Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Brian Bolland, Steve Dillon, Ian Gibson, Kelvin Gosnell, Alan Grant, Mike McMahon, John Wagner
‹Sędzia Dredd: Kompletne Akta 4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSędzia Dredd: Kompletne Akta 4
Scenariusz
Data wydania1 grudnia 2020
RysunkiMike McMahon, Steve Dillon, Brian Bolland, Ian Gibson
PrzekładMarek Starosta
Wydawca ONGRYS
CyklSędzia Dredd
ISBN9788365803801
Format400s. 220x296 mm
Cena125,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zacne sędziowskie archiwa
[Brian Bolland, Steve Dillon, Ian Gibson, Kelvin Gosnell, Alan Grant, Mike McMahon, John Wagner „Sędzia Dredd: Kompletne Akta 4” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sięgając po pokaźnych rozmiarów album „Sędzia Dredd: Kompletne akta 4”, przenosimy się do początku lat 80., okresu bardzo dobrego dla opowieści science fiction. Potwierdzenie tej tezy znajdziecie w środku.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacne sędziowskie archiwa
[Brian Bolland, Steve Dillon, Ian Gibson, Kelvin Gosnell, Alan Grant, Mike McMahon, John Wagner „Sędzia Dredd: Kompletne Akta 4” - recenzja]

Sięgając po pokaźnych rozmiarów album „Sędzia Dredd: Kompletne akta 4”, przenosimy się do początku lat 80., okresu bardzo dobrego dla opowieści science fiction. Potwierdzenie tej tezy znajdziecie w środku.

Brian Bolland, Steve Dillon, Ian Gibson, Kelvin Gosnell, Alan Grant, Mike McMahon, John Wagner
‹Sędzia Dredd: Kompletne Akta 4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSędzia Dredd: Kompletne Akta 4
Scenariusz
Data wydania1 grudnia 2020
RysunkiMike McMahon, Steve Dillon, Brian Bolland, Ian Gibson
PrzekładMarek Starosta
Wydawca ONGRYS
CyklSędzia Dredd
ISBN9788365803801
Format400s. 220x296 mm
Cena125,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zawarte w niniejszym tomie przygody Dredda pochodzą z magazynu komiksowego „2000 A.D.” i mają formę krótkich, sześciostronicowych epizodów. Jednak w przeciwieństwie do zawartości poprzedniej odsłony „Kompletnych akt”, tym razem blisko połowa tomu poświęcona jest jednej historii o wspólnym tytule „Sędziowskie dziecię”. Niemniej większość rozdziałów można traktować jako dzieła autonomiczne, ponieważ twórcy zadbali o to, by każdy z nich zamykał się zgrabną pointą.
Tytułowe Sędziowskie Dziecię to chłopiec z darem jasnowidzenia, który, według przepowiedni, ma w przyszłości być zbawicielem Mega City One. Problem polega jednak na tym, że przebywa on na Przeklętej Ziemi, czyli skażonej promieniowaniem pustyni, poza murami miasta. Dredd otrzymuje zadanie znalezienia go i zapewnienia mu bezpieczeństwa. Niestety sprawy mocno się komplikują. Dziecię zostaje porwane przez Bandę Tatki Angela i wywiezione w kosmos. Sędzia, wraz z kilkoma pomocnikami rusza za nimi w pościg. Jednak Galaktyka jest duża i pełna niebezpieczeństw.
Przyznam, że jestem pod wrażeniem pomysłowości scenarzystów Johna Wagnera i Alana Granta, którzy w każdym rozdziale potrafią zaskoczyć czytelnika jakimś nieszablonowym rozwiązaniem fabularnym, sprytnym nawiązaniem do popkultury, albo sparodiować znane motywy. Czegóż tu nie ma: klimaty postapokaliptyczne, coś dla fanów westernów, space opera, elementy horroru, a nawet fantasy. Do tego doszukamy się wątków znanych z „Diuny”, czy „2001: Odysei kosmicznej”. A w to wszytko powplatane zostały własne, często bardzo oryginalne koncepcje, jak choćby rozdział poświęcony drapieżnej planecie, czy o człowieku chorym na chorobę, która powoduje, że znika po kawałku. Wreszcie spotykamy malowniczą Bandę Tatki Angela, w skład której wchodzi najbardziej charakterystyczny przeciwnik Dredda (obok Sędzi Śmierć) Mean Machine, którego agresją można sterować przy pomocy tarczy na czole.
A to przecież nie wszystko, bo poza „Sędziowskim Dziecięciem” mamy jeszcze 19 innych epizodów. Niektóre z nich to czysta zabawa konwencją („Wojna bloków”) i prawdziwy wybuch czarnego humoru („Małpie figle w bloku Charlesa Darwina”), ale trafimy tu również na kilka celnych i kąśliwych satyr społecznych, piętnujących ślepe podążanie za trendami („Klinika brzydoty Ottona Sumpa”), wyśmiewających coraz głupsze programy telewizyjne („Przynanie do winy?”), czy ukazujących bezsens zimnowojennego napinania muskułów („Piraci Czarnego Atlantyku”). Może nie wszystkie historie trzymają równy poziom, ale te mniej atrakcyjne nie psują pozytywnego odbioru całości.
Od strony graficznej również jest bardzo dobrze. Odpowiada za nią bowiem plejada grafików, jak Brian Bolland, Ron Smith, Mike McMahon, a nawet Steve Dillon, który jeszcze nie odnalazł własnego, kanciastego stylu, znanego z późniejszych prac przy „Kaznodziei”, czy „Punisherze”. Każdy z twórców pokazał klasę, serwując mięsiste kadry, w których komizm przeplata się z dramatem. A wszystko to na tle futurystycznego miasta-molocha.
Co tu dużo mówić – „Sędzia Dredd: Kompletne akta 4” to klasyka, którą należy znać (chociażby we fragmentach). Nawet dziś, po upływie czterdziestu lat od ukazania się tych krótkich historii, wydają się one wyjątkowo świeże i aktualne. Ostrzegam jednak, by nie czytać niniejszego albumu na raz, ponieważ będzie można poczuć się przytłoczonym. Zdecydowanie polecam spokojną lekturę po jednym – dwóch odcinkach na dzień, co pozwoli skupić się na detalach, które w innym wypadku mogą pozostać niezauważone.
koniec
24 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piękny umysł
Paweł Ciołkiewicz

17 IV 2024

Życie nie rozpieszczało Wiktora. Wychowywał się bez ojca, a jego matka raczej nie była osobą, którą trudno uznać za wzór macierzyńskiej troskliwości. Wszystkie problemy chłopak rekompensował sobie zanurzaniem się w cudowny świat…, nie, nie baśni, lecz matematyki. To liczby i ich wzajemne relacje pochłaniały go bez reszty. A u źródeł tej fascynacji stało, rzecz jasna, poszukiwanie szczęścia.

więcej »

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, których ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Twoje zdrowie, John!
— Andrzej Goryl

Niech się stanie rzeź
— Andrzej Goryl

Okultysta z sąsiedztwa
— Andrzej Goryl

Inwazja prosto z piekła
— Marcin Knyszyński

Powrót z martwych
— Marcin Knyszyński

„John Smith”. Aha.
— Marcin Knyszyński

Po bandzie
— Marcin Knyszyński

„MAX” ale na wesoło
— Marcin Knyszyński

Powrót do domu
— Marcin Knyszyński

Demon na tronie z czaszek
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baldwin Trędowaty na tropie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie należy mylić zagubienia się w masie z tkwieniem w gównie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Diabeł rozbiera się u Prady
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta ich bije
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.