę z tego, że książka jest też mocno wiekowa zdajemy sobie wówczas, gdy próbujemy przyłożyć ją do dzisiejszej rzeczywistości. A może to nasz świat tak bardzo się zestarzał?

Jack Kerouac
‹W drodze›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW drodze
Tytuł oryginalnyOn the Road
Data wydania30 marca 2011
Autor
PrzekładAnna Kołyszko
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-963-1
Format408s. 123×195mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„W drodze” czytałem najpierw w oryginale, dopiero później w rozszerzonym przekładzie Anny Kołyszko. Wspominam o tym, bo chociaż oryginał to oryginał, jednak również po polsku książka porywa. Przede wszystkim językiem, pięknie rozgadaną narracją, która jest jak świeży powiew wiatru w zatęchłym pokoju. Czesław Miłosz twierdził, że tylko wielkie książki potrafią zachować odpowiedni dystans między naśladowaniem języka mówionego, a popadaniem we frazes języka literackiego. Coś takiego widać w powieści Kerouaca, hipnotyzującej stylem, wciągającej czytelnika w opowieść już od pierwszych zdań. Jest to jak odpalenie silnika i wyjazd na autostradę – przed nami daleka podróż, a samochód aż rwie się do jazdy.
W pierwszych chwilach lektury pociąga więc nas język, jakim operuje Kerouac. A później – później pojawia się Dean Moriarty. „Wraz z przyjazdem Deana Moriarty’ego zaczął się nowy rozdział mojego życia, który można by nazwać życiem w drodze”. Wejście tej postaci na scenę jest jak spotkanie kapitana Ahaba z Izmaelem. Bez Moriarty’ego „W drodze” byłaby bowiem jedynie ciekawą opowieścią o zwariowanych młodych ludziach, którzy porzucają pracę, studia i inne zajęcia, aby przemierzać wszerz i wzdłuż Stany Zjednoczone. Byłaby jeszcze jedną opowieścią o niespokojnym poszukiwaniu zabawy. Natomiast dzięki głównemu bohaterowi Kerouaca bliżej jej do hagiografii. Bo Moriarty jest swego rodzaju świętym – człowiekiem niecofającym się przed niczym w dążeniu do osiągnięcia prawdziwej pełni życia.
W dzisiejszych czasach mówienie o prawdziwym szczęściu, doświadczaniu sacrum, przekraczaniu samego siebie traktowane jest najczęściej wzruszeniem ramion. Po drugiej wojnie światowej, projektach totalitarnych mających w założeniu oferować powszechne szczęście, a w praktyce sprowadzających się do powszechnej nędzy; wreszcie, po rewolucji seksualnej i odrzuceniu wszelkich norm – współczesny człowiek jest po prostu przejedzony. Dlatego też opowieść o ludziach gorączkowo szukających granicznych doświadczeń, głęboko wierzących, że poza szarą rzeczywistością jest jeszcze miejsce dla autentycznych przeżyć wydawać się może bardzo naiwna. Trudno nam przyjąć, że w dawnych, zamierzchłych czasach istnieli ludzie, dla których świat nie ograniczał się do – znowu cytując Miłosza – „papu, lulu i kaku”.
Szaleństwo poszukiwania prawdziwych przeżyć – właśnie dlatego, że tak słabo przystaje do współczesnej kultury – jest jednym z najmocniejszych elementów powieści Kerouaca. Pokazuje jak bardzo zmieniła się nasza cywilizacja w ciągu tych parudziesięciu lat. Dean Moriarty wędrujący ze swoimi przyjaciółmi po zakątkach Stanów był być może ostatnim ze świętych. Dlatego też na jego wyczyny, nie zawsze chlubne (np. notoryczne porzucanie małżonek), patrzymy nie przez pryzmat moralny, ale jak na szaleńców bożych, którzy wprawdzie robili w swoim życiu wiele głupot, jednak zawsze mając na celu przekraczanie samego siebie. Gdzie podziali się tacy ludzie?
Dzisiaj niewiele osób słucha bebopu. Kiedy narratora powieści opisuje wyczyny muzyków w podrzędnych knajpach i spelunkach, niemal można usłyszeć owe hipnotyzujące, dzikie i pierwotne dźwięki. Muzyka bodaj najbardziej wiąże się z nieograniczoną wolnością, której tak gorączkowo szukają bohaterowie „W drodze”. Jest osobnym światem, czy może raczej przejściem do innego świata, podobnie jak samochodowe podróże albo zwariowane związki z dziewczynami. Po lekturze „W drodze” włączyłem sobie parę kawałków Colemana Hawkinsa czy innego Benny’ego Goodmana. Może jest tak, że rzeczywiście słoń mi na ucho nadepnął, ale prócz starych, spokojnych melodii nie znalazłem tam opisywanego przez Kerouaca szału. Kolejny dowód na to, że świat się zestarzał, a to co kiedyś było szaleństwem jest dzisiaj już nawet nie normą, tylko zwykłą ramotą.
koniec
8 czerwca 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Zmagania z „tamtym światem”
Joanna Kapica-Curzytek

27 VI 2022

„Dom stu szeptów” to horror z elementami paranormalnymi. Autor postawił na walkę dobra ze złem, także w zaświatach. Ze średnim efektem, choć prozie nie brakuje walorów rozrywkowych.

więcej »

Dybuki krążą wokół nas
Sebastian Chosiński

26 VI 2022

Kto wie, być może czytając „Demonomachię” Marka Krajewskiego, jesteśmy świadkami narodzin kolejnego ważnego dla pisarza z Wrocławia bohatera literackiego. Obok Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego może stać się nim Stefan Zborski – niedoszły ksiądz katolicki, który za swoje najważniejsze powołanie uważa walkę z demonami.

więcej »

Syndrom gotującej się żaby
Marcin Knyszyński

25 VI 2022

„Może pora z tym skończyć”, debiutancka powieść kanadyjskiego pisarza Iana Reida, jest thrillerem psychologicznym, książką-zagadką, opowieścią grozy i naprawdę świetnie napisaną, emocjonującą fabułą. Jest jednocześnie powieścią dosłownie budzącą niepokój i uczucie niesamowitości oraz wpędzającą w dość poważny dyskomfort.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

W drodze (do dorosłości)
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.