Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Zombie za grosik

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew pozorom brak budżetu też ma swoje granice. Po ich przekroczeniu zaczyna się bowiem nieczysta gra z widzem…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Zombie za grosik

Wbrew pozorom brak budżetu też ma swoje granice. Po ich przekroczeniu zaczyna się bowiem nieczysta gra z widzem…
Prawdą jest, że nie każdy powinien zabierać się za kręcenie filmów. Prawdą też jest, że brak predyspozycji finansowych czy intelektualnych nie stanowi żadnej przeszkody dla osób mocno zdesperowanych. Wciąż jednak pewne minimum technicznych możliwości jest niezbędne do zaoferowania produktu komuś poza ciocią Irenką, gnębioną ostrym krótkowidztwem, i wujkiem Zbysiem, który wzrok też ma zamglony, choć z zupełnie innych przyczyn. W przeciwnym razie skończy się to graniem na nosie widzowi. A widz bardzo tego nie lubi.
Na dzisiejszym kadrze widać właśnie takie lekceważące podejście do sztuki filmowej, wynikające zapewne z braku środków płatniczych wyposażonych w przynajmniej dwie cyfry. Na obrazku widać bowiem siwego dżentelmena zombie, pożywiającego się… jawnie gumową głową, na czubku której ktoś przykleił wiecheć niby-włosów. Co gorsza – twórcom się nie chciało nawet wyciąć otworu w szyi gumianki, nie mówiąc już o odpowiednim jej pokolorowaniu czy choćby owinięciu skrawkiem tkaniny. Głowa jest dokładnie taka, jaką udało się zgarnąć z półki w sklepiku „wszystko za 2 złote” – bladoróżowa i gumiasta. Bardzo, bardzo wyrozumiały widz może i mógłby spróbować udawać, że to rzeczywista ludzka głowa (choć ma mocno pod górkę z przyczyn, o których za chwilę), cała reszta natomiast odbierze tę głowę jako wyraz lekceważenia ze strony twórców.
I dwa słowa o filmie, w którym można naciąć się na gumową głowę. Jest to amerykańska produkcja o tytule „Zombie Bite” („Ugryzienie zombie”), wypuszczona – wbrew temu, co można sądzić po jakości załączonego zdjęcia – świeżutko, bo w roku 2017. Reżyserem i odtwórcą głównej roli jest King Jeff, twórca czarnoskóry, co jest informacją o tyle istotną, że niskokosztowe kino amerykańskie spod znaku fantastyki rzadko kiedy jest robione przez osoby o kolorze skóry innym niż biały.
Co zaś do fabuły – bohaterem jest mężczyzna ugryziony przez truposza. Siedzi w domu i nagrywa rodzaj pamiętnika, nie wiedząc, czy się przemieni w nieumarłego, czy nie. Panująca plaga jest bowiem dość specyficzna – w zombie przemieniają się wyłącznie ludzie z grupą krwi AB+. A ponieważ bohater nie ma pojęcia, jaką ma grupę krwi, to o tym, czy skończy jako smakosz świeżych mózgów, przekona się po trzech dniach – bo właśnie tyle zajmuje przemiana. Żeby nie było zbyt nudno, nieszczęśnik co jakiś czas dzwoni do przebywającej u teścia żony, skrzętnie ukrywając przed nią fakt ugryzienia, jak również boryka się z niespodziewanymi wizytami ludzi i truposzy.
Niestety, mimo to historia jest nużąca, a jak dołożyć do tego bardzo kiepskie zdjęcia oraz ogólną żenującą tandetę realizacji – bo w grę wchodzą nie tylko gumowe głowy i kończyny, ale również np. dolepiane komputerowo kropeczki wystrzałów z pistoletu, brzmiącego jak zabawkowa pukawka – to dostajemy ogólny obraz nędzy i rozpaczy. A szkoda, bo wyjściowy pomysł był nawet ciekawy, zaś kilka scen jest wręcz odświeżających…
koniec
7 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Nadmiar filmów szkodzi
Jarosław Loretz

1 III 2021

Po serii filmów z rekinami, zwłaszcza tymi wielogłowymi, po mrowiu filmów z człapiącymi truposzami, w których dialogi na ogół składają się z fraz „hhyyyyyhh”, podstępnie może dopaść widza przesyt kinematografią. Wtedy zaczyna robić się dziwnie.

więcej »

Nie przegap: Luty 2021
Esensja

28 II 2021

Lutowe mrozy nie przeszkodziły nam w pisaniu recenzji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Jsem mořská hvězdice
Jarosław Loretz

22 II 2021

Czy rozgwiazda może być zabójcza? Oczywiście, jeśli tylko jest wielka i na końcu każdego ramienia ma uzębioną paszczę.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Nadmiar filmów szkodzi
— Jarosław Loretz

Jsem mořská hvězdice
— Jarosław Loretz

Dwunogi rekin
— Jarosław Loretz

Siła nostalgii
— Jarosław Loretz

UFO a rozwój ziemskiej cywilizacji
— Jarosław Loretz

Ekoterroryści
— Jarosław Loretz

Trainspotting
— Jarosław Loretz

Odjechać w siną dal
— Jarosław Loretz

Ale jak to...?
— Jarosław Loretz

Darowanemu koniowi jak najbardziej zagląda się w zęby
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.