Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Maigret podróżuje›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret podróżuje
Tytuł oryginalnyMaigret voyage
Data wydania10 listopada 2017
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
ISBN978-83-7470-358-1
Format136s.
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nagi pułkownik i histeryczna hrabina
[Georges Simenon „Maigret podróżuje” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W 1957 roku Georges Simenon ponownie zmienił miejsce zamieszkania; opuścił – po raz wtóry – Francję i przeniósł się do Szwajcarii, w której pozostał już do końca życia, przez ponad trzydzieści lat. „Maigret podróżuje” to pierwsza powieść, jaka powstała po tej przeprowadzce. Być może właśnie z tego powodu akcja książki rozgrywa się częściowo w tym kraju.

Sebastian Chosiński

Nagi pułkownik i histeryczna hrabina
[Georges Simenon „Maigret podróżuje” - recenzja]

W 1957 roku Georges Simenon ponownie zmienił miejsce zamieszkania; opuścił – po raz wtóry – Francję i przeniósł się do Szwajcarii, w której pozostał już do końca życia, przez ponad trzydzieści lat. „Maigret podróżuje” to pierwsza powieść, jaka powstała po tej przeprowadzce. Być może właśnie z tego powodu akcja książki rozgrywa się częściowo w tym kraju.

Georges Simenon
‹Maigret podróżuje›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret podróżuje
Tytuł oryginalnyMaigret voyage
Data wydania10 listopada 2017
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
ISBN978-83-7470-358-1
Format136s.
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Georges Simenon był niespokojnym duchem. Urodził się w 1903 roku w belgijskim Liege, ale jako dziewiętnastolatek przeniósł się do Francji. Choć formalnie pozostawała ona jego domem do 1945 roku, nierzadko opuszczał ją, udając się w liczne podróże. Nad Sekwaną i Loarą też dość często zmieniał adresy (Paryż, Marsylia, La Rochelle), Kiedy skończyła się druga wojna światowa, podjął jeszcze odważniejszą decyzję – przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, skąd powrócił do Europy po dziesięciu latach. I znów zagościł we Francji, lecz tym razem na krótko, bo już w 1957 roku osiadł w szwajcarskim kantonie Vaud w miasteczku Échandens. Kraju Helwetów nie opuścił do samej śmierci, co nastąpiło trzydzieści dwa lata później. Gdziekolwiek przebywał – na krócej bądź dłużej – wszędzie pisał. W typowy dla siebie sposób, czyli – bardzo szybko. Stworzenie nowej powieści zajmowało mu zazwyczaj – plus minus – tydzień. Nie inaczej było w przypadku „Maigret podróżuje”, pierwszej książki powstałej po przenosinach do Szwajcarii.
Do pracy nad nią przystąpił 10 sierpnia 1957 roku, a ostatnią kropkę postawił już 17 sierpnia. Potem zapewne jeszcze raz (albo i więcej) przejrzał dokładnie rękopis, po czym włożył go do koperty i wysłał do paryskiej siedziby oficyny Presses de la Cité, w której wydawał swoje książki od powrotu ze Stanów Zjednoczonych. Do księgarń „Maigret podróżuje” trafił cztery miesiące później, to jest w grudniu. Co ciekawe, był to jeden z nielicznych kryminałów Simenona z komisarzem Jules’em Maigretem w roli głównej, który nie został wcześniej wydrukowany na łamach prasy. Być może było to skutkiem zamieszania związanego z wyprowadzką pisarza z Francji, bo przecież przyczyną na pewno nie była kiepska jakość fabuły. Owszem, „Maigret podróżuje” nie jest arcydziełem. Wypada słabiej niż chociażby – aby pozostać jedynie przy powieściach z gliniarzem rezydującym przy Quai de Orfèvres – nieco wcześniejsze „Maigret w kabarecie” (1951) i „Maigret i trup w kanale” (1955) czy późniejsze „Maigret i sąd przysięgłych” (1960), „Maigret i sobotni klient” (1962) bądź ostatni z całego cyklu „Maigret i pan Charles” (1972), ale to wciąż bardzo ciekawa powieść kryminalna z tradycyjnie rozbudowanym wątkiem psychologicznym.
