Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Czerwone światła›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwone światła
Tytuł oryginalnyFeux rouges
Data wydanialuty 2006
Autor
PrzekładWioletta Kobylińska
Wydawca C&T
SeriaDobry kryminał
ISBN83-7470-027-0
Format136s. 143×205mm
Cena18,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przez życie na „czerwonym”
[Georges Simenon „Czerwone światła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wyjazd – czy może raczej emigracja – za Atlantyk w żaden sposób nie wpłynął na ograniczenie płodności twórczej Georges’a Simenona. Belg pisał wciąż tak samo dużo, jak w czasie, gdy mieszkał we Francji. Oprócz kolejnych powieści o komisarzu Maigrecie, taśmowo też „produkował” książki psychologiczno-obyczajowe z życia współczesnych Amerykanów. „Czerwone światła” są tego jednym z kilkunastu przykładów.

Sebastian Chosiński

Przez życie na „czerwonym”
[Georges Simenon „Czerwone światła” - recenzja]

Wyjazd – czy może raczej emigracja – za Atlantyk w żaden sposób nie wpłynął na ograniczenie płodności twórczej Georges’a Simenona. Belg pisał wciąż tak samo dużo, jak w czasie, gdy mieszkał we Francji. Oprócz kolejnych powieści o komisarzu Maigrecie, taśmowo też „produkował” książki psychologiczno-obyczajowe z życia współczesnych Amerykanów. „Czerwone światła” są tego jednym z kilkunastu przykładów.

