Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Tom Derenick, Geoff Johns, Andy Kubert, Adam Kubert, Aaron Lopresti, Mark Millar, Tom Raney
‹Ultimate X-Men #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUltimate X-Men #1
Scenariusz
Data wydania28 października 2020
RysunkiAaron Lopresti, Tom Derenick, Tom Raney, Andy Kubert, Adam Kubert
PrzekładMarcin Roszkowski
Wydawca Egmont
CyklUltimate X-Men, X-men
ISBN9788328196810
Format324s. 170x260mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jeszcze raz, ale inaczej
[Tom Derenick, Geoff Johns, Andy Kubert, Adam Kubert, Aaron Lopresti, Mark Millar, Tom Raney „Ultimate X-Men #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Imprint „Ultimate” wystartował w 2000 roku. Jego założeniem było przedstawienie klasycznych fabuł Marvela od nowa i w odświeżonej formie – tak, żeby czytelnik niezaznajomiony z tym światem nie był przytłoczony dekadami historii ani nagromadzeniem dziwnych postaci.

Andrzej Goryl

Jeszcze raz, ale inaczej
[Tom Derenick, Geoff Johns, Andy Kubert, Adam Kubert, Aaron Lopresti, Mark Millar, Tom Raney „Ultimate X-Men #1” - recenzja]

Imprint „Ultimate” wystartował w 2000 roku. Jego założeniem było przedstawienie klasycznych fabuł Marvela od nowa i w odświeżonej formie – tak, żeby czytelnik niezaznajomiony z tym światem nie był przytłoczony dekadami historii ani nagromadzeniem dziwnych postaci.

Tom Derenick, Geoff Johns, Andy Kubert, Adam Kubert, Aaron Lopresti, Mark Millar, Tom Raney
‹Ultimate X-Men #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUltimate X-Men #1
Scenariusz
Data wydania28 października 2020
RysunkiAaron Lopresti, Tom Derenick, Tom Raney, Andy Kubert, Adam Kubert
PrzekładMarcin Roszkowski
Wydawca Egmont
CyklUltimate X-Men, X-men
ISBN9788328196810
Format324s. 170x260mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W Polsce część z tych historii już się ukazała – dawno temu Egmont wydał dwa tomy „Ultimates”, a teraz publikuje kolejne części „Ultimate Spider-Mana”, kilka historii ukazało się w ramach „Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela”. A Dobry Komiks opublikował osiem zeszytów (każdy zbierał dwa zeszyty oryginalnej serii) „Ultimate X-Men”. Teraz za ten cykl wziął się Egmont – kolejne części będą się ukazywać jako grube tomy, zbierające po kilkanaście rozdziałów.
Pierwszy tom zaczyna się od szybkiego wprowadzenia w sytuację mutantów w świecie Ultimate. Posiadacze genu X są powszechnie znienawidzeni, a gigantyczne roboty – sentinele – brutalnie eliminują ich w środku dnia, na ulicy. Z drugiej strony Bractwo Mutantów, dowodzone przez Magneto dokonuje kolejnych ataków terrorystycznych, wymierzonych w homo sapiens. Jedynym, który dąży do pokojowej koegzystencji wydaje się być Charles Xavier, prowadzący grupkę uczniów o niezwykłych zdolnościach.
Większość zawartości tego tomu była już wydana przez Dobry Komiks. Album składa się z dwóch fabuł: pierwsza opowiada o starciu z Magneto, w drugiej głównym zagrożeniem jest jednostka Broń X, wykorzystująca mutantów do szczególnie niebezpiecznych, tajnych misji. Jedyną świeżynką na polskim rynku jest krótki komiks napisany przez Geoffa Johnsa, który jednak nie wnosi za wiele do fabuły.
Mark Millar pisze swoich mutantów całkiem sprawnie (co nie zawsze mu się udaje przy jego autorskich projektach). Znane elementy ustawia po swojemu, dodaje od siebie sporo brutalności. W szybką akcję zgrabnie wplata wewnętrzne rozterki bohaterów. Równie gładko rozwija relacje między nimi. Czuć, że wszystko jest świeże, nowe i „nieskażone” wizjami poprzedników – ani setkami postaci przewijającymi się przez strony komiksu. Millar opowiada po swojemu i wychodzi mu to nieźle. Pewnie, czasami stara się być zbyt „cool”, niektóre sceny są trochę na siłę, a dialogi i żarty walą momentami taniochą – ale nie odbiera to przesadnie przyjemności z lektury. „Ultimate X-Men” to solidny komiks rozrywkowy, który łyka się na raz.
Gorzej jest z rysunkami. Przy pierwszym tomie pracowało kilku artystów (m.in. Andy i Adam Kubertowie) jednak ich style jakoś drastycznie się od siebie nie różnią. Niby dynamika jest w porządku, podobnie jak projekty postaci i ich mimika – ot, średnia Marvela. Jednak wszystko to pokryte jest krzykliwymi, kiczowatymi kolorami, które psują cały efekt. Również moda tamtego okresu budzi miejscami uśmiech politowania – zwłaszcza, że stosowana jest niezbyt konsekwentnie. Większość mutantów posiada odświeżone kostiumy (wyglądające całkiem przyzwoicie), tylko Magneto, Scarlet Witch i Quicksilver wciąż noszą ciuchy wyciągnięte z lat ‘60. Wygląda to co najmniej dziwnie. Cóż, przełom wieków to był taki okres, w którym ludzie mieli dziwne poczucie estetyki.
Na koniec warto zaznaczyć, że Ultimate X-Men to produkt skrojony pod nastoletniego czytelnika; starsi nie mają tu za bardzo czego szukać. Nie traktujcie tego jako zarzut – nie wszystkie pozycje muszą być dla wszystkich. W kategoriach komiksu dla młodzieży seria Millara zdaje egzamin – i to się liczy.
Pierwszy tom „Ultimate X-Men” to całkiem przyjemna rzecz – solidnie napisana, trochę słabiej narysowana, ale w ogólnej ocenie bardziej na plus. Jak ktoś nigdy nie miał do czynienia z komiksami o mutantach, a chciałby spróbować z czym to się je, to jak najbardziej może sięgnąć po ten album.
Plusy:
  • Odświeżona wersja mutantów prezentuje się całkiem nieźle
  • Sprawnie skrojona fabuła
  • Szybka akcja
Minusy:
  • Kiczowate rysunki
  • Niektóre dialogi są „przefajnione”
koniec
29 września 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Koniec jest bliski
Paweł Ciołkiewicz