Prowadząc swoje śledztwa, komisarz Maigret stykał się z ludźmi ze wszystkich grup społecznych: od robotników, przez artystów, aż po inteligencję i wpływową burżuazję. Grzebał w brudach zarówno rodzin patologicznych, jak i wielce szanowanych. Tym razem los sprawia, że musi przyjrzeć się relacjom łączącym ludzi z najwyższych sfer (także biznesowych). Ofiarą jest bowiem przebywający aktualnie w Paryżu angielski miliarder, nieco ponad sześćdziesięcioletni pułkownik David Ward. Jego nagie ciało znaleziono w wannie w łazience luksusowego hotelu George V w centrum Paryża. Sekcja zwłok nie pozostawia wątpliwości, że nie była to śmierć naturalna – ktoś użył (i to sporej) siły, aby przez dłuższy czas przytrzymać głowę ekswojskowego pod wodą. Jakby tego było mało, tej samej nocy w tym samym hotelu próbowała popełnić samobójstwo trzydziestodziewięcioletnia hrabina Louise Palmieri, na które to wydarzenie policjanci z wydziału Maigreta początkowo nie zwracają baczniejszej uwagi. Wszak próba okazała się nieudana, zresztą dzięki samej hrabinie, która po zażyciu środków nasennych… rozmyśliła się i wezwała pomoc.
Gdyby oba fakty zostały ze sobą dostatecznie szybko powiązane, zapewne zaoszczędziłoby to komisarzowi sporo fatygi, ale jednocześnie sprawiłoby, że prowadząc dochodzenie, nie musiałby w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin podróżować samolotem najpierw do Monte Carlo, następnie do Lozanny, by ostatecznie – pod koniec drugiego dnia śledztwa – wrócić do Paryża. Tylko czy w przeciwnym wypadku Simenon znalazłby pretekst, aby napisać powieść? Jak to często u belgijskiego pisarza bywa, w „Maigret podróżuje” nie mniej istotny co kryminalny jest wątek psychologiczny. Jeden nie mógłby istnieć bez drugiego. Przecież sam komisarz jest nie tylko doskonałym „psem śledczym”, ale także wybitnym znawcą zawiłości ludzkich umysłów i namiętności. Chcąc dopaść zbrodniarza, stara się przede wszystkim zrozumieć, dlaczego popełniono przestępstwo, kim są osoby zamieszane w sprawę. Nie mając twardych dowodów, stara się natomiast innymi metodami zmusić zabójcę do przyznania się do winy. Z takimi właśnie zabiegami mamy do czynienia tutaj – i nie da się ukryć, że przyglądanie się detektywistycznej kuchni Maigreta potrafi być fascynujące.
Dodatkową atrakcją tej akurat powieści są także – choć może niektórym trudno będzie w to uwierzyć – elementy humorystyczne, których głównym dostarczycielem jest sam komisarz. Maigret, poruszając się wśród ludzi bogatych, międzynarodowych celebrytów z pierwszych stron gazet, czuje się bardzo nieswojo. Zaskakuje go ich niekiedy bardzo luzackie i żywiołowe zachowanie; ma problemy, by odpowiednio zareagować, gdy w jego obecności ataku histerii dostaje arystokratka. Ewidentnie męczy się i pewnie niejeden raz przeklina w duchu, że nie trafiło mu się jakieś „normalne” zabójstwo w podejrzanej dzielnicy, zamiast w jednym z najbardziej luksusowych w tamtym czasie hoteli w Europie. I chyba nie jest przypadkiem fakt, że na pomysł przygwożdżenia mordercy wpada dopiero, kiedy stają przed nim ludzie z gminu… Powieść „Maigret podróżuje” (pięćdziesiąta pierwsza w serii) doczekała się dwóch telewizyjnych adaptacji – angielskiej (1963) i francuskiej (1987); w postać legendarnego komisarza wcielili się w nich odpowiednio Rupert Davies i Jean Richard.
koniec
3 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.