Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Lasse Hallström
‹Czekolada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzekolada
Tytuł oryginalnyChocolat
Dystrybutor Vision
Data premiery8 czerwca 2001
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaRoger Pratt
Scenariusz
ObsadaPeter Stormare, Johnny Depp, Juliette Binoche, Alfred Molina, Carrie-Anne Moss, Lena Olin, Judi Dench
MuzykaRachel Portman
Rok produkcji2000
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zmiany są konieczne
[Lasse Hallström „Czekolada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Osobiście wyznaję zasadę, że konwencja realizacji utworu jest kluczem do właściwej jego interpretacji, zgodnej z zamierzeniami twórców; mam tu na myśli film, ale równie dobrze reguła ta sprawdza się w przypadku literatury, czy komiksu.

Artur Długosz

Zmiany są konieczne
[Lasse Hallström „Czekolada” - recenzja]

Osobiście wyznaję zasadę, że konwencja realizacji utworu jest kluczem do właściwej jego interpretacji, zgodnej z zamierzeniami twórców; mam tu na myśli film, ale równie dobrze reguła ta sprawdza się w przypadku literatury, czy komiksu.

Lasse Hallström
‹Czekolada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzekolada
Tytuł oryginalnyChocolat
Dystrybutor Vision
Data premiery8 czerwca 2001
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaRoger Pratt
Scenariusz
ObsadaPeter Stormare, Johnny Depp, Juliette Binoche, Alfred Molina, Carrie-Anne Moss, Lena Olin, Judi Dench
MuzykaRachel Portman
Rok produkcji2000
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie zasługuje to może na miano odkrycia, ale warto jak sądze zdawać sobie z tego sprawę. Krótko mówiąc, przyjmując odpowiednią konwencję można sprawić, że nawet najbardziej niewiarygodna historia przykuje uwagę widza i zatrzyma go, oderwie przez kilkadziesiąt minut od jego własnego życia.
Film szwedzkiego reżysera Lasse Hallstroma, „Czekolada”, to ekranowa opowieść z gatunku tych, których konwencja określana jest już w pierwszych ujęciach. I chwała mu za to, bowiem dzięki temu widz rozpoznaje bez większych trudów filmowe jaskółki zwiastujące rychłe przeniesienie nas w świat może i wizualnie zdumiewająco podobny do naszego, zamieszkiwany przez równie wiarygodne postacie, ale wypełniony cokolwiek niewiarygodnymi perypetiami oraz niespotykanymi raczej międzyludzkimi interakcjami. Kłaniają się opowieści największych twórców baśni, Christiana Andersena czy braci Grimmów. Bo „Czekolada” jest przede wszystkim właśnie baśnią…
I trzeba przyznać, że jak na baśń przystało, nie jest to opowieść do końca oryginalna. Bez trudu dopatrzeć się można podobieństw czy inspiracji choćby „Ucztą Babette”, ale braku oryginalności akurat baśniom zarzucać się nie powinno. Wiadomo przecież, że chętnie korzystają one z popularnych motywów, czy toposów i posługując się nieskomplikowaną metaforyką odkrywają dla nas to, co mimo że jest w zasięgu ręki każdego z nas, dotąd jakoś skryte było przed naszym wzrokiem, wpatrzonym zwykle w bardziej odległe cele.
Tak też jest i tym razem, kiedy wraz z wędrującymi Vianne Rocher (Juliet Binoche) i jej córką Anouk (Vicotire Thivisol) trafiamy do niewielkiego miasteczka Lasquenet, leżącego gdzieś na południu Francji; przenosimy się też w czasie, bowiem na ekranie mamy przełom lat 50. i 60. Jednak miasteczko sprawia wrażenie wyjętego jeszcze z innej, bardziej odległej epoki, jakby dzieje świata, rozwój cywilizacji nie dotyczył tego miejsca. Mieszkańcy Lasquent żyją zasadniczo zgodnie z zasadami konserwatywnego burmistrza (Alfred Molina), bardzo przywiązanego do niemal średniowiecznych interpretacji wykładni wiary chrześcijanskiej, dobrze charakteryzujących prowincjonalną religijność.
Ascetyczny, niemal pustelniczy tryb życia mieszkańców zostaje zachwiany podczas dni Wielkiego Postu, kiedy to przybyła kobieta, nie bacząc na trwające właśnie święto, otwiera cukiernię w wynajętym, zaniedbanym domu. Interpretacja tego wydarzenia jest oczywista, przynajmniej dla burmistrza, hrabiego de Reynaurd; oto szatan zawitał do tego spokojnego miejsca. Należy rozpocząć walkę o ciała i dusze jego podopiecznych, bo trzeba również wspomnieć, że wciela się on także w rolę księdza – wprawdzie nie bezpośrednio, ale to jednak on jest autorem coniedzielnych kazań wygłaszanych przez młodego, nieco zastraszonego księdza. Hrabia de Reynaurd ma przed sobą nie byle jakie zadanie, uchronić swoje owieczki przed zewnętrznym światem uosobionym w postaci młodej i atrakcyjnej Rocher, przybyłej z córką, ale bez ojca, co stanowi dla niego kolejny argument.
Jednak Rocher to kobieta o niespokojnej naturze, nie ulega łatwo przeciwnościom losu, a jej pasją jest przygotowywanie czekoladowych pyszności, które poza zaspokajaniem najbardziej wyrafinowanych podniebień, niosą ze sobą czystą radość korzystania z pełni życia. Właśnie to stanowi największe zagrożenie dla nieświadomych jeszcze niczego mieszkańców miasteczka, przywykłych do prostego, zgodnego z boskim przykazaniem życia, w którym zaznawanie jakiejkolwiek rozkoszy, choćby rozkoszy podniebienia, jest uczynkiem grzesznym. Ludzka natura jest nie do oszukania, zdaje się mówić film, bowiem cukiernia Rocher staje się miejscem spotkań i rozmów, jakich w Lasquenet nie prowadzono od dawna…
„Czekolada” to rzecz jasna metafora; baśniowość opowieści ma nam tylko pomóc przywrócić w sobie owo dziecięce chłonięcie świata i czerpanie nauki o ważnych, skomplikowanych sprawach z banalnych i prostych historii. Przecież ani tytułowa czekolada, ani wypaczona religijność nie jest tematem filmu, a jedynie środkiem wyrazu, katalizatorem, który w widzach dokonać miał określonej przemiany. Miał sprowokować do zadania sobie samemu pytania i udzielenia na nie szczerej odpowiedzi; pytania o harmonię naszego życia z naszymi pragnieniami.
koniec
1 września 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Fallout: Odc. 1. Odkrywanie realiów zniszczonego świata
Marcin Mroziuk

15 IV 2024

Po obejrzeniu pierwszego odcinka z jednej strony możemy poczuć się zafascynowani wizją postapokaliptycznego świata, w którym funkcjonują bardzo zróżnicowane, mocno od siebie odizolowane społeczności, z drugiej strony trudno nie ulec lekkiej dezorientacji, gdyż na razie brakuje jeszcze połączenia pomiędzy poszczególnymi wątkami.

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden…
— Sebastian Chosiński

Z romansem im do twarzy
— Ewa Drab

Człowiek, który chciał za dużo
— Urszula Lipińska

Rocky Mountains Picture Show
— Przemysław Ćwik

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.