Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Wesley Craig, Rick Remender
‹Deadly Class #8: Nigdy nie wracaj›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadly Class #8: Nigdy nie wracaj
Scenariusz
Data wydania28 lutego 2022
RysunkiWesley Craig
PrzekładPaweł Bulski
KolorJordan Boyd
Wydawca Non Stop Comics
CyklDeadly Class
ISBN9788382302639
Format138s. 170x260 mm
Cena49,90
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zrodzony z wątpliwości
[Wesley Craig, Rick Remender „Deadly Class #8: Nigdy nie wracaj” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Nigdy nie wracaj”, czyli podtytuł ósmego albumu z cyklu „Deadly Class” stanowi mała zmyłkę. Opowiada bowiem o powrocie. Zarówno do szczególnego miejsca, jak i traumatycznych przeżyć.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
[Wesley Craig, Rick Remender „Deadly Class #8: Nigdy nie wracaj” - recenzja]

„Nigdy nie wracaj”, czyli podtytuł ósmego albumu z cyklu „Deadly Class” stanowi mała zmyłkę. Opowiada bowiem o powrocie. Zarówno do szczególnego miejsca, jak i traumatycznych przeżyć.

Wesley Craig, Rick Remender
‹Deadly Class #8: Nigdy nie wracaj›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadly Class #8: Nigdy nie wracaj
Scenariusz
Data wydania28 lutego 2022
RysunkiWesley Craig
PrzekładPaweł Bulski
KolorJordan Boyd
Wydawca Non Stop Comics
CyklDeadly Class
ISBN9788382302639
Format138s. 170x260 mm
Cena49,90
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Marcus i Maria zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że choć udało im się na jakiś czas wyjść z cienia szkoły dla morderców Kings Dominion, to jednak przeszłość wcześniej czy później ich dopadnie. Postanawiają więc przejąć kontrolę nad własnym przeznaczeniem i sami zgłosili się na powrót na zajęcia. Ich cudownemu zmartwychwstaniu towarzyszy spore zamieszanie. Zwłaszcza wśród uczniów z tego samego rocznika. Niektórzy mają z Marcusem od dawna niezałatwione sprawy.
Jak wspominałem przy okazji recenzji poprzedniego tomu „Deadly Class”, scenarzysta Rick Remender serwuje nam swoistego rodzaju przejazd kolejką górską. Po dynamicznym, pełnym zwrotów akcji komiksie otrzymujemy rzecz bardziej stonowaną i refleksyjną. Tak jest i tym razem. Ostatnio trup słał się gęsto, a tempo wydarzeń wciąż przyspieszało. Tym razem czas na małe wyhamowanie.
Oczywiście nie oznacza to, że „Nigdy nie wracaj” to lanie wody dla nabicia jak największej objętości. Nic z tych rzeczy. Tu wszystko ma swój sens dramatyczny. Trudno byłoby przeskoczyć ostatnie wydarzenia, więc trzeba zbudować podwaliny pod nowe zagrożenia czyhające na Marcusa i Marię. W końcu ich głównym celem wcale nie jest zostanie najlepszymi zabójcami na świecie, a rozwalenie Kings Dominion od środka. Jest to zadanie tyle samo heroiczne, co niebezpieczne. Swoje intencje muszą ukrywać nie tylko przed przebiegłym dyrektorem, ale także uczniami. Trudno bowiem wskazać wśród nich przyjaciół. Po śmierci Petry odcięli się od nich nawet Helmut, Zenzele i Toshawi.
Po przekroczeniu progu uczelni Marcusa dopadają stare demony. Wciąż otacza go śmierć i zaczyna nabierać wątpliwości co do słuszności swoich decyzji. Martwi się, czy Maria nie podzieli losu innych osób, które były mu bliskie. W efekcie motywem przewodnim tego tomu stają się wątpliwości. Widzimy sporo znajomych osób, które nawiedzają chłopaka we wspomnieniach i snach na jawie. Przy tym należy zaznaczyć, że ani przez moment czytelnik nie jest znudzony. Scenarzysta potrafi budować nastrój niepokoju na tyle umiejętnie, że nawet bez spektakularnych wybuchów wciąż czuje się zimny pot spływający po plecach.
Klasę pokazuje także odpowiedzialny za rysunki Wesley Craig. Dotyczy to zwłaszcza psychodelicznych wizji Marcusa, które rozszarpują jego duszę i pozwalających kiełkować niepewności. Razem z Remenderem stanowią świetny duet.
„Nigdy nie wracaj” to świetna, wciągająca pozycja, choć mniej przebojowa niż kilka ostatnich części „Deradly Class”. By po nią sięgnąć dobrze byłoby zapoznać się z poprzednimi albumami. Mamy powrót do Kings Dominion i piętrzenie się nowych problemów. Te z kolei zapewne wkrótce wybuchną ze zdwojoną siłą. Już nie mogę się doczekać ciągu dalszego.
koniec
4 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piękny umysł
Paweł Ciołkiewicz

17 IV 2024

Życie nie rozpieszczało Wiktora. Wychowywał się bez ojca, a jego matka raczej nie była osobą, którą trudno uznać za wzór macierzyńskiej troskliwości. Wszystkie problemy chłopak rekompensował sobie zanurzaniem się w cudowny świat…, nie, nie baśni, lecz matematyki. To liczby i ich wzajemne relacje pochłaniały go bez reszty. A u źródeł tej fascynacji stało, rzecz jasna, poszukiwanie szczęścia.

więcej »

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, którego ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

W oparach nostalgii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śmierć podąża ich tropem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwaga, przyspieszamy!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co za degenerat!
— Marcin Knyszyński

W stylu Franka Millera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baldwin Trędowaty na tropie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie należy mylić zagubienia się w masie z tkwieniem w gównie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Diabeł rozbiera się u Prady
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta ich bije
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.