Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Łukasz Orbitowski
‹Nadchodzi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadchodzi
Data wydania16 lutego 2010
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04430-8
Format406s. 145×205mm
Cena38,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Gęsta proza historyczno-fantastyczna
[Łukasz Orbitowski „Nadchodzi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego „Nadchodzi” prezentuje tylko jeden premierowy tekst i cztery wcześniej opublikowane. Tym niemniej warto się w niego zaopatrzyć, bo siła oddziaływania pięciu tak sugestywnych opowiadań zebranych razem jest z pewnością dużo większa, niż w przypadku sporadycznych wypraw w mroczne światy autora „Popiela Armeńczyka”.

Konrad Wągrowski

Gęsta proza historyczno-fantastyczna
[Łukasz Orbitowski „Nadchodzi” - recenzja]

Zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego „Nadchodzi” prezentuje tylko jeden premierowy tekst i cztery wcześniej opublikowane. Tym niemniej warto się w niego zaopatrzyć, bo siła oddziaływania pięciu tak sugestywnych opowiadań zebranych razem jest z pewnością dużo większa, niż w przypadku sporadycznych wypraw w mroczne światy autora „Popiela Armeńczyka”.

Łukasz Orbitowski
‹Nadchodzi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadchodzi
Data wydania16 lutego 2010
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04430-8
Format406s. 145×205mm
Cena38,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wydawca swego czasu reklamował książkę Łukasza Orbitowskiego następującym stwierdzeniem: „Książka stanowi pewną nowość w dotychczasowej karierze pisarskiej autora, głównie z powodu tematyki poruszanej w tych opowiadaniach. W kilku tekstach pojawia się bowiem tematyka historyczna”. Należy to jednak uściślić – tematyka historyczna jest klamrą spinającą ten zbiór, bo podejmuje go znane już wcześniej opowiadania „Popiel Armeńczyk” i jedyna nowość w tym zbiorze – tytułowa mikropowieść „Nadchodzi”. Pozostałe trzy teksty, choć utrzymane w podobnym klimacie, poruszają jednak raczej inne tematy. „Strzeż się gwiazd, w dymie się kryj” (znane z „Księgi strachu”) to nieco w stylu „Dziecka Rosemary” (acz bez diabła) opowieść o macierzyńskiej paranoi (A może nie? Interpretacja pozostaje po stronie czytelnika), „Cichy dom” (z antologii „AD XIII”) to bardziej klasyczna (w treści, nie w formie) opowieść grozy, z kolei „Zatoka tęcza” (pierwodruk w „SFFiH”) bliższa jest science fiction w wersji Raya Bradbury’ego, czyli bardziej stawiając na klimat i fantazję, niż naukowe podstawy.
Ciekawe jednak, że obydwa historyczne, czy może historiozoficzne opowiadania nadają ton zbiorowi. Nie dlatego, że go rozpoczynają i kończą, ale dlatego, że są po prostu najlepsze spośród tych pięciu tekstów. „Popiel Armeńczyk”, uznany przez nas za 87 najlepsze polskie opowiadanie fantastyczne wszech czasów, z jednej strony jest sugestywną, oryginalną i intrygującą opowieścią z czasów drugiej wojny światowej, z drugiej polemiką z całą naszą romantyczną tradycją (nawiązania do Mickiewicza i Słowackiego są tu aż nadto wyraziste). Najistotniejszą zaletą tego tekstu jest chyba jednak to, że cały czas prowadzi nas w zupełnie zaskakujące obszary, drażni, nie pozwala na spokojne oparcie się na znanych fabularnych schematach, zmusza do szukania interpretacji. Z pewnością jest to tekst mocno zapadający w pamięć.
Z kolei „Nadchodzi” łączy w sobie chyba wszystkie zalety twórczości Orbitowskiego. Klasyczny z pozoru horrorowi temat – nawiedzony dom, zostaje przedstawiony w sposób niezwykle oryginalny, a na dodatek obudowany całym wątkiem historyczno-obyczajowym, roztrząsającym postawy wobec utrwalania władzy ludowej. Nawiedzony dom nie jest miejscem, w który straszy, jest natomiast pewnego rodzaju klątwą ścigającą bohatera przez dekady, być może za jedną konkretną winę pozostawienia bez pomocy rannego kolegi, a być może za całe niewłaściwie przeżyte życie. Dodać wypada, że wątek obyczajowy jest równie istotny, a może nawet istotniejszy niż wątek grozy. Orbitowski przedstawia pewne postawy, próbuje je racjonalizować z punktu widzenia uwikłanego bohatera, ale nie daje prostych odpowiedzi.
O pozostałych opowiadaniach już wspomniałem. Najlepsze z nich to omawiane przeze mnie już przy okazji „Ksiągi strachu” „Strzeż się gwiazd, w dymie się kryj” dające się się interpretować na dwa sposoby – albo jako oryginalna opowieść fantastyczna, albo majaki chorego umysłu. Bardzo mroczny „Cichy dom” przyciąga uwagę motywem martwego anioła, ale broni się też jako klasyczny horror z nieoczywistym rozwinięciem. Z kolei w „Zatoce tęczy” grozy nie ma w ogóle, za to jest swego rodzaju retro opowieść SF (wspominałem Bradbury’ego, zwłaszcza „Kroniki marsjańskie”) o tym, co można spotkać na Księżycu. W sumie są to nadal teksty co najmniej przyzwoite.
Gdybym miał jednym słowem określić prozę Łukasza Orbitowskiego byłoby to słowo „gęsta”. Nie mamy tu lekkich, łatwo przyswajalnych zdań, potoczystej narracji. Znajdziemy za to dużo określeń, opisów, detali z pozoru nieistotnych, w gruncie rzeczy budujących specyficzny nastrój. Przez opowiadania z tomu „Nadchodzi” czytelnik przebija się czasem z mozołem – ale za to po zakończonej lekturze owa „gęstość”, czy „lepkość” powoduje, że trudno się z nich otrząsnąć.
koniec
9 listopada 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Wygrane i przegrane bitwy
Miłosz Cybowski

15 I 2022

W drugiej części „Czasu Hitlera” Frank McDonough bierze się za obfitujący w wydarzenia okres, jakim były lata 1940-45. Choć na temat II wojny światowej napisano już wiele, autor prezentuje nieco świeżego spojrzenia na to burzliwe pięciolecie. Książkę czyta się dobrze, ale niekiedy można odnieść wrażenie, że całość stanowi zwykły zapis historii tego konfliktu.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Ersatz duszy
— Iwona Michałowska

Byk kształtuje świadomość
— Mieszko B. Wandowicz

Ogień historii, ogień pop-u
— Paweł Micnas

Polska inna, a jednak ta sama
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Wrocław w anegdocie
— Michał Foerster

Świetny Wrocław
— Jędrzej Burszta

Ostatni romantycy
— Michał Kubalski

A-a-a, kotki dwa
— Agnieszka Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.