Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 sierpnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Szybciej niż światło

Esensja.pl
Esensja.pl
Podróże kosmiczne kształcą. Zwłaszcza te z tańszych filmów, bo tam horyzonty widza poszerzają się metodami najbardziej niekonwencjonalnymi.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Szybciej niż światło

Podróże kosmiczne kształcą. Zwłaszcza te z tańszych filmów, bo tam horyzonty widza poszerzają się metodami najbardziej niekonwencjonalnymi.
Dzisiejszy kadr przedstawia zadnią część statku kosmicznego. Buchający z dyszy silnika płomień… A nie, czekaj. Tutaj napęd działa na innej zasadzie. To napęd… żaróweczkowy. W tylną część „statku” wmontowano po prostu żaróweczkę z latarki, i to razem z lusterkiem. Ba! Nie jestem pewien, czy statkiem nie jest po prostu latarka, oblepiona znalezionymi w szufladzie speca od efektów śmietkami. W końcu film kosztował naprawdę grosze. A przynajmniej tak można by sądzić na pierwszy rzut oka. Na drugi zresztą też, w końcu akcja była kręcona w zrujnowanej fabryce, a w całym filmie trafia się jeden zdezelowany samochód. Jest jednak haczyk. A konkretnie trzy haczyki. Ale może po kolei.
Film, z którego pochodzi ów kadr, to „Mutant War” z 1988 roku, zrealizowany za astronomiczną kwotę 60 tysięcy dolarów. Jak wiele tanich amerykańskich produkcji praktycznie amatorskich, oczywiście był dystrybuowany w Polsce na kasetach VHS. Podbijał serca miłośników chłamu SF gorącym tytułem „Mutanty pragną pięknych kobiet”. Za jego wypuszczeniem na nasz rynek nie stała jednak żadna z legendarnych firm w rodzaju ElGazu czy Silesii. O nie. Tę produkcję zaoferowały nam… Polskie Nagrania. Tak jest. Nasza narodowa, wielce zasłużona wytwórnia, która po roku 1990 straciła wyczucie rynku i miotała się na prawo i lewo, wydając nie tylko polską klasykę kina, ale również i tandetę w rodzaju „Mutantów…”
Tu dochodzimy jednak do sedna problemu. Otóż „Mutanty pragną pięknych kobiet” to film zaskakująco dobry. To znaczy – dla miłośnika science fiction, nie brzydzącego się kinem podrzędniejszego sortu. Bo reszta widzów raczej nie doceni oferowanej tu zabawy konwencją. Film jest w istocie mieszanką trzech nurtów. Pierwszy to kino postapokaliptyczne, akcja bowiem rozgrywa się w świecie przyszłości, wyniszczonym najpierw przez obcych, wybijających ludzkość być może dla sportu, a później dobitym przez odpalenie bomby neutronowej, która co prawda zmieniła obcych w błoto (literalnie!), ale i mocno namieszała w biosferze, powodując pojawienie się mutantów. Drugi nurt to kino noir – główny bohater jest kimś w rodzaju detektywa. Obowiązkowo chodzi w porwanym płaszczu, jeździ rozsypującym się samochodem z wymalowanymi w miejscu reflektorów oczami, a jego poczynaniom towarzyszy znudzony głos z offu. I wreszcie trzeci nurt – smakowity monster movie. Dlaczego smakowity? Bo ekipę stać było na wprowadzenie do fabuły zmagań z aż trzema wielkimi, absolutnie zwariowanymi potworami… animowanymi poklatkowo. I to bardzo przyzwoicie animowanymi. To właśnie te trzy wspomniane przeze mnie na początku haczyki, które powodują, że wciąż nie jestem pewien, czy te 60 tysięcy dolarów to prawda. Bo takie efekty kosztują na ogół znacznie, znacznie drożej.
Sama fabuła nie powala komplikacją. Detektyw i wojownik w jednym, należący w czasie wojny do grupy odpalającej bombę, ratuje przed potworem nastolatkę. Ta zaś prosi go zaraz potem o pomoc w odbiciu jej starszej siostry z łapsk mutantów, porywających płodne kobiety i robiących z nimi tajemnicze (przynajmniej dla dziewczęcia) rzeczy. Mutantów jest zbyt wielu, żeby sobie z nimi poradzić we dwójkę, więc do gry wchodzi potem jeszcze żyjąca sobie w krzakach grupa cywili oraz koczująca w lesie banda punków. Spytacie – a gdzie tu miejsce na statek kosmiczny. Otóż statkiem przylatuje na Ziemię… galaktyczny handlarz bronią. Oczywiście w nadziei zysku, bo słyszał, że toczy się tu jakaś wojna.
Tak, formalnie rzecz biorąc ten film jest zły. Ale jednocześnie jest tak uroczo kiczowaty, z bezlikiem tak niemądrych scen i tak absurdalnych potworów, że nie sposób się długo boczyć na twórców. Nie przeszkadza też to, że aktorzy grają z przymrużeniem oka i na pół gwizdka, bo większość bawiła się na planie znakomicie, co w pewnym momencie zaczyna udzielać się też widzowi. Oczywiście temu widzowi, który nie brzydzi się tanim kinem spod znaku SF.
koniec
26 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Kosmiczny nielot
Jarosław Loretz

2 VIII 2021

Jeszcze w latach 60. Ziemię namiętnie odwiedzały statki obcych cywilizacji wykonane u pobliskiego stolarza…

więcej »

Nie przegap: Lipiec 2021
Esensja

31 VII 2021

Przypominamy co zrecenzowaliśmy w Esensji w pierwszą połowę wakacji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Wysiłek fizyczny może być szkodliwy. Dla innych.
Jarosław Loretz

26 VII 2021

Podczas wizyty na siłowni z reguły wiemy, czego możemy się spodziewać. Filmowcy jednak przekonują, że może przytrafić się sytuacja… powiedzmy mniej typowa.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Kosmiczny nielot
— Jarosław Loretz

Wysiłek fizyczny może być szkodliwy. Dla innych.
— Jarosław Loretz

W paszczy nieuwagi
— Jarosław Loretz

Uwaga, bo kręcim film
— Jarosław Loretz

Tajemnica wiary
— Jarosław Loretz

Magia kina
— Jarosław Loretz

Groza ścinająca krew w żyłach
— Jarosław Loretz

Cepelia strikes back
— Jarosław Loretz

Kto bogatemu zabroni...
— Jarosław Loretz

Gdy puszka z piwem rzuca się do aorty
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.