Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Jim Sheridan
‹Bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBracia
Tytuł oryginalnyBrothers
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery21 maja 2010
ReżyseriaJim Sheridan
ZdjęciaFrederick Elmes
Scenariusz
ObsadaJake Gyllenhaal, Natalie Portman, Tobey Maguire, Clifton Collins Jr., Bailee Madison, Sam Shepard, Mare Winningham, Taylor Geare, Patrick Flueger, Jenny Wade, Carey Mulligan, Ethan Suplee
MuzykaThomas Newman
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kiedy Amerykanie poprawiają Duńczyków
[Jim Sheridan „Bracia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To, że Amerykanie bardzo lubią nagrywać remaki, wiedzą wszyscy. Tego, co mówi się najczęściej o ich poziomie, też nie trzeba przytaczać. Jednak wcale nie tak często zdarza się, żeby na udział w tego typu produkcji zdecydowali się jednocześnie tak świetni aktorzy jak Portman, Maguire i Gyllenhaal. A to właśnie tę trójkę miał do dyspozycji Jim Sheridan, kręcąc „Braci”, opartych na duńskiej historii o tym samym tytule.

Michał Perzyna

Kiedy Amerykanie poprawiają Duńczyków
[Jim Sheridan „Bracia” - recenzja]

To, że Amerykanie bardzo lubią nagrywać remaki, wiedzą wszyscy. Tego, co mówi się najczęściej o ich poziomie, też nie trzeba przytaczać. Jednak wcale nie tak często zdarza się, żeby na udział w tego typu produkcji zdecydowali się jednocześnie tak świetni aktorzy jak Portman, Maguire i Gyllenhaal. A to właśnie tę trójkę miał do dyspozycji Jim Sheridan, kręcąc „Braci”, opartych na duńskiej historii o tym samym tytule.

