Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Danuta Frey
‹Fiat z Placu Teatralnego›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFiat z Placu Teatralnego
Data wydania1985
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format40s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
[Danuta Frey „Fiat z Placu Teatralnego” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
[Danuta Frey „Fiat z Placu Teatralnego” - recenzja]

Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

Danuta Frey
‹Fiat z Placu Teatralnego›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFiat z Placu Teatralnego
Data wydania1985
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format40s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Chociaż w latach 80. ubiegłego wieku gospodarka Polski Ludowej popadała stopniowo w coraz głębszy kryzys ekonomiczny, a papier na potrzeby wydawnictw książkowych reglamentowano – autorzy piszący dla Iskier raczej nie mogli narzekać. Nakład zeszytowych mikropowieści publikowanych w serii „Ewa wzywa 07…” wzrósł w tym czasie bowiem ze 100 do 150 tysięcy egzemplarzy. Od niego zapewne uzależnione było również honorarium autorskie. Danuta Frey-Majewska, która stałym czytelnikom „Ewy…” była znana już między innymi z „Maski śmierci” (1971) oraz „Hotelu «Kormoran»” (1979), miała więc powody do zadowolenia. Zwłaszcza że w kolejnych latach będzie stałą dostarczycielką historii o dzielnych i inteligentnych milicjantach tropiących podstępnych i – na szczęście – popełniających błędy przestępców.
O ile akcja dwóch wymienionych wyżej mikropowieści Frey-Majewskiej rozgrywała się na głębokiej prowincji (konkretnie: na Dolnym Śląsku i Mazurach), o tyle we „Fiacie z placu Teatralnego” pisarka przenosi czytelników do Warszawy. I, gwoli ścisłości, podwarszawskiego Międzylesia, co oznacza, że i tutaj rola prowincji zostaje podkreślona. Głównym bohaterem jest zaś major MO Marek Wanacki, którego poznajemy w nietypowych dla funkcjonariusza okolicznościach. Otóż wybrał się on z małżonką na koncert muzyki klasycznej do Filharmonii Narodowej. Nie, wcale nie dlatego, że któreś z nich jest wielbicielem Mozarta bądź Beethovena, po prostu coś nieprzewidzianego wypadło ich znajomym i oddali swoje bilety Wanackim. A że filharmonia to zawsze jakieś urozmaicenie, to dlaczego by nie pójść. Raz na rok albo rzadziej.
Po uniesieniach natury artystyczno-duchowej Wanaccy wracają do domu i szykują do snu. Majorowi nie będzie jednak dane tej nocy przytulić się do poduszki ani żony; zostaje bowiem wezwany przez oficera dyżurnego do wypadku na Młocinach. Jest to o tyle zaskakujące, że oficer pracuje w wydziale zabójstw. Wszystko szybko się jednak wyjaśnia: w rozbitym fiacie znaleziono bowiem ukryte w bagażniku zwłoki mężczyzny o śniadej cerze, co sugerowałoby południowe pochodzenie. Może jest Włochem, może Turkiem, a może Arabem? Dlaczego jednak został uduszony i wpakowany do bagażnika? I przede wszystkim, czy ci, którzy jechali samochodem mieli świadomość, jaki wiozą ponadplanowy bagaż? To mało prawdopodobne, ponieważ kierowca (siedemnastoletni uczeń zasadniczej szkoły samochodowej Zbigniew Bednarek) i jego pasażer (o dziesięć lat starszy od niego recydywista Janusz Kamiński ksywka „Cygan”) raczej nie garnęliby się do mokrej roboty.
Wanacki od samego początku dochodzenia przyjmuje założenie, że Bednarek i Kamiński ukradli samochód z parkingu przed Teatrem Wielkim, nie mając świadomości, że wiozą trupa. Jak się niebawem okazuje, wóz jest własnością inżyniera Jerzego Tomczyka, a jego żona na zdjęciu przedstawiającym ofiarę rozpoznaje męża. Tak naprawdę: to w zasadzie eksżona, bo lada chwila ma się uprawomocnić ich rozwód. A skąd ta dziwna karnacja Tomczyka? Cóż, ostatnie lata spędził, pracując na budowie w jednym z krajów arabskich. Wrócił parę miesięcy temu. Można zatem założyć, że był człowiekiem majętnym. Czy dlatego zginął? Ustalając, co Tomczyk robił bezpośrednio przed śmiercią, major Wanacki dociera do mechanika samochodowego w Międzylesiu, od którego inżynier miał właśnie kupić samochód. Ten mechanik to zresztą podejrzana osoba, być może nawet zamieszana w handel kradzionymi wozami.
W każdym razie śledztwo wykazuje dobitnie, że osób mających z Tomczykiem na pieńku nie brakowało. Tym bardziej że on sam nie zaliczał się do ludzi szczególnie sympatycznych i bywało, że narażał się nawet najbliższemu otoczeniu. Praktycznie każda rozmowa, jaką odbywa prowadzący śledztwo major, poszerza krąg podejrzanych, zamiast go zawężać. I na dodatek wszyscy, którzy brani są pod uwagę, mieli motywy i sposobność. Cóż, nie ma czego zazdrościć Wanackiemu, zwłaszcza że łapie katar i ewidentnie powinien położyć się do łóżka. A tymczasem… Mikropowieści z serii „Ewa wzywa 07…”, o czym już kiedyś wspominałem, nie zaliczają się do wybitnych. W przypadku „Fiata z placu Teatralnego” to się potwierdza, chociaż na tle wielu innych i tak ma on swoje plusy. Przede wszystkim trafnie portretuje Polskę Ludową pierwszej połowy lat 80., czyli w okresie upadku gospodarczego i powszechnego kombinatorstwa, kiedy kwitł kult dolara, a dla wielu nawet kupno bonów towarowych PeKaO były niedoścignionym marzeniem.
Jak to dobrze, że o takich czasach czytamy teraz jedynie w starych kryminałach!
koniec
15 października 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Na wysokich obrotach
Joanna Kapica-Curzytek

29 XI 2021

Rezolutna Jaga, młoda czarownica, musi stawić czoło bandzie zmorów i uratować uprowadzonych rodziców. Powieść „Jaga i dom na orlich nogach” nie pozwala się nudzić i z humorem prowadzi młodych czytelników do granic wyobraźni.

więcej »

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.