27 XI 2022

Kolejna odsłona wysmakowanej wizualnie opowieści o najemniku zaciera nienajlepsze wrażenia po lekturze poprzedniego tomu. Utrzymany w tonacji postapokaliptycznej tom przynosi całkiem interesującą fabułę, w której Vicente Segrelles dokonuje próby wyjaśnienia pojawiających się wcześniej wątków. No i oczywiście znów jest świetnie pod względem graficznym.

więcej »

Dyskretny urok melancholii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 XI 2022

„Długie pożegnanie” to absolutnie klasyczna pozycja o detektywie mroku Dylan Dogu. I jedna z najlepszych z cyklu, które ukazały się w naszym kraju.

więcej »

Impresjonistyczna alkoholizacja
Dagmara Trembicka-Brzozowska

25 XI 2022

Pamiętacie „Panterę” – wydany przez Timofa komiks w nietypowym, poziomym formacie, barwny, oniryczny i zdecydowanie bardzo, bardzo niepokojący? „Jest zabawa” na pierwszy rzut oka wydaje się być podobnym albumem, zwłaszcza artystycznie – ale szybko przekonujemy się, że to tylko pozory.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kres nieskończoności
— Tomasz Nowak

Krótko o komiksach: Avengers w odwrocie
— Andrzej Goryl

To nie ona była Ewą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary Thanos nie rdzewieje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman metalem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: To nie był film
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trepy vs. koty
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Religijny fanatyk z Kosmosu
— Sebastian Chosiński

Rodzina na swoim
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zepsuty zegar
— Andrzej Goryl

Więcej Thorów!
— Andrzej Goryl

Co się stało z Jean Grey?
— Andrzej Goryl

Zgniłe bagno
— Andrzej Goryl

Wielcy Przedwieczni w Nowej Anglii
— Andrzej Goryl

Świetlana przyszłość?
— Andrzej Goryl

Viltrumianie, Angstrom Levy, Dinosaurus i…
— Andrzej Goryl

Spadek formy
— Andrzej Goryl

W siedemnastowiecznej Japonii
— Andrzej Goryl

Bogini piorunów
— Andrzej Goryl

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.