Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Helena Sekuła
‹Srebrna moneta›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSrebrna moneta
Data wydania1975
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: W rocznicę wielkiej rewolucji
[Helena Sekuła „Srebrna moneta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tytuł osiemdziesiątego trzeciego zeszytu z serii „Ewa wzywa 07…”, w którym znalazła się mikropowieść Heleny Sekuły „Srebrna moneta”, może być nieco mylący. Owszem, pojawia się tam wzmiankowany pieniążek, ale odgrywa rolę epizodyczną. Znacznie ważniejsze są telefony i książeczka PKO.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: W rocznicę wielkiej rewolucji
[Helena Sekuła „Srebrna moneta” - recenzja]

Tytuł osiemdziesiątego trzeciego zeszytu z serii „Ewa wzywa 07…”, w którym znalazła się mikropowieść Heleny Sekuły „Srebrna moneta”, może być nieco mylący. Owszem, pojawia się tam wzmiankowany pieniążek, ale odgrywa rolę epizodyczną. Znacznie ważniejsze są telefony i książeczka PKO.

Helena Sekuła
‹Srebrna moneta›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSrebrna moneta
Data wydania1975
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wprawdzie trudno byłoby Helenie Sekule (1927-2020) konkurować w liczbie pozycji wydanych w zawierającej „(mikro)powieści milicyjne” serii Iskier „Ewa wzywa 07…” z na przykład Zygmuntem Zeydlerem-Zborowskim, który w latach 1969-1980 opublikował w sumie jedenaście zeszytów, ale i ona odcisnęła w niej swój trwały ślad. Czego dowodzą omawiane już w tej rubryce „Ślad rękawiczki” (1972), „Kartka z notesu” (1973), „Siedem diabłów dziadka Osiornego” (1974) oraz „Ośmiu gwardzistów w czarnych bermycach” (1979). A to przecież wcale nie wszystko. Dzisiaj biorę na warsztat „Srebrną monetę” – tekst z połowy lat 70. ubiegłego wieku, który do sprzedaży w kioskach „Ruchu” trafił w niebotycznym, jak na dzisiejsze warunki, nakładzie stu tysięcy egzemplarzy. Z jakiegoś powodu, w przeciwieństwie do dwóch pierwszych wymienionych dzisiaj tytułów, nie zainteresował on filmowców i nie został przeniesiony na „mały ekran” jako jeden z odcinków serialu „07 zgłoś się”. A szkoda. Bo zapewne sprawdziłby się nieźle.
Intryguje już pierwsza scena, w której autorka przedstawia nam pracującego w Telefonie Zaufania psychologa Łukasza Majewskiego. Dzwoni do niego kobieta, która zapowiada, że ma właśnie zamiar popełnić samobójstwie poprzez zażycie trucizny. Jest bardzo przekonująca i rzeczowa; nie ukrywa ani swojej tożsamości (Izabela Białoń), ani profesji (pomoc domowa). Nic więc dziwnego, że Majewski traktuje jej słowa nadzwyczaj poważnie i specjalnie przedłuża rozmowę, aby w tym czasie umożliwić odpowiednim służbom zlokalizowanie aparatu, z którego dzwoni desperatka. A nuż uda się szybko zareagować i uratować jej życie. Od telefonu do wtargnięcie do willi na warszawskiej Saskiej Kępie mija jednak ponad godzina. Okazuje się, że to za długo. Gdy na miejsce przybywają – wraz z psychologiem –pracownicy pogotowia ratunkowego, znajdują jedynie trupa.
W domku jest też starszy mężczyzna, który przedstawia się jako Piotr Paweł Łapiński – dyrektor działu planowania w jednej z central handlu zagranicznego. Nie jest jednak ani właścicielem, ani mieszkańcem willi, a jedynie znajomym Celiny Wójcik – teściowej człowieka, do której należy nieruchomość. Tyle że starszej pani nie ma na miejscu – ponoć wyjechała do sanatorium; nie ma też jej córki Marii, wnuka Jacka ani zięcia Norberta Olansky’ego – kanadyjskiego biznesmena o polskich korzeniach (stąd takie właśnie brzmienie nazwiska). Olansky krąży gdzieś w interesach, a Maria Wójcik (która nie ma ślubu z Norbertem) przebywa z synem w Otwocku. Wychodzi więc na to, że Izabela Białoń wykorzystała do popełnienia samobójstwa moment, w którym znajdowała się w domu sama. Czy mogła spodziewać się, że już po dramatycznym fakcie napatoczy się Łapiński, który zresztą składa dziwne i sprzeczne zeznania?…
Przybyłemu na miejsce zdarzenia kapitanowi Milicji Obywatelskiej Andrzejowi Czyżewskiemu od początku coś w tej sprawie nieładnie pachnie. Chociażby to, że nieżywa gosposia ma na sobie elegancką suknię, a na szyi biżuterię należącą do (współ)właścicielki willi. Kolejne wątpliwości dorzuca psycholog Majewski. Kiedy już udaje się w końcu przesłuchać Marię Wójcik, twierdzi ona, że Białoń była typową dziewczyną ze wsi – może i cwaną, ale na pewno nie za inteligentną. Tymczasem pracownik Telefonu Zaufania przekonuje oficera MO, że kobieta, z którą rozmawiał, posługiwała się literacką polszczyzną i na pewno nie używała gwary wiejskiej. Ze sposobu w jaki mówiła można było z kolei odnieść wrażenie, że jest niegłupia. Zatem czy Majewski na sto procent rozmawiał z gosposią Wójcikowej? I czy – w konsekwencji – śmierć Białoń na pewno była dobrowolna?
Mając coraz więcej zastrzeżeń co do wersji o samobójstwie, kapitan Czyżewski i podlegający mu porucznik Marian Józefczyk rozpoczynają śledztwo. Docierają do mieszkających na wsi krewnych i byłych znajomych samobójczyni (względnie ofiary), do jej niedawnego jeszcze narzeczonego, do poprzednich pracodawców – i z każdym praktycznie dniem odkrywają coraz więcej ciekawych rzeczy. Jak na przykład ogromne, jak na możliwości gosposi domowej, oszczędności na książeczce PKO… Helena Sekuła, co udowodniła wcześniej zarówno w „Śladzie rękawiczki”, jak i „Kartce z notesu” miała głowę do układania skomplikowanych, wielowątkowych fabuł – i to nawet wówczas kiedy korzystała z rozmiarów mikropowieści. Nie inaczej jest w przypadku „Srebrnej monety”. Dużo tu motywów pobocznych, ale takich, które wcale nie odwracają uwagi od tego, co najistotniejsze, lecz wzbogacają fabułę, dorzucają nowe informacje na temat bohaterów, czynią ich portrety psychologiczne pełniejszymi i wyrazistszymi. To rzadka umiejętność.
Zastanawiające jest jeszcze jedno. Akcja „Srebrnej monety” rozpoczyna się wieczorem 7 listopada (1974 roku), a autorce udaje się nie poświęcić ani słowa tematowi Wielkiej Rewolucji Październikowej, której kolejne rocznice świętowano przecież także w PRL-u. Wybierając taką datę, musiała mieć pełną świadomość tego, co się z nią wiąże. A jednak nie zająknęła się ani słowem. Może w ten sposób subtelnie wyraziła swoją dezaprobatę. Aczkolwiek nie należy zapominać, że nim na dobre poświęciła się karierze pisarskiej, Helena Sekuła (a właściwie Skuteli) była referentem prasowym w Komendzie Głównej MO.
koniec
8 grudnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.