Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Fire!, Jim O’Rourke
‹Unreleased?›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUnreleased?
Wykonawca / KompozytorFire!, Jim O’Rourke
Data wydania11 maja 2011
NośnikCD
EAN7033662021116
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Are You Both Still Unreleased?11:39
2) …Please, I Am Released9:05
3) By Whom And Why Am I Previously Unreleased?3:12
4) Happy Ending Borrowing Yours17:29
Wyszukaj / Kup

Jazz w odwrocie
[Fire!, Jim O’Rourke „Unreleased?” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tytuł nieco z przekory, ale inaczej być nie może, bowiem konglomerat szwedzkiego free-jazzowego Fire! z zaproszonym Jimem O’Rourke tworzy na „Unreleased?” rzeczy, których łatwo zaszufladkować nie sposób.

Przemysław Pietruszewski

Jazz w odwrocie
[Fire!, Jim O’Rourke „Unreleased?” - recenzja]

Tytuł nieco z przekory, ale inaczej być nie może, bowiem konglomerat szwedzkiego free-jazzowego Fire! z zaproszonym Jimem O’Rourke tworzy na „Unreleased?” rzeczy, których łatwo zaszufladkować nie sposób.

Fire!, Jim O’Rourke
‹Unreleased?›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUnreleased?
Wykonawca / KompozytorFire!, Jim O’Rourke
Data wydania11 maja 2011
NośnikCD
EAN7033662021116
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Are You Both Still Unreleased?11:39
2) …Please, I Am Released9:05
3) By Whom And Why Am I Previously Unreleased?3:12
4) Happy Ending Borrowing Yours17:29
Wyszukaj / Kup
Żeby pokrótce nakreślić, z czym to się je – Jim O’Rourke to amerykański geniusz improwizacji i awangardy. Współpracował z wieloma artystami szeroko pojętej alternatywy (chociażby Merzbow, Nurse With Wound czy Fennesz). Z drugiej strony – to producent albumów Sonic Youth czy Faust i wielu innych, których czytelnicy „Esensji” nie mieli jeszcze okazji bliżej poznać na łamach magazynu. Z kolei Fire! to jazzowe trio pochodzące ze Szwecji, z saksofonistą Matsem Gustafssonem na czele (znanym z częstej współpracy z Sonic Youth czy Zu). Nie wspominam o najważniejszych projektach, a tych, których wpływ w jakimś stopniu da się usłyszeć na opisywanej tutaj płycie. Ale nawet te skojarzenia bledną, kiedy wpadniemy w wir transowych i pozornie ascetycznych improwizacji.
Całość jest bowiem dość oszczędna, jednak każde przesłuchanie to podróż w zupełnie inne gatunki czy motywy muzyczne. To tylko cztery utwory, ale już perkusja w „Are You Both Still Unreleased?” stanowi doskonałe wprowadzenie w zrytmizowaną, gęstą atmosferę, która będzie nam towarzyszyć do samego końca. Właśnie ten rytm każe poszukiwać inspiracji sięgających niemieckiej sceny lat 70.; by wymienić tylko te bardziej słyszalne: Neu!, Can czy Faust. Z drugiej strony, gwałtownie wybrzmiewająca perkusja w połączeniu z jazgotliwym saksofonem i gitarą wyraźnie czerpie garściami z obecnej sceny noise, rockowej psychodelii czy awangardy.
Wydawać by się mogło, że ciężko będzie pogodzić ze sobą tak odmienne stylistycznie światy, ale niezależnie od przynależności gatunkowej Fire! oraz O’Rourke stworzyli dzieło wyjątkowo zwarte i monolityczne. Dość często odnosi się wrażenie, że za chwilę ta uporządkowana struktura pójdzie w rozsypkę, ale właśnie ta obawa wydaje się największą zaletą płyty. Precyzja, z jaką muzycy podchodzą do każdego utworu, jest godna podziwu. Krótko mówiąc, „Unreleased?” to potężny huragan, „kakofoniczny”, lecz wyjątkowo klarowny i uporządkowany zestaw dźwiękowych pejzaży. Doskonały przekrój przez jedne z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się w rockowej czy jazzowej psychodelii.
Kiedy słucham tego krążka, zawsze miga mi w tle Aluk Todolo. Wątpię, czy bohaterowie tematu słyszeli o tym projekcie, jednakże „Unreleased?” jest dla mnie hałaśliwą siostrą „Descension” czy „Finsternis” właśnie. U Francuzów wszystkie emocje sączą się powoli z czarcich, smolistych otchłani. Z kolei Szwedzi z udziałem Jima serwują nam dźwiękową paranoję unoszącą się raczej wysoko nad ziemią, lecz atakującą z podobnym skutkiem. Wkład, jaki włożył w nagrania O’Rourke, jest nie do przecenienia. Harmonia i swego rodzaju przestrzenność całości to w gruncie rzeczy jego zasługa.
Jedna z najlepszych płyt ubiegłego roku i doskonały przykład na to, jak hałaśliwą muzykę z poprzednich pokoleń ubrać w nowe szaty, aby zabrzmiała świeżo i nieprzewidywalnie.
koniec
30 sierpnia 2012

