Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzyjaciel Maigreta z dzieciństwa
Tytuł oryginalnyL’ami d’enfance de Maigret
Data wydania5 grudnia 2014
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-308-6
Format152s. 145×205mm
Cena19,—
Gatunekdla dzieci i młodzieży, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ileż (nie)warte są szkolne wspomnienia!
[Georges Simenon „Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pod koniec lat 60. XX wieku impet pisarski Georges’a Simenona zaczął powoli wygasać, co najprawdopodobniej miało związek z wiekiem pisarza. Zanim jednak zupełnie zrezygnował on z tworzenia beletrystyki, powstało jeszcze kilka powieści, w tym tych poświęconych słynnemu komisarzowi policji z Paryża. Jedną z nich był „Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa”.

Sebastian Chosiński

Ileż (nie)warte są szkolne wspomnienia!
[Georges Simenon „Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa” - recenzja]

Pod koniec lat 60. XX wieku impet pisarski Georges’a Simenona zaczął powoli wygasać, co najprawdopodobniej miało związek z wiekiem pisarza. Zanim jednak zupełnie zrezygnował on z tworzenia beletrystyki, powstało jeszcze kilka powieści, w tym tych poświęconych słynnemu komisarzowi policji z Paryża. Jedną z nich był „Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa”.

Georges Simenon
‹Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzyjaciel Maigreta z dzieciństwa
Tytuł oryginalnyL’ami d’enfance de Maigret
Data wydania5 grudnia 2014
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-308-6
Format152s. 145×205mm
Cena19,—
Gatunekdla dzieci i młodzieży, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ostatnie lata swego życia – od 1957 roku – Georges Simenon spędził w Szwajcarii, najpierw w pałacu w Échandens (na północ od Lozanny), następnie w położonej niemal po sąsiedzku posiadłości w Épalinges (w kantonie Vaud), wreszcie w samej Lozannie, gdzie zresztą zmarł we śnie we wrześniu 1989 roku (w wieku osiemdziesięciu sześciu lat). „Przyjaciela Maigreta z dzieciństwa” – będącego sześćdziesiątą dziewiątą w kolejności (spośród siedemdziesięciu pięciu) powieści o paryskim komisarzu (opowiadań w to nie wliczamy) – Belg napisał w ciągu tygodnia, pomiędzy 18 a 24 czerwca 1968 roku. Światło dzienne powieść ujrzała pięć miesięcy później nakładem wydawnictwa Presses de la Cité, któremu Simenon był wierny od momentu, gdy wznowił publikowanie książek po zakończeniu drugiej wojny światowej. Edycja gazetowa miała natomiast miejsce w grudniu na łamach poczytnego dziennika „Le Figaro” (w dwudziestu trzech odcinkach). Polscy czytelnicy mogli ją przeczytać po nieco ponad dwóch latach, drukowana była bowiem – pod tytułem „Komisarza Maigreta przyjaciel z lat dziecinnych” – na łamach trzech dzienników regionalnych: „Gazety Białostockiej” (1970-1971), „Kuriera Szczecińskiego” oraz katowickiej „Trybuny Robotniczej” (1971). Na wydanie książkowe w języku polskim musiała natomiast czekać do 2014 roku.
Jak to często w przypadku Georges’a Simenona bywało, akcję powieści umieścił w okresie, w którym powstawała. Jest więc połowa czerwca (domyślamy się, że 1968 roku), wiosna zbliża się ku końcowi, a wielkimi krokami nadchodzi lato. Komisarz Maigret nudzi się w swoim gabinecie, przyglądając się nie mniej od niego znudzonej musze. Pojawienie się interesanta przyjmuje więc z wielką nadzieją, tym bardziej że okazuje się nim jego dobry znajomy sprzed kilkudziesięciu lat – Léon Florentin. Mając lat kilkanaście, obaj uczęszczali do tej samej szkoły, ba! nawet tej samej klasy – w gimnazjum Banville w Moulins. Léon, uchodzący za klasowego klauna, będący z tego powodu wiecznym utrapieniem nauczycieli i dostarczycielem radości uczniom, był synem miejscowego cukiernika, któremu zresztą świetnie się wiodło. Nic więc dziwnego, że Maigret, gorzej sytuowany, miał wobec kolegi kompleks niższości, który umacniał jeszcze fakt, że podkochiwał się platonicznie w jego siostrze. Po ukończeniu szkoły spotkali się tylko raz, przed dwudziestu laty. Florentin sprawiał wtedy wrażenie „króla życia” – miał u swego boku piękną młodą kobietę, a poza tym samochód i wypchany portfel. Ale teraz to on przyszedł „po prośbie” do dawnego przyjaciela, na dodatek z wyglądu niewiele wskazywało na to, by wciąż mu się tak świetnie powodziło.
