Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Przyczajony tygrys, ukryty smok
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Polemika z pochlebną recenzją filmu, zamieszczoną w 2(V)2001 numerze Esensji.

Jarosław Loretz

Przyczajony tygrys, ukryty smok
[ - recenzja]

Polemika z pochlebną recenzją filmu, zamieszczoną w 2(V)2001 numerze Esensji.
Film cieszył się pewną popularnością już w chwili wejścia na ekrany kin, ale tak naprawdę głośno zrobiło się o nim dopiero wówczas, gdy szturmem zdobył kilka Oskarów. Mimo, iż nie jest amerykańskim filmem. Podobny fenomen można było zaobserwować w przypadku włoskiego filmu „Życie jest piękne”.
Niestety – fakt otrzymania Oskara nie przydaje filmowi sensu, jeśli tenże film zwyczajnie jest go pozbawiony. A według mnie „Przyczajony tygrys, ukryty smok” jest filmem pustym. Filmem, który trzyma się wyłącznie dzięki ostatniemu kwadransowi – pełnemu prawdziwych emocji i uczuć.
Owszem, zgadzam się, film zrealizowany jest bardzo porządnie – ma dobre zdjęcia, dopracowaną ścieżkę dźwiękową, trochę gorsze efekty specjalne (drażni to, że biegający po ścianach i drzewach nie tyle faktycznie biegają, co po prostu majtają sobie nogami) i fenomenalną wręcz choreografię – co w sumie nie dziwi, skoro na Dalekim Wschodzie robią podobne filmy od dziesięcioleci i mają w tej materii niejakie doświadczenie.
Film – jak rzekłem – jest pusty. Brakuje w nim wyraźnej linii fabularnej. Wątki otwierane są strasznie długo, w dodatku w sposób pokrętny i niepełny, co dość skutecznie zabija w widzu chęć uważnego śledzenia fabuły i wymusza delektowanie się pięknymi zaiste plenerami i ciekawymi – acz rzadkimi – momentami walki.
Przede wszystkim kuleje początek filmu. Przez pierwsze pół godziny (co najmniej) nie dzieje się nic sensownego. Owszem – wiemy, że chodzi o miecz i o gościa, który nie uzyskał oświecenia. Ale reszta… Co i rusz pojawia się w kadrze nowa, pozornie istotna postać, miecz notorycznie zmienia właścicieli, intruz biega po ścianach – a widz powoli traci orientację. Istotne dla fabuły momenty zostają przysypane luźnymi obrazami, które są zwyczajnie niepotrzebne.
I gdy w końcu mija męczący początek i udaje się wyłowić, o co mniej więcej w całym tym gulaszu biega – reżyser serwuje nam monstrum pod postacią retrospekcji. Trwa ona prawie dwadzieścia minut, pełna jest pustynnych plenerów i koczowniczego rabusia-lowelasa, i jest absolutnie zbędna. Przynajmniej w takich rozmiarach. Bo co ona tłumaczy? Że dziewczyna się zakochała w herszcie pustynnej bandy? I co więcej? Dwadzieścia minut taśmy tylko po to, by usprawiedliwić pojawienie się w kadrze owego rabusia – minutę wieczorem, minutę przy wyjeździe z miasta i minutę pod koniec filmu? Warto było się trudzić i w ogóle umieszczać go w scenariuszu?
Chaosu i niejasnych motywacji jest tu więcej – że wspomnę tylko o miłości (skrywanej) Shu Lien do Li Mu Bai – wątku ciekawym, ale maźniętym z lekka i byle jak (wspaniała końcówka nie załatwia sprawy).
„Przyczajony tygrys, ukryty smok” tak po prawdzie nie jest niczym odkrywczym. Przez poprzednie dziesięciolecia nakręcono podobnych obrazów dziesiątki, a pewnie i setki. Z jedną różnicą – miały wielo-, wielokrotnie niższe budżety. Ten akurat film dziwnym trafem dostał potężny zastrzyk gotówki. Co miało niebagatelny wpływ na jakość jego wykonania (dobre kamery, dobra taśma, komputery), a także na światowy rozgłos – część kasy poszła przecież na reklamę. Ale pieniądze to nie wszystko. Dalej wyłazi tu zwyczajowy schemat wschodnich filmów walki – ramowa, bardzo pretekstowa fabuła (wystarczy zwykła podróż z wioski do wioski) i dużo ruchu (to znaczy kopania po różnych częściach ciała). Jak widać, wystarczy dodać do tego pieniądze (to raczej dzięki nim zdecydowano się na „latane” sceny walki) – i sukces murowany. Trochę smuci taka konstatacja.
koniec
1 maja 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reacher: Odc. 6. Pora na zwierzenia
Marcin Mroziuk

4 VII 2022

Odkrycie trupa człowieka, którego Finlay dotychczas uważał za szefa przestępczej organizacji, powoduje, że konieczne jest zweryfikowanie dotychczasowych hipotez. Co ciekawe, niedługo później okazuje się, że było w nich jeszcze więcej błędnych założeń.

więcej »

East Side Story: Bierny opór też ma sens!
Sebastian Chosiński

3 VII 2022

Pełnometrażowy fabularny debiut gruzińskiej reżyserki Mariam Chaczwani spodobał się jurorom festiwalu w Karlowych Warach, którzy przed pięcioma laty przyznali „Macierzyństwu” nagrodę specjalną w sekcji „Na Wschód z Zachodu”. Czym ujęła ich opowieść o mieszkającej w górach Swanetii młodej Dinie? Zapewne siłą i determinacją bohaterki, która żyjąc w patriarchalnym świecie, postanowiła zawalczyć o szczęśliwą przyszłość.

więcej »

Wychowane przez wilki: Sez. 2, Odc. 8. Wysoka cena przetrwania
Marcin Mroziuk

1 VII 2022

Wydarzenia w tym odcinku służą głównie przygotowaniu gruntu pod kolejny sezon, natomiast trudno na razie przesądzić, czy kierunek obrany przez scenarzystów pozwoli serialowi złapać drugi oddech, czy raczej okaże się gwoździem do trumny. Oczywiście w mniejszym lub większym stopniu zostają też domknięte niektóre dotychczasowe wątki, chociaż nie zawsze w satysfakcjonujący widzów sposób.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

DVD: Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Konrad Wągrowski

Człowiek miarą wszechrzeczy
— Stanisław Witold Czarnecki

Opowieść o pokonaniu smoka… w sobie
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Maj 2013 (1)
— Anna Kańtoch, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński

Esensja ogląda: Kwiecień 2013 (2)
— Ewa Drab, Gabriel Krawczyk

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Robinson transoceaniczny
— Agnieszka Szady

Z kamerą wśród zwierząt
— Małgorzata Steciak

Nowości: Wrzesień 2003
— Konrad Wągrowski

DVD: Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Konrad Wągrowski

Na ekranach: Wrzesień 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Eryk Remiezowicz

Z czego w Stanach robią gacie?
— Tomasz Kujawski

Tegoż autora

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.