Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Taika Waititi
‹Thor: Miłość i grom›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThor: Miłość i grom
Tytuł oryginalnyThor: Love and Thunder
Dystrybutor Disney
Data premiery8 lipca 2022
ReżyseriaTaika Waititi
ZdjęciaBarry Baz Idoine
Scenariusz
ObsadaChris Hemsworth, Natalie Portman, Christian Bale, Tessa Thompson, Taika Waititi, Russell Crowe, Jaimie Alexander, Chris Pratt
MuzykaMichael Giacchino, Nami Melumad
Rok produkcji2022
Kraj produkcjiUSA
CyklMarvel Cinematic Universe, Thor
Czas trwania118
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Thor to imię czy stanowisko?
[Taika Waititi „Thor: Miłość i grom” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komu podobał się „Thor: Ragnarok” oraz „Strażnicy Galaktyki”, ten zapewne polubi najnowszy film MCU pod tytułem „Thor: Miłość i grom”. Splecenie zwariowanej komedii z realnymi dramatami to ryzykowne działanie, a czy twórcom się udało, na to każdy musi odpowiedzieć sam.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Thor to imię czy stanowisko?
[Taika Waititi „Thor: Miłość i grom” - recenzja]

Komu podobał się „Thor: Ragnarok” oraz „Strażnicy Galaktyki”, ten zapewne polubi najnowszy film MCU pod tytułem „Thor: Miłość i grom”. Splecenie zwariowanej komedii z realnymi dramatami to ryzykowne działanie, a czy twórcom się udało, na to każdy musi odpowiedzieć sam.

Taika Waititi
‹Thor: Miłość i grom›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThor: Miłość i grom
Tytuł oryginalnyThor: Love and Thunder
Dystrybutor Disney
Data premiery8 lipca 2022
ReżyseriaTaika Waititi
ZdjęciaBarry Baz Idoine
Scenariusz
ObsadaChris Hemsworth, Natalie Portman, Christian Bale, Tessa Thompson, Taika Waititi, Russell Crowe, Jaimie Alexander, Chris Pratt
MuzykaMichael Giacchino, Nami Melumad
Rok produkcji2022
Kraj produkcjiUSA
CyklMarvel Cinematic Universe, Thor
Czas trwania118
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W „Ragnaroku” oprócz wariackich dowcipów („To mój kolega z pracy!”) mieliśmy tematy ponure: śmierć Odyna, zagłada Asgardu. W nowej części jest podobnie: choroba nowotworowa oraz tragedia osieroconego ojca są równoważone humorem. Przy czym zapewne dla części widzów będzie to faktycznie równoważenie, a dla części – niedopuszczalne mieszanie slapsticku z dramatem. Można zaryzykować stwierdzenie, że „Miłość i grom” to najbardziej kontrowersyjny z filmów Marvela.
Film zaczyna się sceną walki na obcej planecie, która jest prowadzona w nonszalanckim stylu Thora (patrz pierwsza scena „Mrocznego świata”) i zarazem w stylu Strażników: rockowa muzyka, skórzane kurtki. Komediowość jest potem pociągnięta w motywie relacji Thora ze swoją byłą… bronią, którą kocha chyba równie mocno, co byłą dziewczynę i boi się, że Stormbreaker może być zazdrosny. Tak: Mjolnir powraca i Jane też – co zresztą było widać w zwiastunie. Natalie Portman ma tym razem nieco więcej do zagrania w porównaniu z „Mrocznym światem” (jej ostatnie pojawienie się), gdzie w wielu scenach równie dobrze można by ją zastąpić walizką. Komediowe elementy w większości są udane. Bardzo sympatycznie wypadł Nowy Asgard, z całym jego disneylandowym sznytem, no a Korg jest jak zwykle uroczy. Thor ma wzruszający tatuaż na plecach (choć scena jego rozebrania była nieco zbyt burleskowa).
Porządny film superbohaterski powinien zawierać odpowiedniego antagonistę. Tutaj, podobnie jak w Spider-Manie, przeciwnikiem jest ktoś, kogo motywację można zrozumieć. Na pustynnej planecie wyznawca mści się na swoim bóstwie za niewysłuchanie modłów i śmierć córeczki – a potem poprzysięga zabić wszystkich innych bogów. Tu pojawia się niezręczne pytanie, kim właściwie są w tym uniwersum bogowie (film oczywiście nie tyka żadnej z głównych religii ziemskich). Wolałam początkową interpretację z pierwszej i drugiej części przygód Thora, że wikińscy bogowie to po prostu przybysze z kosmosu, którym prymitywne plemiona oddawały cześć ze względu na ich supermoce, co zresztą było powiedziane wprost w każdym z tych filmów. Przy czym Gorr, ów zabójca, jest stylizowany na demonicznie wręcz złą postać – kogoś na kształt Mroku ze „Strażników marzeń”, nawet tak samo z cieni wyłaniają się potwory. A w sumie naprawdę jest to po prostu załamany ojciec i jego pragnienie zemsty nie jest niczym dziwnym.
Na koniec pytanie z tytułu recenzji: czy Thor to imię czy stanowisko? Bo dlaczego Jane przedstawia się jako „Potężna Thor” zamiast przybrać jakiś pseudonim typu „Smashing Scientist”? Trochę mi to zgrzytało. Jeden Thor na film to ilość całkowicie wystarczająca.
koniec
18 lipca 2022