Wizyta Florentina, podającego się teraz za antykwariusza, na Quai de Orfèvres nie jest oczywiście podyktowana jedynie sympatią dla komisarza. Skłoniły go do niej kłopoty, w jakie popadł. Otóż tego właśnie dnia, zaledwie dwie godziny wcześniej, ktoś zamordował jego kochankę, trzydziestoparoletnią Joséphine Papet. Na dodatek Léon był w tym czasie, choć ukryty w garderobie sąsiadującej z łazienką, w mieszkaniu kobiety. Nie widział, jak twierdzi, mordercy; wyszedł z kryjówki dopiero, gdy zyskał pewność, że ten opuścił przybytek. I wtedy w sypialni znalazł nieżywą Josée. Zdając sobie sprawę, że może być głównym podejrzanym, postanowił nie czekać, aż złapie go policja, i sam zgłosił się do Maigreta. Komisarzowi od samego początku coś nie podoba się w zeznaniach starego znajomego, ale – jak to miewa w zwyczaju – jest daleki od wydawania pochopnych sądów. Najpierw postanawia obejrzeć, wraz ze swoimi inspektorami, miejsce zdarzenia. Oględziny rodzą zaś kolejne pytania i wątpliwości. Niektóre rozwiewa Florentin, zwłaszcza zaś te dotyczące źródeł zarobków panny Papet, która – jak się okazało – utrzymywała się z datków starszych od siebie kochanków. Léon nie tylko że o nich wiedział, to na dodatek nie miał najmniejszych oporów, by w rzeczywistości stać się utrzymankiem Joséphine.
Choć Maigretowi nie jest oczywiście do śmiechu, sam punkt wyjścia intrygi kryminalnej jest świadomie tragikomiczny. Bo też trudno, aby czytelnik nie uśmiechnął się pod nosem, dowiadując się o kilku nobliwych panach (w tym jednym z ministerstwa!), którzy korzystając z usług tej samej pani, nie wiedzą nawet o swoim istnieniu. Więcej, nie mają pojęcia o tym, że oprócz nich zabawia się ona jeszcze na boku z innymi – by tak rzec: dla własnej już przyjemności. Obrazu niesamowitości dopełnia jeszcze postać posągowej dozorczyni, pani Blanc, której umysł wydaje się tak nieprzenikniony, że nawet Maigret ma problem, aby dowieść jej, że składając zeznania, nie mówi całej prawdy. Sytuacji nie ułatwia też postępowanie Florentina, który kręci na potęgę, wywołując u komisarza spory dyskomfort moralny. Z jednej strony doświadczony gliniarz wyczuwa swoim policyjnym nosem, że jego znajomy z czasów szkolnych nie zabił Josée, ale z drugiej – nie ma wątpliwości, że ukrywa przed nim coś bardzo istotnego dla śledztwa. Musi więc tak pokierować dochodzeniem, by zmusić go do wyjawienia prawdy, nawet jeżeli przy okazji obciąży czymś siebie. Akcja posuwa się do przodu powoli, co pozwala Simenonowi po raz kolejny skupić się przede wszystkim na portretach psychologicznych bohaterów. Głównie na Léonie, który choć ma swój niesforny urok, wcale nie został przedstawiony w sposób sympatyczny.
„Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa” nie ma szczególnie zawiłej ani skomplikowanej intrygi. Nie zachwyca nagłymi zwrotami akcji, pościgami czy strzelaninami. Pewnie też z tego powodu na ekran przeniesiony został jedynie trzykrotnie, za każdym razem jako odcinek serialu: dwa razy przez Francuzów (w 1984 i 2003) i raz przez Anglików (w 1993 roku). W komisarza wcielili się etatowi odtwórcy tej postaci: Jean Richard, Bruno Crémer oraz Michael Gambon.
koniec
21 marca 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.