Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Barry Levinson
‹Włamanie na śniadanie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWłamanie na śniadanie
Tytuł oryginalnyBandits
Dystrybutor Monolith
Data premiery9 sierpnia 2002
ReżyseriaBarry Levinson
ZdjęciaDante Spinotti
Scenariusz
ObsadaCate Blanchett, Billy Bob Thornton, Bruce Willis, January Jones
MuzykaChristopher Young
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania122 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Śladami Butcha i Sundance
[Barry Levinson „Włamanie na śniadanie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trudno sobie wyobrazić bardziej infantylny tytuł filmu niż „Włamanie na śniadanie” – polskie „tłumaczenie” słowa „Bandits”.

Konrad Wągrowski

Śladami Butcha i Sundance
[Barry Levinson „Włamanie na śniadanie” - recenzja]

Trudno sobie wyobrazić bardziej infantylny tytuł filmu niż „Włamanie na śniadanie” – polskie „tłumaczenie” słowa „Bandits”.

Barry Levinson
‹Włamanie na śniadanie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWłamanie na śniadanie
Tytuł oryginalnyBandits
Dystrybutor Monolith
Data premiery9 sierpnia 2002
ReżyseriaBarry Levinson
ZdjęciaDante Spinotti
Scenariusz
ObsadaCate Blanchett, Billy Bob Thornton, Bruce Willis, January Jones
MuzykaChristopher Young
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania122 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
I choć ma ten tytuł jakieś skromne poparcie w fabule (bardziej jeśli chodzi o śniadanie, niż włamania, bo takowych nie ma), to i tak dziwię się dystrybutorowi, bo chyba zapragnął odstraszyć widzów od kin. Inna sprawa, że tytuł angielski także nie grzeszy oryginalnością…
Widzowie, którzy zostali odstraszeni, powinni jednak żałować, bo stracili bardzo sympatyczną komedię sensacyjną – film absolutnie bezpretensjonalny, zabawny, dobrze zagrany i okraszony muzyką rozrywkową lat osiemdziesiątych, z dwoma największymi przebojami Bonnie Tyler na czele.
Początkowa scena napadu bankowego jest tylko wstępem do retrospekcji. Dwóch oszustów, Joe Black i Terry Collins, ucieka brawurowo z więzienia. Pomimo tego, że z pozoru do siebie nie pasują – męski, twardy, małomówny Joe i nerwowy gadatliwy hipochondryk Terry – tworzą wkrótce zgrany zespół, gdyż mają podobny cel: własny lokal w Meksyku. Cel jest godny poparcia i w pełni dla widza zrozumiały (któż nie chciałby prowadzić knajpy w jakimś egzotycznym miejscu?), więc wkrótce zaczynamy im kibicować, choć gromadzenie funduszy nie jest specjalne zgodne z literą prawa – „Bandyci” napadają na banki… w pewien oryginalny sposób. Dodajmy jednak, że napadają jedynie na banki mające gwarancje rządowe, co znów musi budzić sympatię przeciętnego, przyciśniętego (zwłaszcza ostatnio) ciężarem obciążeń podatkowych obywatela. Ich działalność zostaje jednak zakłócona przypadkowym wtargnięciem do ich życia Kate – nieszczęśliwej w małżeństwie i szukającej ciekawszego życia. Oto obaj panowie razem tworzą ideał mężczyzny dla Kate. Razem.
Do trójki głównych ról reżyser Barry Levinson dobrał znanych wykonawców – Bruce′a Willisa, Billy′ego Boba Thorntona i Cate Blanchett, która obstawia ostatnio chyba połowę ról kobiecych. Wybór jest znakomity, zwłaszcza neurotyczny Thornton i energiczna Blanchett, z rudą fryzurą przyciągają uwagę widzów, są źródłem większości humoru. Na ich tle słabiej wypada Willis, może dlatego, że jego rola nie daje takiego pola do popisu, a może dlatego, że Bruce jest już nieco na krzywej opadającej – szkoda.
Głównym źródłem humoru są oczywiście kontrasty między bohaterami, uwidaczniające się zwłaszcza w scenach napadów i w relacjach w trójkącie. Brawa należą się scenarzyście za dialogi, ale rozbawiają też częste monologi Thorntona na tematy medyczne i psychologiczne. Dodajmy kilka zabawnych postaci drugoplanowych jak mąż Kate („Kochanie, chciałbym, abyś wiedziała, że ze mną jest wszystko w porządku”) i otrzymamy dwie godziny (niektórzy twierdzą, że to zbyt długo) dobrej zabawy.
Twórcy liczyli niewątpliwie na sukces dorównujący sukcesom filmów z duetem Redford – Newman. „Bandits” nawiązuje bowiem wyraźnie do „Butcha Cassidy i Sundance Kida” schematem szajki dwóch szlachetnych złoczyńców i towarzyszącej im kobiety, a także do „Żądła” z finałowym przekrętem. Niestety, chyba nie mają na to szans – obecnie inny rodzaj kina rozrywkowego święci triumfy, a „Bandits” fabularnie wygląda jak film sprzed kilkunastu lat. Co akurat dla mnie jest zaletą, ale być może nie podążam z duchem czasu.
koniec
1 października 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Said – kochanek i zdrajca
Sebastian Chosiński

