Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Bennett Miller
‹Moneyball›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoneyball
Dystrybutor UIP
Data premiery9 grudnia 2011
ReżyseriaBennett Miller
ZdjęciaWally Pfister
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Philip Seymour Hoffman, Jonah Hill, Robin Wright, Chris Pratt, Kathryn Morris, Tammy Blanchard
MuzykaMychael Danna
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekbiograficzny, dramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Just enjoy the show…
[Bennett Miller „Moneyball” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wyobraźcie sobie drużynę piłkarską, w której zawodnicy dobierani są nie według zdobytych goli i asyst, ale estetyki podań, ilości wślizgów czy nawet stanu cywilnego i wyglądu. Nie trzeba patrzeć na skład FC Barcelony, żeby stwierdzić że taki klucz nie miałby żadnego sensu. Pomyśleć, że do momentu rewolucji opisanej w „Moneyball”, podobna selekcja w baseballu funkcjonowała niemal od początku tego sportu.

Kamil Witek

Just enjoy the show…
[Bennett Miller „Moneyball” - recenzja]

Wyobraźcie sobie drużynę piłkarską, w której zawodnicy dobierani są nie według zdobytych goli i asyst, ale estetyki podań, ilości wślizgów czy nawet stanu cywilnego i wyglądu. Nie trzeba patrzeć na skład FC Barcelony, żeby stwierdzić że taki klucz nie miałby żadnego sensu. Pomyśleć, że do momentu rewolucji opisanej w „Moneyball”, podobna selekcja w baseballu funkcjonowała niemal od początku tego sportu.

Bennett Miller
‹Moneyball›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoneyball
Dystrybutor UIP
Data premiery9 grudnia 2011
ReżyseriaBennett Miller
ZdjęciaWally Pfister
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Philip Seymour Hoffman, Jonah Hill, Robin Wright, Chris Pratt, Kathryn Morris, Tammy Blanchard
MuzykaMychael Danna
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekbiograficzny, dramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Oczywiście to duże uproszczenie, tym bardziej, że większość rodzimych widzów nie zrozumie całego baseballowego jądra, wokół którego kręci się fabuła „Moneyball”. Jednakże w dużym stopniu oddaje skalę wadliwości i archaiczności kryteriów oceny zawodników nie ewoluującej od ponad 150 lat. Gdyby chodziło wyłącznie o obnażenie niedoskonałości przestarzałego myślenia w jednym z najpopularniejszych sportów za oceanem, wystarczyło by nakręcić drapieżny dokument. Słowo „money” w tytule jest jednak nieprzypadkowe.
Powstały na podstawie głośnej książki dramat to bowiem przede wszystkim portret odwiecznej sportowej niesprawiedliwości. Nie trzeba być fachowcem by dostrzec, że także i w sporcie o wszystkim decydują pieniądze. Bogate kluby wykorzystując swoje nieprzebrane zasoby podkupują najlepszych, tworzą „dream teamy”, miażdżą biedniejszą konkurencję. Właśnie w takiej nieciekawej sytuacji jest Oakland A’s pod rządami Billy’ego Beane’a (Brad Pitt). Mając kilkukrotnie mniejszy budżet od innych zespołów może tylko marzyć o nawiązaniu równej rywalizacji z najlepszymi. Beane – były niespełniony baseballista – ma gorzką świadomość, że funkcjonując w ramach utartych schematów nie ugra nic. Rozegra kilkanaście przeciętnych sezonów przemijając na kartach historii. Dlatego wraz z młodym analitykiem Peterem Brandem (Jonah Hill) wypowiada wojnę systemowi, stawiając na innowacyjne myślenie wywracające całe dotychczasowe pojęcie o baseballu do góry nogami.
Choć teoretycznie mamy tu do czynienia z filmem sportowym, w scenariuszu autorstwa Stevena Zailliana i Aarona Sorkina to nie zawodnicy, a manager i analityk kreują i decydują o obliczu drużyny. Gracze są tylko środkiem do wyznaczonego celu. Kupowani, sprzedawani i wymieniani między klubami, w oku kamery wystają niewiele spod analitycznych słupków i statystyk. Z książki traktującej w dużej mierze o liczbach wyrzeźbiono sprawny i kąśliwie rewizyjny materiał. Miejsce typowego glamouru american dream zastąpiły rozczarowanie i frustracja. Sztywne statystyki zderzono z niepewną intuicją. Doświadczenie i wyczucie baseballowych skautów zmieciono matematycznymi równaniami.
Prócz pełnych, lecz stonowanych kreacji Pitta i Hilla siłą pociągową „Moneyball” jest jego bezkompromisowość. Film nie stara się utrzymać jakichkolwiek złudzeń co do realiów baseballu. Zawodowy sport to nie olimpiada gdzie liczy się już sam udział. Historię interesują tylko zwycięzcy. Jeśli chce się w niej zapisać, to trzeba walczyć o wszystko. Dlatego, mimo stopniowych sukcesów i bicia ligowych rekordów, Beane’a nie obchodzi wyłącznie wykorzystanie dziur systemu tylko dla własnej korzyści. Jego cel to kompletny triumf stawianej teorii. Wstrząśnięcie skostniałą filozofią sportu i środowiskiem wrogiemu zmianom. Nie ma bowiem znaczenie ile wygra potyczek na drodze do jego realizacji. Jeśli przegra ostatni mecz w sezonie, wszystkie poprzednie nie będą miały żadnego znaczenia. Dlatego – stosując terminologię baseballową – nie zadowala się zdobyciem trzeciej bazy. Stawia wszystko na jedną kartę, nawet jeśli miałby wylecieć na aut przed dotarciem do domu. Totalna wojna z systemem zawsze musi mieć swoje ofiary.
W gruncie rzeczy „Moneyball” nie jest kinem stricte nastawionym na gorące wybuchy emocji kojarzonymi ze sportową rywalizacją. Choć należy mu oddać, iż kilkukrotnie przyspieszy bicie serca, to nie dlatego tak łatwo zdobywa sympatię widzów. Obserwując nieprzewidywalność baseballu trudno bowiem oprzeć się wrażeniu, że w „Moneyball” jest coś nieuchwytnie romantycznego. Choćby dlatego, że niezłomnie od pierwszej do ostatniej minuty forsuje jedną z najpiękniejszych tez każdego sportu – pieniądze nie grają.
koniec
2 stycznia 2012

