Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Władysław Krupka, Jerzy Wróblewski
‹Tajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem
Scenariusz
Data wydania1985
RysunkiJerzy Wróblewski
Wydawca Sport i Turystyka
CyklTajemnica złotej maczety
Gatunekhistoryczny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Tajemnica złotej maczety: Na wielbłądzie boli tyłek
[Władysław Krupka, Jerzy Wróblewski „Tajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci z serii „Tajemnicy złotej maczety” komiks ma ten problem, że w gruncie rzeczy niewiele się w nim dzieje.

Konrad Wągrowski

Tajemnica złotej maczety: Na wielbłądzie boli tyłek
[Władysław Krupka, Jerzy Wróblewski „Tajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem” - recenzja]

Trzeci z serii „Tajemnicy złotej maczety” komiks ma ten problem, że w gruncie rzeczy niewiele się w nim dzieje.

Władysław Krupka, Jerzy Wróblewski
‹Tajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnica złotej maczety #3: Pustynnym szlakiem
Scenariusz
Data wydania1985
RysunkiJerzy Wróblewski
Wydawca Sport i Turystyka
CyklTajemnica złotej maczety
Gatunekhistoryczny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Jak pamiętamy, w zeszycie „Podniebne szlaki” pozostawiliśmy naszego bohatera Witolda… na algierskiej pustyni. Po awaryjnym lądowaniu w czasie burzy samolot ugrzązł w piasku, a pilot i jego nawigator wyruszyli w przeciwnych kierunkach, w poszukiwaniu ludzkich osad. Witold miał szczęście – napotkał grupę arabskich bojowników, która, choć podeszła do jego opowieści z rezerwą, przygarnęła go do swego grona. Nawigator zapewne takiego szczęścia już nie miał, bo w komiksie więcej już się nie pojawi.
Grupa arabskich bojowników nie od razu chce Witoldowi zaufać. Najpierw musi doprowadzić ich do wraku swego samolotu, aby udowodnić prawdziwość swej historii. Następnie, niemiłosiernie obijając własny tyłek o grab wielbłąda, bohater wyrusza wraz ze swą ekipą wyrusza na południe Sahary, do Laghuat. Okazuje się, że arabski oddział, zaangażowany w algierskie walki narodowowyzwoleńcze przeciwko francuskim kolonizatorom (reprezentowanych w szczególności przez okrutną Legię Cudzoziemską), ma tam bronić wodociągów, które, z bliżej niewiadomych powodów, mają zostać zniszczone przez Francuzów. Wiktor, znudzony już chyba służbą w cywilu, zgłasza się do ochotnika do pomocy, argumentując to słowami: „Walczycie o wolność – to wystarczający powód, żeby być po waszej stroni”. Wraz z bojowcem Allalem wyrusza do podziemnych korytarzy, by czekać na francuskich sabotażystów.
Nie będę owijał w bawełnę – „Pustynnym szlakiem” to najsłabszy komiks cyklu „Tajemnica złotej maczety”. Jego głównym problemem jest to, że… prawie nic się w nim nie dzieje. Właściwa akcja zaczyna się dopiero w finale, resztę albumu wypełnia nużąca droga przez pustynię, wielbłądy, narzekania bohatera na jazdę na wielbłądzie, rozmowy. Rozmowy i rozmowy, a jak wiemy, Władysław Krupka mistrzem błyskotliwych dialogów nigdy nie był, więc większość wypowiedzi bohaterów razi drętwotą i napuszeniem. O czym mówią? O pustyni, o wielbłądach, o walce narodowowyzwoleńczej. Dialogów jakoś posuwających fabułę do przodu w gruncie rzeczy nie ma zbyt wiele.
Na szczęście na koniec zaczyna się nareszcie coś dziać. Ale i do tego finału będę miał zastrzeżenia. I nawet nie chodzi mi o to, że skrytobójcze mordowanie ludzi za pomocą maczety nie do końca nadaje się do komiksu dla młodzieży. Większy problem mam z motywacją pana Witolda. Najpierw jakoś łatwo przystąpił do grupy spotkanych Arabów – ale to akurat nie powinno dziwić, w PRL-owskiej literaturze motyw wsparcia Polaka dla uciśnionej mniejszości czyli walka „o wolność waszą i naszą” pojawia się nad wyraz często. Tak więc można wytłumaczyć chęć Witolda by związać się z algierskim ruchem oporu przeciw francuskim kolonizatorom (więcej o tym ruchu postaram się napisać za tydzień, akcja kolejnej części cyklu nadal rozgrywa się w Algierii). Ale jednak beznamiętne obserwowanie, a nawet pomoc przy okrutnym zabijaniu trzech niczego nie spodziewających się francuskich żołnierzy, już lekko może szokować. Tak, algierska kolonia była pod rządami Vichy, ale jednak to Francuzi, niedawni sprzymierzeńcy, a Witolda ich śmierć zupełnie nie rusza. Nasz pilot bardzo łatwo zmienia sojusze.
Na plus komiksu można zapisać, że tym razem mamy stosunkowo niewiele scenek-wypełniaczy, gdy pan Witold siedzi ze swymi słuchaczami i coś opowiada. Nie jest to jednak też komiks, w którym Wróblewski może rozwinąć swe skrzydła (głównie ze względu na jego „przegadany” charakter), choć przyznać należy, że ładnie popisuje się dynamiką w finałowych scenach walki. Szkoda, że w części pustynnej znów kuleje nakładanie koloru, ale taka już chyba specyfika tej serii.
koniec
2 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 V 2021

To już piąty tom serii „LastMan”, a twórcom wciąż udaje się nas zaskakiwać. Zwłaszcza, że dalej nie wiemy o co toczy się gra.

więcej »

Gdzie pieniędzy brak, tam charakter też nie pomoże
Paweł Olejniczak

7 V 2021

W „Konstelacji strachu” Green Arrow nadal prowadzi walkę z wiatrakami, czyli najpotężniejszą organizacją przestępczą świata.

więcej »

Wolności!
Marcin Knyszyński

6 V 2021

Wydawnictwo Egmont kontynuuje zasilanie polskiego rynku komiksowego najróżniejszymi, coraz bardziej ekskluzywnymi i „grubymi” wydaniami zbiorczymi. Jedną z najważniejszych premier kwietnia jest pierwszy z trzech tomów „Lucyfera” ze scenariuszem Mike’a Careya. Oto jedna z najpotężniejszych istot w uniwersum Detective Comics – przyobleczona w ludzką postać knuje swoje własne, przerastające nasze rozumienie, plany.

więcej »

Polecamy

Na wielbłądzie boli tyłek

Tajemnica złotej maczety:

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.