Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Grypsera

Esensja.pl
Esensja.pl
Konspiracja to poważna sprawa. Każdy wie, że trzeba być ostrożnym, bo inaczej konsekwencje mogą być poważne…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Grypsera

Konspiracja to poważna sprawa. Każdy wie, że trzeba być ostrożnym, bo inaczej konsekwencje mogą być poważne…
Dzisiejszy kadr przedstawia konspirację w wersji dla początkujących perfekcjonistów, którzy w dodatku nie są pewni, czy strona przeciwna nie ma problemów ze wzrokiem. Bo to, co widać na zdjęciu, to… tak jest! To jest gryps! Znaczy się karteczka wciśnięta ukradkiem w dłoń (no dobrze, tutaj akurat pod poduszkę) – tak, żeby opresyjna siła jej nie zauważyła i nie dokonała inkwizytorskich spustoszeń w tylnych rejonach ciała. Nieważne, że „karteluszek” jest formatu A6, czyli połowy zeszytowej kartki, zaś napis, który spokojnie by się zmieścić na dwóch-trzech centymetrach kwadratowych, zajmuje niemal całą kartkę i jest starannie wykaligrafowany. Wręcz ma się wrażenie, że jego autor wysuwał w trakcie pisania język, pragnąc osiągnąć optymalną wielkość i krzywiznę liter. I ta śliczna jedyneczka, ze starannie dostawioną, równiuteńką kropką na końcu…
Tak cudownie naiwną konspiracyjną wiadomość można uświadczyć w nakręconym w 1999 roku filmie „Lethal Target”, czyli na nasze „Zabójczy cel”. Produkcja wyszła spod ręki Lloyda A. Simandla, zamieszkałego w Kanadzie Czecha, który na przełomie wieków parał się reżyserowaniem i produkowaniem mniej lub bardziej fantastycznych (w sensie gatunkowym, a nie jakościowym) chał kręconych w Czechach. Ich znakiem rozpoznawczym były tabuny półnagich młodych piękności, na ogół dobywających jakąś rudę w prymitywnej kopalni. W przypadku „Zabójczego celu” była to ruda magnezu – tak samo lekka, jak ruda uranu z paru innych filmów. Oczywiście wszystko dokonywane ręcznie, z pchanymi na kolanach kamulcami, z taczkami, w podartym, szczątkowym ubraniu na grzbiecie.
Szczęśliwie akurat ten film jest trochę żywszy i mniej głupi od krewniaków (m.in. od serii „Imperium popiołów”), a do tego jest w zasadzie space operą, więc nie ma co rozpaczać. Jest rok 2268. Młoda, seksowna katorżniczka łupiąca głazy magnezu w kolonii karnej na Tytanie, w zamian za złagodzenie wyroku dostaje misję – leci na wielki statek badawczy, na którym z prób przesyłania rudy teleportem na wielkie odległości szefowa projektu przeszła do tajemniczych badań nad zawleczoną na statek obcą formą życia. Oczywiście po odcięciu komunikacji z firmą, do której należy statek. Na miejscu bohaterka zastaje wykasowane pliki w systemie, zamrożoną większość załogi oraz szefową, która co jakiś czas bierze na kochankę kolejną kobietę i średnio dyskretnie przekazuje jej obce komórki, orząc jej pazurami po plecach. A ponieważ scenarzysta widział kiedyś „Obcego”, infekcja kończy się po jakimś czasie śmiercią delikwentki, bo rosnący w jej organizmie obcy wyłazi oczywiście rozrywając brzuch i czmycha w wentylację, rosnąc do iście absurdalnych rozmiarów. Próbującej dobrać się do laboratorium i rozwikłać zagadkę bohaterce pomaga jeden z członków wyjątkowo szczupłej jak na gigantyczny statek załogi, i to właśnie on zostawia gryps pod jej poduszką…
Ogólnie film jest fabularnie biedny, ale scenografię ma zaskakująco przyzwoitą (co pozwala domniemywać, że nastąpiło jej zapożyczenie z innej, droższej produkcji), zaś efekty też nie przynoszą większego wstydu. A zaznaczę, że trafia się tu kilka walk z obcymi.
koniec
10 października 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Mielolot z wytrzeszczem
Jarosław Loretz

21 XI 2022

W trakcie oglądania tego filmu można się poczuć trochę tak, jak podczas obcowania z przygodami Tytusa de Zoo. Ale to tylko pozory.

więcej »

Z filmu wyjęte: Trzymaj waść, ino krzepko
Jarosław Loretz

14 XI 2022

Zbliża się Boże Narodzenie, a z nim – czas prezentów. Nie zawsze jednak prezent jest rzeczą pożądaną…

więcej »
fot. Marcin Osuch

75 lat Studia Filmów Animowanych w Bielsku-Białej - fotorelacja
Marcin Osuch

10 XI 2022

Prezentujemy fotografie z wernisażu wystawy zorganizowane z okazji 75 rocznicy istnienia Studia Studia Filmów Animowanych w Bielsku-Białej zorganizowanej przez Galerię Ilustracji i Komiksu Polishcomicart.

więcej »

Polecamy

Mielolot z wytrzeszczem

Z filmu wyjęte:

Mielolot z wytrzeszczem
— Jarosław Loretz

Trzymaj waść, ino krzepko
— Jarosław Loretz

Wio, mój koniku!
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo trzecie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo drugie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo pierwsze
— Jarosław Loretz

Grypsera
— Jarosław Loretz

Wklej coś tam coś tam
— Jarosław Loretz

Ale dlaczego się nie świeci?
— Jarosław Loretz

Jak to żal ci wrót do garażu?
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Orient Express: Potwór grubszego kalibru
— Jarosław Loretz

Orient Express: Tanie lokum z haczykiem
— Jarosław Loretz

Z bachorami trzeba ostro
— Jarosław Loretz

W Indiach też straszy
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (1/4)
— Jarosław Loretz

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.