Georges Simenon
‹Czerwone światła›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwone światła
Tytuł oryginalnyFeux rouges
Data wydanialuty 2006
Autor
PrzekładWioletta Kobylińska
Wydawca C&T
SeriaDobry kryminał
ISBN83-7470-027-0
Format136s. 143×205mm
Cena18,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Napisane w lipcu 1953 roku podczas pobytu na farmie Shadow Rock (nieopodal Lakeville w stanie Connecticut) „Czerwone światła” można postawić w jednym rzędzie z innymi „amerykańskimi” – a więc mającymi za miejsce akcji Stany Zjednoczone, a za bohaterów obywateli tego państwa – powieściami Georges’a Simenona, czyli na przykład ze „Śmiercią Belli” i „Zegarmistrzem z Everton”. Wszystkie ono, choć mają wbudowany w fabułę wątek kryminalny, są w rzeczywistości dramatami psychologicznymi, opisującymi życie zwykłych ludzi, których nieprzyjazny los zetknął z niecodzienną i dramatyczną sytuacją. Powieść ukazała się we Francji, tradycyjnie nakładem wydawnictwa Presses de la Cité, jeszcze w tym samym roku (w listopadzie). Po latach też dwukrotnie przeniesiono ją na ekran. Najpierw zrobili to Niemcy z Zachodu w 1983 roku, kiedy to Wolfgang Storch nakręcił telewizyjny film zatytułowany – w tłumaczeniu – „Wymiana opon”. Po dwudziestu jeden latach natomiast za ten sam materiał źródłowy zabrali się Francuzi; Cédric Kahn zrealizował kinowy obraz, któremu nadał taki sam tytuł, jaki nosiła powieść. W obu przypadkach akcję przeniesiono do Europy (do Niemiec i na południe Francji), co automatycznie pociągnęło za sobą konieczność zmiany imion bohaterów.
Bohaterami wersji oryginalnej są trzydziestodwuletni Steve Hogan oraz – starsza od niego o dwa lata – jego żona Nancy. Są typowymi przedstawicielami amerykańskiej klasy średniej, choć jednak z niższej półki. On od trzynastu lat (zaczął jeszcze podczas studiów) pracuje w firmie sprzedającej bilety lotnicze, ona – w agencji reklamowej, gdzie ma wysokie notowania u szefów, co z kolei wzbudza zazdrość Steve’a. Mają dwójkę dzieci, dziewczynkę i chłopca, które w tej właśnie chwili przebywają na obozie w Maine. Mieszkają w domku kupionym na kredyt na przedmieściach Scottville na Long Island, do pracy dojeżdżają natomiast do centrum Nowego Jorku. Korzystając z wolnego od pracy z okazji święta Labor Day (które przypada zawsze w pierwszy poniedziałek września), postanawiają wybrać się samochodem po dzieci. Czeka ich kilkugodzinna niełatwa trasa, ponieważ, jak zawsze w długi weekend, miliony Amerykanów wybiorą się zapewne nad morze, aby skorzystać z być może już ostatnich ciepłych dni lata. Media ostrzegają przed wzmożonym ruchem i związanymi z nim wypadkami. Steve jest jednak pewien swoich umiejętności. Do tego stopnia, że nie waha się przed wyjazdem wychylić kilku kieliszków alkoholu.
To nie znaczy, że jest alkoholikiem. Fakt, że od czasu do czasu popija wynika raczej ze stresu. Małżeństwo z Nancy kiedyś było szczęśliwe, ale od jakiegoś czasu łączące ich uczucie zaczęło się wypalać. Hogan czuje się niespełniony; zdaje sobie sprawę, że w ich związku to zazwyczaj do żony należy ostatnie słowo. Ona pracuje dłużej, zapewne także lepiej zarabia; ma w naturze wydawanie Steve’owi poleceń, co on z kolei przyjmuje z dużą niechęcią. Dlatego też kiedy pojawia się okazja, aby dopiec żonie, zrobić jej na złość, stara się to wykorzystać. Tak jest i teraz. Choć mają przed sobą długą drogę, podczas której powinien zachować wyjątkowo trzeźwy i jasny umysł, on – pije. Najpierw w tajemnicy, później – już w czasie jazdy – otwarcie, wstępując do kolejnych przydrożnych barów. W efekcie myli drogę i popada w kłótnię z żoną. Po wizycie w kolejnym lokalu Hogan wraca do samochodu i nie zastaje w nim Nancy; kobieta zdecydowała się pojechać dalej sama – może autobusem, może autostopem. Co, biorąc pod uwagę fakt, że jest noc, a po okolicy krąży – o czym alarmowały rozgłośnie radiowe – groźny przestępca, uciekinier z więzienia Sing-Sing (po dziś dzień jednego z najcięższych w Stanach Zjednoczonych), Sid Halligan, uznać należy za wyjątkowo nieodpowiedzialne.
Zgodnie z przewidywaniami, dochodzi do dramatu. Ale co się stało, dowiadujemy się dopiero w końcowych partiach książki. „Czerwone światła”, chociaż Halligan odgrywa w powieści istotną rolę – nazwijmy to – „sprawczą”, są przede wszystkim powieścią psychologiczną. Opowiadają bowiem głównie o kryzysie małżeńskim, który eksploduje w najmniej odpowiednim momencie, prowadząc tym samym do rodzinnej tragedii. Simenon dba jednak o to, aby uprawdopodobnić tę sytuację. Stąd dość liczne retrospekcje, pojawiające się we wspomnieniach Steve’a – dzięki nim poznajemy źródła „buntu” mężczyzny. „Buntu”, z pozoru nieracjonalnego, który okazuje się mieć pewne podstawy. Ale jest to również historia oczyszczenia, które następuje po tym, gdy człowiekowi dane jest sięgnąć dna. Hogan musi przekroczyć kolejne granice, by zdać sobie sprawę z tego, jak daleko odszedł od młodzieńczych ideałów. Kluczową rolę w jego przemianie odgrywają i Halligan, i Nancy, uświadamiając Steve’owi, co powinno być prawdziwą wartością w jego życiu. Belgijski pisarz w „Czerwonych światłach” po raz kolejny udowadnia, jak świetnym jest znawcą ludzkiej psychiki i jak zgrabnie potrafi wniknąć w umysł swoich bohaterów – obojętnie po której stronie Oceanu oni żyją.
koniec
2 września 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.