Komentarze

30 VIII 2012   10:57:18

już w któryś podsumowaniach 2011. Tu, na Esensji.

30 VIII 2012   13:55:23

Tak, było, można to "formalnie" sprawdzić, klikając w nazwę zespołu pod okładką płyty.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

My mieliśmy Miliana, Szwedzi mają Ståhla
Sebastian Chosiński

13 VI 2024

Szwedzki wibrafonista Mattias Ståhl znany jest przede wszystkim jako doskonały akompaniator tuzów skandynawskiego jazzu. Mało kto wie, że stoi on również na czele własnej formacji – Ståhls Trio. Jest w tym trochę i jego winy, ponieważ choć grupa istnieje od piętnastu lat, wydaje właśnie dopiero czwartą płytę. Ale za to możecie być pewni, że „Brain Drain” to jazz najwyższej jakości.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Free ponad wszystko!
Sebastian Chosiński

11 VI 2024

Matylda Gerber dzieli swoje życie artystyczne na dwa. Część czasu poświęca Ślinie, część kwartetowi Sneaky Jesus. I trzeba przyznać, że w obu przypadkach zasługuje na największe pochwały. Druga z wymienionych formacji przed paroma miesiącami doczekała się nowego albumu – „For Chaching Taphed” – który powinien przypaść do gustu tym wszystkim, którzy chcą się zanurzyć w odmętach free jazzu i free rocka, a nawet… free metalu.

więcej »

Wszystkie drogi prowadzą do Bazylei
Sebastian Chosiński

7 VI 2024

Po wydaniu dwóch płyt w swojej ojczyźnie argentyńska wokalistka i kompozytorka Luciana Morelli postanowiła przenieść się do Europy i – przynajmniej na razie – osiedlić w Bazylei. Tu podjęła studia i tu nagrała dwa kolejne albumy. Ten drugi, który właśnie trafia do sprzedaży, to łączący jazz argentyński, pieśń poetycką i muzykę klasyczną „Words of the Wind”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

W poszukiwaniu oszczędności
— Przemysław Pietruszewski

Wysoki lot
— Przemysław Pietruszewski

Msza dla ortodoksyjnych wyznawców
— Przemysław Pietruszewski

Wypełnić pustkę
— Przemysław Pietruszewski

Powrót do korzeni
— Przemysław Pietruszewski

Być jak Motörhead
— Przemysław Pietruszewski

Powrót niepokornego
— Przemysław Pietruszewski

Powrót do przyszłości
— Przemysław Pietruszewski

Delikatność z pazurem
— Przemysław Pietruszewski

Magiczne spotkanie z Kari Amirian
— Przemysław Pietruszewski

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.