Komentarze

15 VIII 2022   01:40:02

W mitologiach imię boga bywa tożsame z jego funkcją. Od imienia gromowładnego Peruna/Pieruna wywodzi się prawdopodobnie polskie słowo piorun. Od imienia Thor/Thonar pochodzi angielskie słowo thunder.

Indoeuropejscy bogowie burzy mieli nieraz swoje żeńskie odpowiedniczki (córki lub partnerki): Thor - Thrud, Perun - Peperunę. U Greków nie tylko Zeus rządził piorunem, ale także jego córka Atena mogła zsyłać burzę. Można więc uznać, że Thor to stanowisko bóstwa burzy. Nikt nie jest niezastąpiony :-)

15 VIII 2022   01:56:37

W MCU bogów można zabić. I rzeczywiście w mitologii nordyckiej bogowie są śmiertelni. Zachowywali wieczną młodość dzięki jabłkom Idunn. Przypominali w tym (wzorowane na nich) tolkienowskie elfy - nie starzeli się, ale można ich było zabić. Większość bogów zginie zresztą w walce podczas ostatecznej bitwy Ragnarok.

Długowieczni, ale śmiertelni byli tez wrogowie nordyckich bogów olbrzymi (Thursowie).

Inaczej jednak było u greckich bogów (tych z mitologii, nie MCU): dzięki ambrozji i nektarowi zachowywali nie tylko młodość, ale tez nie można było ich zabić. Bóg wojny Ares był wielokrotnie ranny, ale nie umierał. Nawet półbóg Achilles musiał zostać trafiony we wrażliwą piętę, żeby umrzeć w walce. Pewnie dlatego pokonanych przeciwników bogowie zrzucali w otchłań Tartaru, skąd nie można się było wydostać.

Odpowiednikiem olbrzymów w mitologii greckiej byli tytani. Tytanowi Prometeuszowi odrastała wątroba pożerana przez sępa, z czego można wywnioskować, że też byli w zasadzie niezniszczalni.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Przy stole ze śmiertelnym wrogiem
Sebastian Chosiński

25 IX 2022

Kontynuując temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, dzisiaj zachęcam Was do oglądnięcia wojenno-sensacyjnego dramatu telewizyjnego „Wąski most”. Powstał on w koprodukcji ukraińsko-gruzińskiej przed paru laty, choć jego oficjalna premiera miała miejsce dopiero w tym roku. Jego reżyser, Boris Kwasznow, oparł się na pomyśle zaczerpniętym z epickiego poematu Waży Pszaweli, klasyka literatury gruzińskiej.

więcej »

Modelowa rodzina: Odc. 4. Ciągle nie widać światła w tunelu
Marcin Mroziuk

23 IX 2022

W tym odcinku szybko możemy się przekonać, że Dong-ha wprawdzie uratował życie, ale zarazem stracił nad nim kontrolę. Z rosnącym zainteresowaniem obserwujemy zaś poczynania Kwang-chula, który najwyraźniej ma własne plany nie tylko odnośnie głównego bohatera, ale również w stosunku do swoich szefów.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Jak zostać „carycą” Azji Środkowej?
Sebastian Chosiński

21 IX 2022

Zrealizowanym pod koniec lat 70. ubiegłego wieku w Tadżykistanie „Ochroniarzem” kończę przegląd easternów nakręconych przez Alego Chamrajewa. Nie dlatego, że kolejne były już niegodne uwagi; po prostu ten okazał się ostatnim kinowym dziełem uzbeckiego reżysera utrzymanym w tym stylu. Nie oznacza to jednak wcale, iż tym samym „esensyjny” rozdział z opowieściami z Dzikiego Wschodu zostaje definitywnie zamknięty.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Znałem twoją babcię
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dolina Baztán: Inguma
— Sebastian Chosiński

Dolina Baztán: Tarttalo
— Sebastian Chosiński

Dolina Baztán: Basajaun
— Sebastian Chosiński

Kieślowszczyzna w pelerynce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Istne pandamonium
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Indianiątko Jonesiątko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bezpieczna przystań na pustyni
— Sebastian Chosiński

Ten typ tak ma
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ciosy i uniki
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Oko podarowane przez wilka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dżungla w browarze i burza w bramie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Malarka na walizkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stawka większa niż qilin
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Patrzcie! On ma głowę pana Mifune!”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Raz na koniu, raz pod koniem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękna-chan i Bestia-kun
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hej ho, przez dżunglę by się szło
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osobno, ale razem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.