Jim Sheridan
‹Bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBracia
Tytuł oryginalnyBrothers
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery21 maja 2010
ReżyseriaJim Sheridan
ZdjęciaFrederick Elmes
Scenariusz
ObsadaJake Gyllenhaal, Natalie Portman, Tobey Maguire, Clifton Collins Jr., Bailee Madison, Sam Shepard, Mare Winningham, Taylor Geare, Patrick Flueger, Jenny Wade, Carey Mulligan, Ethan Suplee
MuzykaThomas Newman
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trudno wskazać wiele przykładów filmów odświeżanych tak szybko jak omawiani „Bracia” – w tym przypadku od światowej premiery pierwowzoru minęło zaledwie sześć lat (od polskiej cztery). Potwierdza to, że duński dramat w reżyserii Susanne Bier, był opowieścią nieprzeciętną, aktualną i przykuwającą uwagę. Opowieścią, która była do tego dobrze zagrana i prezentowała się całkiem nieźle nawet na tle hollywoodzkich obrazów. Po co więc tak szybko serwować widzom remake? Poza oczywistym apetytem na szybki zarobek, pozostaje właściwie tylko jedna odpowiedź – Amerykanie chcieli stworzyć swoją własną, gwiazdorską wersję filmu antywojennego, świetnie pasującą do nurtu o takiej wymowie, z którego wymienić najłatwiej oscarowego „The Hurt Locker” albo chociażby „Podróż powrotną”.
Warto zwrócić uwagę na to, że fabuła „Braci” nie stanowi właściwie żadnej zagadki. Mimo że lektura kinowej zapowiedzi nie mówi wprost, czego oczekiwać, to każdy widz bardzo szybko skojarzy podawane fakty. Do historii zostajemy wprowadzeni w momencie, kiedy Tommy Cahill (Jake Gyllenhaal) opuszcza więzienie, a ciepłe przyjęcie w rodzinnym domu serwuje mu jedynie jego brat Sam (Tobey Maguire). Nawet żona tego ostatniego – Grace (Natalie Portman) jest niepocieszona faktem, pojawiania się byłego skazańca. Co więcej, kłótnie raz po raz wywołuje ojciec (Sam Shepard), który ciągle stawia Sama w roli wzoru do naśladowania – jako były żołnierz jest dumny z syna walczącego w Afganistanie. Sytuacja zaczyna się zmieniać w momencie, w którym śmigłowiec Sama rozbija się podczas kolejnej misji, a on sam zostaje uznany za zmarłego. Od tej chwili Sheridan prezentuje dwa główne wątki właściwie równolegle, przez co nie może być mowy o zaskakiwaniu widza. Wydaje się, że jest to typowe posunięcie mające przenieść ciężar uwagi z zaistniałych wydarzeń na psychologię postaci.
Trzej główni bohaterowie są najmocniejszym punktem „Braci”. Bo o ile sama opowieść staje się w pewnym momencie dość nużąca (nie tylko przez przewidywalność), o tyle aktorskie popisy Portman, Maguire’a i Gyllenhalla potrafią utwierdzić widza w tym, że rzeczywiście warto ten film obejrzeć. Zwłaszcza aktor, mimo szeregu wielu dobrze odebranych ról („Miasteczko Pleasantville”, „Wbrew regułom”, „Cudowni chłopcy”), kojarzony dziś głównie z postacią Petera Parkera ukazuje się z wyjątkowej strony. Tobey Maguire, bo oczywiście o nim mowa, początkowo niepasujący najzwyczajniej do roli twardego żołnierza, zmienia się na oczach odbiorców we wrak człowieka, którego psychika nie radzi sobie zarówno z zaszłymi, jak i bieżącymi wydarzeniami – jedna z finalnych scen, odegrana w nowej kuchni państwa Cahillów, naprawdę na długo zapada w pamięć. Nie sposób nie dostrzec także rozdartej wewnętrznie, ale i naturalnie dziecięcej Isabelle Cahill (grana przez Bailee Madison), starszej z córek Sama i Grace. A pamiętając jeszcze o doświadczonym Samie Shepardzie, można chyba bez wahania napisać, że obsada „Braci” robi nieprzeciętne wrażenie. Chcąc zamknąć zestawienie najmocniejszych stron filmu wypada jeszcze wyróżnić Thomasa Newmana (już kilkukrotnie nominowanego do Oscara), twórcę ścieżki dźwiękowej, która idealnie komponuje się z wypadkami mającymi miejsce na ekranie.
O ile wspominaną już przewidywalność można jakoś uzasadnić, o tyle niektóre uproszczenia w prezentowanej historii nie pozwalają zaznać pełnej satysfakcji. Przyczyną może być próba zbyt szerokiego pokazania konsekwencji wojny i jej pośredniego wpływu na całą rodzinę. Sheridan nie skupia się w pełni na zespole stresu pourazowego Sama i jego afgańskim dramacie, nie rozwija też do końca wątku zbliżenia Grace i Tommiego, skrótowo traktuje trudności z odnalezieniem się w zaistniałej sytuacji obu córek, a do tego pobieżnie prezentuje problemy, także alkoholowe, weterana Hanka Cahilla. Zamiar całościowego pokazania bolączek amerykańskiej rodziny nie kończy się sukcesem, a na takim podejściu tracą także pojedyncze historie. Szkoda że nominowany do Oscara za „W imię ojca” reżyser nie potrafił odpowiednio pogodzić i wyważyć wątków albo z któregoś najzwyczajniej zrezygnować. Niestety, nie przekonują również migawki z Bliskiego Wschodu, obrazujące żołnierskie perypetie Sama. Bo pomimo całego dramatu, który tam zachodzi, te fragmenty filmu wypadają najmniej naturalnie i realistycznie. Dochodzi do pewnego paradoksu: film w pełni antywojenny nie potrafi do końca ukazać prawdziwego oblicza wojny albo przynajmniej uczynić go całkowicie wiarygodnym.
Ponad półtoragodzinny seans z „Braćmi” pozostawia mieszane uczucia. Z jednej strony utwierdza, że trio odtwórców głównych ról należy do ścisłej czołówki młodych aktorów na świecie. Z drugiej jednak, nie można wyzbyć się wrażenia, że z tej historii dałoby się wycisnąć znacznie więcej. Jeśli nawet nie powiodłoby się lepsze zarysowanie postaci, ich rozterek i psychologii, to przynajmniej można by wszystko tak skomponować, aby film choć trochę potrzymał widza w napięciu czy niepewności. Ostatnie dwie minuty to trochę za mało.
koniec
21 maja 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Fallout: Odc. 1. Odkrywanie realiów zniszczonego świata
Marcin Mroziuk

15 IV 2024

Po obejrzeniu pierwszego odcinka z jednej strony możemy poczuć się zafascynowani wizją postapokaliptycznego świata, w którym funkcjonują bardzo zróżnicowane, mocno od siebie odizolowane społeczności, z drugiej strony trudno nie ulec lekkiej dezorientacji, gdyż na razie brakuje jeszcze połączenia pomiędzy poszczególnymi wątkami.

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dream a Little Dream
— Joanna Pienio

Tegoż autora

Bez noży, krzyży i polowań
— Michał Perzyna

Siostry na wznoszącej fali
— Michał Perzyna

Senne marzenia ciągle żywe
— Michał Perzyna

Rozpromienione oblicze
— Michał Perzyna

Krocząc sprawdzoną ścieżką
— Michał Perzyna

Mały jazzowy pożar
— Michał Perzyna

Nie tylko o rozstaniach
— Michał Perzyna

W idealnej harmonii
— Michał Perzyna

Złe wieści – dobre wieści
— Michał Perzyna

W słodkiej melancholii
— Michał Perzyna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.