24 IV 2024

W trzeciej części tadżyckiego miniserialu „Człowiek zmienia skórę” Bension Kimiagarow na krótko rezygnuje z socrealistycznej formuły opowieści i przywołuje dobre wzorce środkowoazjatyckich easternów. Na ekranie pojawiają się bowiem basmacze, których celem jest zakłócenie budowy kanału. Ten wątek służy również scenarzystom do tego, by ściągnąć kłopoty na głowę głównego inżyniera Saida Urtabajewa.

więcej »

Fallout: Odc. 3. Oko w oko z potworem
Marcin Mroziuk

22 IV 2024

Nie da się ukryć, że pozbawione głowy ciało Wilziga nie prezentuje się najlepiej, jednak ważne okazuje się to, że wciąż można zidentyfikować poszukiwanego zbiega z Enklawy. Obserwując rozwój wydarzeń, możemy zaś dojść do wniosku, że przynajmniej chwilowo szczęście opuszcza Lucy, natomiast Maximus ląduje raz na wozie, raz pod wozem.

więcej »

East Side Story: Czy można mieć nadzieję w Piekle?
Sebastian Chosiński

21 IV 2024

Mariupol to prawdopodobnie najboleśniej doświadczone przez los ukraińskie miasto w toczonej od ponad dwóch lat wojnie. Oblężone przez wojska rosyjskie, przez wiele tygodni sukcesywnie niszczone ostrzałami z lądu, powietrza i morza. Miasto zamordowane po to, by złamać opór jego mieszkańców i ukarać ich za odrzucenie „ruskiego miru”. O tym opowiada dokument Maksyma Litwinowa „Mariupol. Niestracona nadzieja”.

więcej »

Polecamy

Knajpa na szybciutko

Z filmu wyjęte:

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie wszystko gra
— Piotr Czerkawski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (3)
— Jakub Gałka

Tego ciemny lud nie kupi
— Łukasz Kustrzyński

Wynalazek na wagę filmu
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Kosmiczny redaktor
— Konrad Wągrowski

Statek szalony
— Konrad Wągrowski

Kobieta na szczycie
— Konrad Wągrowski

Przygody Galów za Wielkim Murem
— Konrad Wągrowski

Potwór i cudowna istota
— Konrad Wągrowski

Migające światła
— Konrad Wągrowski

Śladami Hitchcocka
— Konrad Wągrowski

Miliony sześć stóp pod ziemią
— Konrad Wągrowski

Tak bardzo chciałbym (po)zostać kumplem twym
— Konrad Wągrowski

Kac Vegas w Zakopanem
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.