Komentarze

02 I 2012   12:35:35

Ostatnie zdanie recenzji jest co najmniej kontrowersyjne w świetle zakończenia filmu i naszej wiedzy o tym, jak dalej potoczyły się losy zarówno samego Beane'a, jak i całej teorii. Ciekawy artykuł na ten temat zamieścił m.in. jeden z tegorocznych numerów "Sports Illustrated".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: By państwo rosło w siłę, a obywatele czuli się bezpieczniej
Sebastian Chosiński

25 II 2024

Druga część „Barona” Rustama Sagdijewa, która do kin trafiła sześć lat po pierwszej, wypada na jej tle znacznie słabiej. Jest to przede wszystkim skutkiem tego, że scenarzyści nie potrafili podjąć jednoznacznej decyzji, co chcą przedstawić widzowi. Czy ma to być ciąg dalszy historii związanej z rozpracowywaniem handlarzy narkotyków, czy też opowieść o tym, jak tajni agenci uzbeccy i rosyjscy doprowadzili do upadku Państwa Islamskiego w Syrii.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 3. Niewłaściwi ludzie w kluczowych miejscach
Marcin Mroziuk

23 II 2024

Kiedy mogłoby się wydawać, że sytuacja została opanowana i jedynie River Cartwright będzie musiał ponieść konsekwencje swej zuchwałości i braku rozwagi, zostajemy zaskoczeni niespodziewanym zwrotem akcji. Okazuje się bowiem, że do tej pory obserwowaliśmy zaledwie wstęp do prawdziwej rozgrywki, w trakcie której zagrożenie jest już jak najbardziej realne.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Odrażający, brzydcy i… skorumpowani
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Za sprawą pieriestrojki radziecka kinematografia wzbogaciła się o dziesiątki znakomitych filmów, które jeszcze parę lat wcześniej nie mogłyyby powstać z powodu cenzury. Najwięcej zyskało kino gatunkowe, zwłaszcza sensacyjne. Jednym z najwartoświoszych dzieł zrealizowanych tuż przed upadkiem Kraju Rad był dwuczęściowy uzbecki „Kodeks milczenia” Zinowija Rojzmana, w powstaniu którego maczali palce dwaj kultowi autorzy sowieckich kryminałów – Gieorgij Wajner i Leonid Słowin.

więcej »

Polecamy

Zemsty szpon

Z filmu wyjęte:

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Podniebne newsy
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2015 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Co nam w kinie gra: Foxcatcher
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Foxcatcher
— Kamil Witek

5. American Film Festival: relacja
— Kamil Witek

Cannes 2014: Propozycja nie do odrzucenia
— Marta Bałaga

W kręgu chłodu
— Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.