Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

10 największych rozczarowań muzycznych 2021 roku

Esensja.pl
Esensja.pl
Były płyty najlepsze, czas na te najbardziej rozczarowujące. Okazało się bowiem, że nie wszystkim przy tworzeniu służył spokój lockdownu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2021 roku

Były płyty najlepsze, czas na te najbardziej rozczarowujące. Okazało się bowiem, że nie wszystkim przy tworzeniu służył spokój lockdownu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Nowa wersja filmowej „Diuny” jest rewelacyjna. Ostatni raz byłem tak podniecony ekranizacją powieści po pierwszym seansie „Drużyny Pierścienia”. W kinie muzyka wgniatała w fotel. Niestety z płyty, bez obrazu okazuje się totalnie niesłuchalna. Tak więc umieszczenie tego soundtracku w niniejszym zestawieniu wiąże się tylko z tym problemem.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Therion po nagraniu bombastycznego, trzypłytowego dzieła „Beloved Antichrist” musiał odreagować krótszymi formami. Tylko, czy od razu trzeba było przerzucić się na granie popu?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Granie koncertów zostało ograniczone, więc artyści radzą sobie jak mogą. Popularność zyskały występy bez publiczności nadawane na żywo w internecie. Niestety takie sterylne warunki nie zastąpią bezpośredniego kontaktu z publicznością. Dowodem na to jest wyjątkowo mało ekscytujący koncert „Live from Apocalypse”, czyli rejestracja takiego właśnie show.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ktoś powinien uświadomić Lanę, że jej twórczość jest mocno powtarzalna i lepiej niech się skupi na jakości, nie ilości. „Blue Banisters” to drugi album, jaki wydała w minionym roku. Może nie brzmi specjalnie tragicznie, ale wpada jednym uchem i drugim wypada, nie zostając na dłużej. Nie ma na nim nawet jednego utworu, który wydawałby się bardziej zajmujący.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
To straszne, co się stało z jednym z najlepszych rockowych zespołów świata. Jeszcze dekadę temu nagrywał bardzo dobre, gitarowe krążki z intrygującym przesłaniem. Teraz jednak zatonął w nijakich, popowych dźwiękach, cukierkowej produkcji i ogólnym braku dobrego smaku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Steven Wilson to kolejny wykonawca na niniejszej liście, który zaprzedał duszę słodkim produkcjom i popowej stylistyce. A wydawało się, że koszmarek w postaci ostatniego dokonania Blackfield, zespołu, w którym również działa Wilson, był wypadkiem przy pracy. Tymczasem to jakiś niezdrowy trend. Dobrze, że wraca Porcupine Tree.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jeszcze jeden syndrom lockdownu. Ponieważ artyści mają dużo czasu, a niekoniecznie idzie on w parze z nowymi pomysłami, zaczynają nagrywać albumy z przeróbkami. Tyle tylko, że to również trzeba umieć zrobić z głową. I nie można się przy tym zasłaniać faktem bycia legendą Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Na debiutanckim albumie Witek „grał dla nas” i wyszło mu to wspaniale. Teraz jednak „gra dla siebie” i może lepiej, by tak zostało. Miejski folk został porzucony na rzecz lukrowanej, popowej produkcji, zaś teksty stały się tak grafomańskie, że aż zęby bolą.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Grabaż zapowiadał, że „Piekło” będzie płytą w większości akustyczną. Niestety potem przyszedł producent Sławomir Pietrzak i nie wiedzieć czemu nawtykał wszędzie elektroniki. Tymczasem Grabaż jest rockerem pełną gębą, zarówno pod względem wokalnym, jak i tekstowym i taka estetyka do niego po prostu nie pasuje. Ja w każdym razie miałem uczucie irytującego dysonansu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Zawsze broniłem Kazika, bo na każdej płycie potrafił umieścić coś ciekawego, nawet na swoich słabszych dokonaniach. Tak właśnie było z Kultem, który już od dłuższego czasu nie ekscytuje jak dawniej. Niemniej zawsze trafiały się perełki, które z marszu stawały się evergreenami. Tymczasem na „Ostatniej płycie” ich brakuje. Pod względem muzycznym jest płasko i nie słychać, by w zespole grało tak dużo muzyków, natomiast tekstowo Staszewski niebezpiecznie ociera się o banał i grafomanię. Trochę słabo, że najlepiej z tego wszystkiego pamięta się mówione wstawki pomiędzy utworami.
koniec
2 lutego 2022

Komentarze

03 II 2022   12:03:32

Odnośnie koncertów bez publiczności to bardzo polecam ten:
https://www.youtube.com/watch?v=e0g4TtI_XTM

Słuchałam go już co najmniej kilka razy i ani trochę mnie nie nudzi.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Subtelny ornament krewnego z prowincji
Sebastian Chosiński

13 VIII 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj drugi album Terjego Rypdala nagrany w ramach projektu The Chasers.

więcej »

Pink Floyd w XXI wieku: Wczesne kiełkowanie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 VIII 2022

W XXI wieku zespół Pink Floyd praktycznie przestał istnieć. Panowie jeśli już nagrywali, to raczej na swój rachunek, a o koncertach mowy być nie mogło. Niemniej fani niemal co roku są uszczęśliwiani kolejnymi albumami sygnowanymi nazwą zespołu. Na przykład opublikowanym osobno fragmentem boksu „The Early Years 1965-1972” pod tytułem „1968: Germin/ation” z 2017 roku.

więcej »

Non omnis moriar: U boku Terjego na jazzowe salony…
Sebastian Chosiński

6 VIII 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwszy (z trzech) album Terjego Rypdala nagrany w ramach projektu The Chasers.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

30 najlepszych płyt 2021 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 naj… : Najseksowniejsze okładki z udziałem Mary Jane
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 naj...: Dzień Nauczyciela
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 najśmieszniejszych lub najdziwniejszych książkowych scen ze zwierzętami
— Esensja

10 naj… : Zwierzęta
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj…: 11 twarzy jesieni
— Esensja

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 najlepszych slasherów komediowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 slasherów oddających hołd klasykom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Wyrzut sumienia pędzącego miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Depresyjna pustka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tacy gorsi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tu miejsce na labirynt…: Kruk krukowi, czyli Muzyczna opowieść niesamowita
— Sebastian Chosiński

Symfonia à la carte
— Mateusz Kowalski

Amerykański sen z YouTube
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Esensja słucha: Październik 2011
— Sebastian Chosiński, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Bartosz Makświej, Michał Perzyna

Esensja słucha: Drugi kwartał 2010
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Michał Perzyna, Jakub Stępień, Jacek Walewski, Mieszko B. Wandowicz

Nie zamierzam się stąd ruszać. Tu mi dobrze
— Jakub Stępień

Pot i Kreff: Kazik grać, k… mać!!!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Komiksowe Top 10: Lipiec 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Sierpień 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Pink Floyd w XXI wieku: Wczesne kiełkowanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Najwcześniejsze z wczesnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Programowe uczucie niedosytu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Rysa na murze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.