Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: W pogoni za oryginalnością czyli Horror pod ścianą VII: Bolid pożądania

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdarza się, że horror zahacza o inne, mniej „grzeczne” gatunki. Na szczęście pozory często mylą…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: W pogoni za oryginalnością czyli Horror pod ścianą VII: Bolid pożądania

Zdarza się, że horror zahacza o inne, mniej „grzeczne” gatunki. Na szczęście pozory często mylą…
Jak zapowiedziałem uprzednio, w dzisiejszym odcinku wrócę na chwilę do tajlandzkiego filmu „Oh My Ghosts! 2”, czyli – z grubsza – „O mój upiorze! 2”. Ów powrót został niejako wymuszony drugim ciekawym kadrem z tej produkcji, przedstawiającym klozetowego ducha kathoey (wyjaśnienie skomplikowanej przypadłości fabularnej znajduje się w poprzednim odcinku cyklu) pędzącego na… eee… metalowym, odrzutowym penisie. Tu raczej nie ma miejsca na niedomówienia. Scena trochę przypomina prześliczną erotyzowaną parodię przedwojennego „Flasha Gordona”, czyli nakręcony w 1974 roku film „Flesh Gordon”, w którym bohaterowie podróżują podobnym urządzeniem, tyle że znacznie większych rozmiarów, dzięki czemu mogą siedzieć w jego środku, a nie okrakiem na zewnątrz. Jednak o ile we „Fleshu Gordonie” kształt statku jest dostosowany do ogólnej wymowy filmu, to w „Oh My Ghosts! 2” jest po prostu dodatkową zgrywą, niespecjalnie umocowaną w historii.
Co do samej fabuły, której zaczątek opisałem w uprzedniej części cyklu – wampir zaczyna być utrapieniem. Nie tylko dla bohaterów, którym próbuje dobrać się do aorty (dlatego jedna z osób nosiła pleciony z włosów krzyż na głowie), ale także dla właścicielki, której w pewnym momencie z frustracji nakładł po pysku. Do akademika zostaje więc ściągnięta para renomowanych egzorcystek, które okazują się niekompetentnymi dziwaczkami, a potem czwórka wilkołaków – w ludzkiej formie będących seksownymi, umięśnionymi młodzieńcami. Efekt jest taki, że wilkołaki zaciągają wampira na cmentarz i rozpoczyna się finalne starcie. Na cmentarz zostaje też zaciągnięta muszla klozetowa – choć niewłaściwa, z którego to powodu duch bliźniaczki musi skorzystać z alternatywnego środka transportu, przedstawionego na załączonym kadrze. Do kompletu dochodzi zaś… klasyczna Baba Jaga, siedząca w zamknięciu w położonej na odludziu altanie, w jakiś sposób powiązana z właścicielką akademika.
Jak nadmieniłem tydzień temu, w tym filmie dzieje się dużo, choć nikt przy tym nie powiedział, że jest to dzianie się mądre czy specjalnie efektowne. No, pomijając złotego odrzutowego penisa i wilkołaki żywcem wyjęte ze „Zmierzchu”, które potrafią zdumieć nawet wytrawnych konsumentów azjatyckich dziwności…
koniec
20 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„Kobra” i inne zbrodnie: Za rok, za dzień, za chwilę…
Sebastian Chosiński

23 IV 2024

Gdy w lutym 1967 roku Teatr Sensacji wyemitował „Cichą przystań” – ostatni odcinek „Stawki większej niż życie” – widzowie mieli prawo poczuć się osieroceni przez Hansa Klossa. Bohater, który towarzyszył im od dwóch lat, miał zniknąć z ekranów. Na szczęście nie na długo. Telewizja Polska miała już bowiem w planach powstanie serialu, na którego premierę trzeba było jednak poczekać do października 1968 roku.

więcej »

Z filmu wyjęte: Knajpa na szybciutko
Jarosław Loretz

22 IV 2024

Tak to jest, jak w najbliższej okolicy planu zdjęciowego nie ma najmarniejszej nawet knajpki.

więcej »

„Kobra” i inne zbrodnie: J-23 na tropie A-4
Sebastian Chosiński

16 IV 2024

Domino – jak wielu uważa – to takie mniej poważne szachy. Ale na pewno nie w trzynastym (czwartym drugiej serii) odcinku teatralnej „Stawki większej niż życie”. tu „Partia domina” to nadzwyczaj ryzykowna gra, która może kosztować życie wielu ludzi. O to, by tak się nie stało i śmierć poniósł jedynie ten, który na to ewidentnie zasługuje, stara się agent J-23. Nie do końca mu to wychodzi.

więcej »

Polecamy

Knajpa na szybciutko

Z filmu wyjęte:

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Orient Express: A gdyby tak na Księżycu kangur…
— Jarosław Loretz

Kości, mnóstwo kości
— Jarosław Loretz

Gąszcz marketingu
— Jarosław Loretz

Majówka seniorów
— Jarosław Loretz

Gadzie wariacje
— Jarosław Loretz

Weź pigułkę. Weź pigułkę
— Jarosław Loretz

Warszawski hormon niepłodności
— Jarosław Loretz

Niedożywiony szkielet
— Jarosław Loretz

Puchatek: Żenada i wstyd
— Jarosław Loretz

Klasyka na pół gwizdka
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.